Claude Code Projects: jeden szef, wielu agentów AI naraz
Przejdź do treści i przykładów
Źródło: Link
Źródło: Link
AI do kodowania to zwykle jeden asystent, z którym gadasz jak z kolegą przy biurku. Zapominasz mu podać kontekst - zapomina, co robiliście wczoraj. Anthropic postanowił to zmienić i odświeżył funkcję Projects w Claude Code, dając jej coś, czego brakowało: pamięć zbiorową i zespół agentów pracujących razem, a nie osobno.
Nowa wersja Projects pozwala uruchomić wielu agentów pod jednym dachem - ze wspólną pamięcią, wspólnymi celami i wspólną biblioteką plików oraz artefaktów. Podobne rozwiązania widać już u innych firm, jak systemy agentowe przejmujące produkcyjne zadania, w tym Grok Bot od xAI. Kierunek branży jest jasny: pojedynczy chatbot to za mało, liczy się zespół, który potrafi się ze sobą dogadać.
Sercem nowych Projects są tak zwane threads, czyli wątki. Każdy z nich to osobne zadanie zlecone agentowi - jeden może pisać testy, drugi refaktoryzować funkcję, trzeci szukać błędu w innej części kodu. Wszystkie dzieją się równolegle, nie po kolei.
Nad całością czuwa koordynator - mechanizm, który rozdziela zadania i pilnuje, żeby wątki się nie gryzły. To trochę jak project manager, który wie, kto nad czym pracuje, żeby dwie osoby nie poprawiały jednocześnie tego samego fragmentu tekstu.
Bo tu jest haczyk: jeśli dwa wątki jednak wejdą sobie w drogę i dotkną tego samego fragmentu kodu, system nie panikuje. Każdy wątek pracuje na własnej kopii repozytorium (na własnej „gałęzi”, jak to się fachowo nazywa), więc konflikt rozwiązuje się dokładnie tak, jak przy zwykłej pracy zespołowej programistów - jako konflikt scalenia (merge conflict), identyczny z tym, który pojawia się przy zwykłym pull requeście. Anthropic nie wymyśla tu nowej magii - podpina agentów pod procesy, które programiści znają od lat.
Każdy wątek może pójść jeszcze o krok dalej i sam podzielić swoje zadanie na mniejsze części, korzystając z subagentów, pętli i gotowych schematów pracy (workflow). Dzięki temu duże zlecenie - na przykład przebudowa większego modułu - kończy się szybciej, bo praca rozbija się na kawałki, które da się wykonać jednocześnie zamiast po kolei.
To podejście przypomina to, co widzieliśmy już przy innych próbach uporządkowania pracy agentów AI - jak choćby przy DeepSeek Harness, który miał zaprowadzić porządek na biurku agentów. Cała branża doszła do podobnego wniosku: sam agent, który świetnie pisze kod, to nie wystarczy. Potrzeba struktury, która pilnuje, żeby dziesięć agentów naraz nie zamieniło projektu w chaos.
Dla kogoś, kto na co dzień nie pisze kodu, to temat z innej bajki. Mechanizm jest jednak wart zapamiętania, bo pokazuje kierunek, w którym idzie całe AI - nie tylko w programowaniu. Coraz częściej firmy nie budują jednego super-asystenta, tylko zespoły wyspecjalizowanych agentów, które dzielą się zadaniami i mają nad sobą nadzorcę pilnującego spójności.
Widać to też w innych zakątkach branży - Google pracuje nad mechanizmami nadzoru nad agentami, żeby ci nie robili szkód po cichu, a Tencent łączy kilka narzędzi w jeden ekosystem agentowy. To nie przypadek - im więcej agentów działa równolegle, tym większa potrzeba kogoś (albo czegoś), kto ogarnia całość.
Jeśli rozważasz wdrożenie takich narzędzi w swojej firmie czy zespole, kluczowe pytanie brzmi nie „czy AI napisze kod”, tylko „czy da się nim zarządzać tak, żeby nie trzeba było ręcznie rozplątywać efektów pracy dziesięciu agentów naraz”. Odpowiedź Anthropic na razie brzmi: da się, o ile zaakceptujesz, że konflikty i tak trzeba będzie czasem rozwiązać ręcznie - dokładnie tak jak w pracy z ludzkim zespołem.
Zespół agentów AI w Twojej firmie? Jeśli zastanawiasz się, jak wdrożyć narzędzia agentowe w swoim biznesie zamiast ręcznie klikać w kolejny chatbot, zobacz konkretne przykłady wdrożeń. Zobacz wdrożenia AI dla firm →
Jeśli pracujesz z kodem albo zarządzasz zespołem, który go pisze, sprawdź, jak nowe Projects wypadają na tle innych asystentów. Pisaliśmy już o tym, jak wybrać asystenta do kodu spośród Copilota, Cursora i Claude Code - to dobry punkt startowy, zanim powierzysz całemu zespołowi agentów fragment swojego repozytorium.
Zwykła rozmowa to jedna sesja z jednym wątkiem pracy. Projects pozwala uruchomić wiele wątków (threads) naraz, każdy jako osobna sesja w chmurze pracująca na własnej kopii repozytorium, a wspólny koordynator pilnuje, żeby się nie gryzły.
System traktuje to jak zwykły konflikt scalenia (merge conflict), znany każdemu programiście z codziennej pracy zespołowej. Nie ma tu żadnej dodatkowej magii - trzeba to rozwiązać tak samo jak przy standardowym pull requeście.
Tak, podobne podejście widać u innych firm - na przykład w Grok Bocie od xAI, który też pozwala zarządzać grupami agentów pracujących pod wspólnym nadzorem. To rosnący trend w branży - zamiast jednego asystenta, zespół wyspecjalizowanych agentów.
Tak, każdy wątek może korzystać z subagentów, pętli i gotowych schematów pracy (workflow), żeby rozbić duże zadanie na mniejsze kawałki wykonywane szybciej.
Na podstawie: The Verge
10 gotowych promptów do codziennej pracy + 5 narzędzi + plan na pierwszy tydzień. PDF, 4 strony konkretu.