Jak pisać książkę z AI i nie wpaść w pułapkę praw autorskich
Przejdź do treści i przykładów
Wklejasz do czatu temat książki, po godzinie masz trzy rozdziały i czujesz, że wygrałeś życie. Potem ktoś pyta: "A czyje to właściwie jest?". Maszyna napisze 300 stron w jedno popołudnie, a prawo i tak zapyta o człowieka.
Polska ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych stanowi, że autorem (twórcą) może być tylko człowiek. Ochrona obejmuje to, co powstało w wyniku twórczych działań człowieka. Czy AI ma prawa autorskie do książki? Według kancelarii Rautszko-legal, która opisuje ten temat, na dziś odpowiedź jest tylko jedna: NIE. Ta sama kancelaria zaznacza, że AI daje wiele możliwości, ale niesie też duże ryzyko naruszenia praw autorskich, i to zarówno dla wydawców, jak i dla twórców.
Czy to znaczy, że AI do książek nie ma sensu? Ma, pod warunkiem że wiesz, do czego ją zatrudniasz. Bez technobełkotu: poniżej masz podział ról i sześć kroków do wykonania.

Prawo traktuje to prosto: chroni efekty twórczej pracy człowieka. Dla tego, co robi sama maszyna, funkcjonuje określenie "sztuczna twórczość", ale to nie jest status autora. Dla Ciebie wynika z tego jedna praktyczna rzecz: im więcej w książce Twoich decyzji, Twojej struktury, Twojego języka i Twoich poprawek, tym mocniej stoisz na gruncie, który prawo w ogóle chroni.
Autor opracowania daje też wskazówkę każdemu, kto myśli o tradycyjnej książce albo ebooku z użyciem AI: uwzględnij ryzyko i wyciągnij wnioski z przypadków, które już się zdarzyły. Ocenia również, że AI świetnie sprawdzi się jako narzędzie wspomagające pisarzy, ilustratorów, grafików i wydawców, o ile będzie mądrze używana. Przewiduje też, że spowoduje "wysyp" dzieł, które bez AI nigdy by nie powstały. Moja interpretacja: skoro każdy może wyprodukować książkę w weekend, jedyną przewagą zostaje to, czego maszyna nie ma, czyli Twój punkt widzenia i Twój głos.
Poniższa tabela to moja ocena roboczego podziału, nie wynik badań. Opiera się na jednej zasadzie ze źródła: AI ma wspierać twórcę, a nie go zastępować.
| Etap pracy | Rola AI | Co robisz Ty |
|---|---|---|
| Burza mózgów, tytuły, kąty ujęcia tematu | Pomaga: podrzuca opcje | Wybierasz i odrzucasz |
| Plan rozdziałów | Pomaga: proponuje szkielet | Przebudowujesz pod swoją tezę |
| Feedback do Twojego tekstu | Pomaga: wskazuje dłużyzny i niejasności | Decydujesz, co poprawić |
| Korekta i redakcja językowa | Pomaga: wyłapuje potknięcia | Akceptujesz zmiany pojedynczo |
| Ilustracje i grafiki | Wspiera: szkice i koncepty | Sprawdzasz prawa z wydawcą |
| Cały rozdział "na gotowo" | Przeszkadza: bez Twojego udziału nie ma efektu, który chroni prawo | Piszesz sam, AI tylko komentuje |
Darmowy webinar na żywo z Janem Gajosem · w najbliższą środę o 19:00
Czytasz o AI, a w pracy dalej robisz wszystko ręcznie? Znam to.
Sam tak robiłem. Na webinarze pokazuję na swoim ekranie, jak oddać AI powtarzalne zadania: maile, proste automatyzacje, asystenta do pracy. Bez programowania i bez teorii. 90 minut, a na końcu pytasz, o co chcesz.
Link do pokoju przyjdzie mailem. Zapisując się, zgadzasz się na wiadomości e-mail zgodnie z polityką prywatności. Wolisz zacząć od lektury? Zobacz e-booki Jana Gajosa
Do ilustracji i okładki podejdź tak samo: AI jako szkicownik, decyzja i odpowiedzialność po Twojej stronie. Jak pisać dobre prompty do grafik, opisujemy w poradniku jak napisać prompt do obrazu AI.

Ten prompt nie pisze za Ciebie. Robi to, czego potrzebuje autor: zadaje pytania i pokazuje słabe punkty.
Jesteś redaktorem książek nonfiction. Poniżej wklejam fragment mojej książki. Grupa docelowa: [opisz czytelnika]. Teza rozdziału: [jedno zdanie].
Nie przepisuj tekstu i nie proponuj gotowych zdań. Zrób trzy rzeczy:
1. Wskaż 3 miejsca, w których czytelnik może się pogubić.
2. Wskaż akapit, który można skrócić, i uzasadnij dlaczego.
3. Zadaj mi 3 pytania, na które książka powinna odpowiedzieć, a nie odpowiada.
Fragment:
[wklej tekst]
Zmieniasz trzy pola w nawiasach: czytelnika, tezę i fragment. Jeśli chcesz mocniej dopracować instrukcje, zajrzyj do poradnika jak pisać zaawansowane prompty. A jeśli zastanawiasz się, który model wybrać do takiej roboty, pomoże przewodnik po wyborze modelu GPT-6.
Werdykt: AI do pisania książek ma sens jako redaktor, sparingpartner i szkicownik. Jako autor nie ma go wcale, bo prawo i tak szuka człowieka. Masz prawo nie wiedzieć, jak to ułożyć. Nie masz prawa udawać przed samym sobą, że rozdział napisał się sam.
Na dziś: weź jeden akapit z własnej książki (albo z pomysłu na nią), wklej go razem z promptem powyżej i zapisz w dzienniku pracy trzy zdania: co napisałeś sam, co wskazała AI i co poprawisz. To 10 minut, a będziesz miał pierwszy wpis do dokumentacji, która kiedyś może się przydać.
Na podstawie: Rautszko-legal: AI, tworzenie książek, a prawo autorskie
Darmowy webinar na żywo z Janem Gajosem · w najbliższą środę o 19:00
Czytasz o AI, a w pracy dalej robisz wszystko ręcznie? Znam to.
Sam tak robiłem. Na webinarze pokazuję na swoim ekranie, jak oddać AI powtarzalne zadania: maile, proste automatyzacje, asystenta do pracy. Bez programowania i bez teorii. 90 minut, a na końcu pytasz, o co chcesz.
Link do pokoju przyjdzie mailem. Zapisując się, zgadzasz się na wiadomości e-mail zgodnie z polityką prywatności. Wolisz zacząć od lektury? Zobacz e-booki Jana Gajosa