Indie korzysta z open source, ale nic nie daje w zamian
Źródło: Link
Źródło: Link
Indie to potęga technologiczna z tysiącami startupów i milionami programistów. Problem? Kraj ten praktycznie nic nie wnosi do rozwoju oprogramowania open source, mimo że korzysta z niego na potęgę. Alarmuje o tym Kailash Nadh, CTO indyjskiej firmy fintech Zerodha, przy okazji pierwszej rocznicy uruchomienia funduszu FLOSS/fund.
Indyjskie firmy technologiczne budują swoje produkty w oparciu o darmowe narzędzia open source. Linux, PostgreSQL, frameworki webowe – infrastruktura całego sektora IT opiera się na FOSS (Free and Open Source Software). Problem w tym, że przepływ wartości działa tylko w jedną stronę.
Zerodha, jedna z największych platform tradingowych w Indiach, postanowiła zmierzyć się z tym problemem rok temu. Firma uruchomiła FLOSS/fund – inicjatywę finansującą kluczowe projekty open source na całym świecie. Pierwsza rocznica działania funduszu stała się okazją do podsumowania stanu indyjskiego wkładu w społeczność FOSS. I nie jest kolorowo.
Nadh nie owijał w bawełnę w swoim podsumowaniu. Mimo że Indie mają jeden z największych na świecie zbiorów programistów i dynamicznie rozwijający się sektor technologiczny, krajowy wkład w projekty open source pozostaje marginalny. Szczególnie uderzające w sytuacji, gdy indyjskie firmy polegają na darmowym oprogramowaniu niemal w stu procentach.
FLOSS/fund przez rok wspierał finansowo projekty, na których opiera się działalność Zerodha. Firma przekazywała środki twórcom narzędzi, z których korzysta na co dzień – od bibliotek programistycznych po całe systemy operacyjne. Bo ktoś musi w końcu płacić ludziom, którzy utrzymują fundamenty internetu, prawda?
Problem, na który wskazuje Nadh, dotyczy nie tylko Indii. Wiele krajów i firm korzysta z open source jak z darmowego bufetu, nie zastanawiając się nad tym, kto faktycznie płaci za utrzymanie tych projektów. Większość kluczowych narzędzi FOSS jest rozwijana przez małe zespoły lub pojedyncze osoby. Często bez stabilnego finansowania.
Brak wsparcia dla projektów open source to bomba z opóźnionym zapłonem. Jeśli twórcy kluczowych bibliotek i narzędzi nie otrzymują wystarczającego wsparcia, mogą porzucić swoje projekty. A to oznacza potencjalne luki bezpieczeństwa, brak aktualizacji i problemy dla tysięcy firm, które na tych narzędziach bazują.
Zerodha planuje kontynuować swoją inicjatywę. Firma pokazuje, że można prowadzić dochodowy biznes i jednocześnie odpowiedzialnie traktować społeczność open source. To model, który warto powielić – szczególnie w krajach, gdzie sektor technologiczny rośnie w siłę, ale nie przekłada się to na wkład w rozwój narzędzi, na których ten wzrost jest zbudowany.
Nadh ma nadzieję, że jego głos zainspiruje inne indyjskie firmy do większego zaangażowania w ekosystem FOSS. Czy się to uda? Przekonamy się w kolejnych latach.
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar