Mozilla szuka pieniędzy poza Google. AI zabija wyszukiwarki
Źródło: Link
Źródło: Link
Szkolenia, warsztaty i wdrożenia AI. Dopasowane do Twojego zespołu.
Co się stanie, gdy ludzie przestaną klikać w wyniki wyszukiwania? Dla Ciebie – nic. Dla Mozilli – wszystko. Jeśli nikt nie szuka przez Google, Google nie płaci przeglądarkom za domyślne ustawienie wyszukiwarki. A Mozilla żyje z tych pieniędzy.
Mark Surman, prezes Mozilli, mówi to głośno: AI zmienia rynek wyszukiwania, a Firefox musi znaleźć nowe źródła przychodów. Szybko.
Firefox zarabia na umowach z wyszukiwarkami. Google płaci, żeby być domyślną opcją. To proste: użytkownik wpisuje zapytanie, klika w link, Google zarabia na reklamach, Mozilla dostaje procent. Model działał przez lata.
Teraz ludzie pytają ChatGPT, Claude'a, Perplexity. Dostają odpowiedź. Nie klikają w linki. Nie widzą reklam. Google nie zarabia. Mozilla też nie.
Surman przyznaje wprost: Mozilla od kilku lat wie, że to się stanie. Dlatego testują inne modele – VPN (Mozilla VPN), e-mail z ochroną prywatności (Firefox Relay), nawet własne eksperymenty z AI. Problem? Żaden z tych produktów nie generuje jeszcze przychodów na skalę, która zastąpi Google.
To nie jest problem tylko Mozilli. Asystenci AI zmieniają sposób, w jaki pracujemy z kodem, a teraz zmieniają też sposób, w jaki szukamy informacji. Dla użytkowników – wygoda. Dla firm żyjących z reklam w wyszukiwarkach – egzystencjalny kryzys.
Mozilla próbuje różnych rzeczy. VPN działa, ale rynek jest zatłoczony. Firefox Relay (maskowanie adresów e-mail) to nisza. Pocket (czytanie artykułów offline) ma użytkowników, ale nie przynosi wielkich pieniędzy.
Surman mówi, że Mozilla eksperymentuje z AI – ostrożnie. Nie chcą budować kolejnego chatbota. Chcą narzędzi, które chronią prywatność użytkowników, a nie zbierają dane na potęgę (jak robi to większość konkurencji).
Problem? Budowanie produktów AI z poszanowaniem prywatności jest wolniejsze i droższe niż model "zbierz wszystko, trenuj na wszystkim". OpenAI publikuje zasady działania swoich modeli, ale Mozilla musi iść dalej – pokazać, że da się robić AI inaczej. I zarabiać na tym.
Surman nie podaje szczegółów (typowe dla Mozilli – dużo mówią o wartościach, mało o konkretach), ale wspomina o kilku kierunkach:
Żadne z tych narzędzi nie jest jeszcze produktem. To eksperymenty. Mozilla ma czas – nie za dużo.
Mozilla od lat walczy o regulacje, które zmusiłyby Google do otwarcia rynku wyszukiwarek. W teorii – świetnie. W praktyce – ryzykowne.
Jeśli regulatorzy zakazaliby Google płacenia za domyślne ustawienia w przeglądarkach, Mozilla straciłaby główne źródło przychodów. Surman mówi, że Mozilla wspiera takie regulacje, ale jednocześnie wie, że musi być gotowa na świat bez pieniędzy z Google.
Unia Europejska już teraz wymusza zmiany – Digital Markets Act (DMA) każe Google pokazywać użytkownikom wybór wyszukiwarki przy pierwszym uruchomieniu przeglądarki. To osłabia pozycję Google, ale też zmniejsza wartość umów z przeglądarkami. Mniej użytkowników wybiera Google = mniej pieniędzy dla Mozilli.
Dla polskich firm i użytkowników to ważne. Banki budują własne centra AI, zamiast kupować gotowe rozwiązania – podobnie Mozilla musi zbudować własny model biznesowy, zamiast polegać na Google.
Jeśli używasz Firefoksa – na razie nic się nie zmienia. Przeglądarka działa, rozwija się, dostaje aktualizacje. Jeśli Mozilla nie znajdzie nowych źródeł przychodów, za kilka lat może nie być komu jej rozwijać.
Jeśli budujesz firmę opartą na AI – patrz, co robi Mozilla. Oni próbują zbudować AI z poszanowaniem prywatności. To trudniejsze, wolniejsze, droższe. Jeśli im się uda, pokażą, że da się inaczej. I że użytkownicy są gotowi za to płacić.
Jeśli pracujesz w marketingu – obserwuj, jak AI zmienia wyszukiwanie. Darmowe narzędzia AI już teraz zastępują Google w wielu zadaniach. Za rok-dwa większość ludzi może w ogóle nie klikać w wyniki wyszukiwania. Twoja strategia SEO musi to uwzględnić.
Dobra, powiedzmy to wprost: Mozilla nie udaje, że wszystko jest w porządku. Surman mówi jasno – model biznesowy oparty na wyszukiwarkach się kończy. Pytanie brzmi: czy Mozilla znajdzie nowy, zanim będzie za późno?
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar