Narzedzia AI
Narzedzia AI · 5 min czytania · 4 kwietnia 2026

Mozilla szuka pieniędzy poza Google. AI zabija wyszukiwarki

Mozilla szuka pieniędzy poza Google. AI zabija wyszukiwarki

Źródło: Link

AI dla Twojej firmy

Szkolenia, warsztaty i wdrożenia AI. Dopasowane do Twojego zespołu.

Sprawdź ofertę →
  • Mozilla zarabia głównie na umowach z Google (wyszukiwarka domyślna w Firefoksie)
  • AI zmienia sposób, w jaki ludzie szukają informacji – zamiast klikać w linki, dostają gotowe odpowiedzi
  • Surman przyznaje: Mozilla od lat próbuje dywersyfikować przychody, bo wie, że model oparty na wyszukiwarkach się kończy
  • Nowe źródła dochodu: VPN, e-mail z ochroną prywatności, eksperymenty z AI

Co się stanie, gdy ludzie przestaną klikać w wyniki wyszukiwania? Dla Ciebie – nic. Dla Mozilli – wszystko. Jeśli nikt nie szuka przez Google, Google nie płaci przeglądarkom za domyślne ustawienie wyszukiwarki. A Mozilla żyje z tych pieniędzy.

Mark Surman, prezes Mozilli, mówi to głośno: AI zmienia rynek wyszukiwania, a Firefox musi znaleźć nowe źródła przychodów. Szybko.

Tradycyjne wyszukiwarki vs. AI answer engines – zmiana, która niszczy model biznesowy przeglądarek

Kiedy AI zabija wyszukiwarki, przeglądarki tracą pensję

Firefox zarabia na umowach z wyszukiwarkami. Google płaci, żeby być domyślną opcją. To proste: użytkownik wpisuje zapytanie, klika w link, Google zarabia na reklamach, Mozilla dostaje procent. Model działał przez lata.

Teraz ludzie pytają ChatGPT, Claude'a, Perplexity. Dostają odpowiedź. Nie klikają w linki. Nie widzą reklam. Google nie zarabia. Mozilla też nie.

Surman przyznaje wprost: Mozilla od kilku lat wie, że to się stanie. Dlatego testują inne modele – VPN (Mozilla VPN), e-mail z ochroną prywatności (Firefox Relay), nawet własne eksperymenty z AI. Problem? Żaden z tych produktów nie generuje jeszcze przychodów na skalę, która zastąpi Google.

To nie jest problem tylko Mozilli. Asystenci AI zmieniają sposób, w jaki pracujemy z kodem, a teraz zmieniają też sposób, w jaki szukamy informacji. Dla użytkowników – wygoda. Dla firm żyjących z reklam w wyszukiwarkach – egzystencjalny kryzys.

Dywersyfikacja brzmi dobrze. W praktyce jest trudna

Mozilla próbuje różnych rzeczy. VPN działa, ale rynek jest zatłoczony. Firefox Relay (maskowanie adresów e-mail) to nisza. Pocket (czytanie artykułów offline) ma użytkowników, ale nie przynosi wielkich pieniędzy.

Surman mówi, że Mozilla eksperymentuje z AI – ostrożnie. Nie chcą budować kolejnego chatbota. Chcą narzędzi, które chronią prywatność użytkowników, a nie zbierają dane na potęgę (jak robi to większość konkurencji).

Mozilla szuka nowych źródeł przychodów – ale żadne z nich nie zastąpi jeszcze pieniędzy z Google

Problem? Budowanie produktów AI z poszanowaniem prywatności jest wolniejsze i droższe niż model "zbierz wszystko, trenuj na wszystkim". OpenAI publikuje zasady działania swoich modeli, ale Mozilla musi iść dalej – pokazać, że da się robić AI inaczej. I zarabiać na tym.

Co Mozilla testuje w AI

Surman nie podaje szczegółów (typowe dla Mozilli – dużo mówią o wartościach, mało o konkretach), ale wspomina o kilku kierunkach:

  • AI w przeglądarce – narzędzia pomagające w przeglądaniu, ale bez wysyłania historii do chmury
  • Lokalne modele – eksperymenty z uruchamianiem AI bezpośrednio na urządzeniu użytkownika (podobnie jak Perplexity Personal Computer)
  • Narzędzia dla twórców – AI pomagające w tworzeniu treści, ale z kontrolą nad danymi

Żadne z tych narzędzi nie jest jeszcze produktem. To eksperymenty. Mozilla ma czas – nie za dużo.

Regulacje mogą pomóc. Albo przyspieszyć upadek

Mozilla od lat walczy o regulacje, które zmusiłyby Google do otwarcia rynku wyszukiwarek. W teorii – świetnie. W praktyce – ryzykowne.

Jeśli regulatorzy zakazaliby Google płacenia za domyślne ustawienia w przeglądarkach, Mozilla straciłaby główne źródło przychodów. Surman mówi, że Mozilla wspiera takie regulacje, ale jednocześnie wie, że musi być gotowa na świat bez pieniędzy z Google.

Unia Europejska już teraz wymusza zmiany – Digital Markets Act (DMA) każe Google pokazywać użytkownikom wybór wyszukiwarki przy pierwszym uruchomieniu przeglądarki. To osłabia pozycję Google, ale też zmniejsza wartość umów z przeglądarkami. Mniej użytkowników wybiera Google = mniej pieniędzy dla Mozilli.

Regulacje mogą złamać monopol Google – ale też odebrać Mozilli główne źródło przychodów

Dla polskich firm i użytkowników to ważne. Banki budują własne centra AI, zamiast kupować gotowe rozwiązania – podobnie Mozilla musi zbudować własny model biznesowy, zamiast polegać na Google.

Mozilla ma przed sobą trudną drogę

Jeśli używasz Firefoksa – na razie nic się nie zmienia. Przeglądarka działa, rozwija się, dostaje aktualizacje. Jeśli Mozilla nie znajdzie nowych źródeł przychodów, za kilka lat może nie być komu jej rozwijać.

Jeśli budujesz firmę opartą na AI – patrz, co robi Mozilla. Oni próbują zbudować AI z poszanowaniem prywatności. To trudniejsze, wolniejsze, droższe. Jeśli im się uda, pokażą, że da się inaczej. I że użytkownicy są gotowi za to płacić.

Jeśli pracujesz w marketingu – obserwuj, jak AI zmienia wyszukiwanie. Darmowe narzędzia AI już teraz zastępują Google w wielu zadaniach. Za rok-dwa większość ludzi może w ogóle nie klikać w wyniki wyszukiwania. Twoja strategia SEO musi to uwzględnić.

Dobra, powiedzmy to wprost: Mozilla nie udaje, że wszystko jest w porządku. Surman mówi jasno – model biznesowy oparty na wyszukiwarkach się kończy. Pytanie brzmi: czy Mozilla znajdzie nowy, zanim będzie za późno?

Na podstawie: MediaNama – Mozilla President Mark Surman on AI Disrupting Search and the Future of Browser Revenue

Informacje o artykule

Podoba Ci się ten artykuł?

Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od 18 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.