Biznes
Biznes · 6 min czytania · 17 listopada 2025

Pat Gelsinger inwestuje w chip oszczędzający 50% energii

Pat Gelsinger inwestuje w chip oszczędzający 50% energii

Źródło: Link

AI dla Twojej firmy

Szkolenia, warsztaty i wdrożenia AI. Dopasowane do Twojego zespołu.

Sprawdź ofertę →

Powiązane tematy

Gdy były CEO Intela wyciąga portfel, żeby zainwestować w technologię chipów, warto zwrócić uwagę. Pat Gelsinger postawił na PowerLattice – startup, który twierdzi, że potrafi zmniejszyć zapotrzebowanie energetyczne procesorów o ponad 50%. Jeśli to prawda, mamy do czynienia z jednym z największych skoków wydajnościowych w branży od lat.

Problem zużycia energii przez procesory nie jest nowy, ale nabiera dramatycznego tempa. Centra danych odpowiadają już za około 2-3% globalnego zużycia energii elektrycznej, a prognozy mówią o podwojeniu tego wskaźnika w ciągu najbliższych kilku lat. Głównym winowajcą? Rosnące zapotrzebowanie na moc obliczeniową do trenowania i uruchamiania modeli AI. Pojedynczy klaster GPU do trenowania dużych modeli językowych może zużywać tyle energii, co małe miasto. W tym kontekście każda technologia obiecująca realną redukcję zużycia energii staje się nie tylko atrakcyjna ekonomicznie, ale wręcz niezbędna dla dalszego rozwoju branży.

Zespół z doświadczeniem, które budzi respekt

PowerLattice założyli w 2023 roku inżynierowie elektryczni z imponującym CV. Ich poprzednie miejsca pracy? Qualcomm, NUVIA i Intel. To nie są przypadkowi ludzie z garażu – to specjaliści, którzy przez lata projektowali procesory dla największych graczy rynku. Teraz postanowili rozwiązać problem dręczący całą branżę: rosnące zużycie energii przez coraz wydajniejsze chipy.

Szczególnie interesujący jest fakt, że część zespołu pracowała przy NUVIA – startupie przejętym przez Qualcomma za 1,4 miliarda dolarów, który specjalizował się w wysokowydajnych procesorach ARM. To doświadczenie w projektowaniu chipów od podstaw, z myślą o maksymalnej efektywności energetycznej, daje PowerLattice solidny fundament technologiczny. Zespół wie nie tylko jak zaprojektować teoretycznie wydajny chip, ale też jak przeprowadzić go przez cały proces od koncepcji do produkcji masowej.

Chiplet, który ma zmienić ekonomię centrów danych

technologia PowerLattice opiera się na rozwiązaniu chipletowym – modułowym podejściu do projektowania procesorów. Pozwala na większą elastyczność i specjalizację poszczególnych elementów. Firma twierdzi, że ich podejście redukuje potrzeby energetyczne o ponad połowę w porównaniu z tradycyjnymi rozwiązaniami.

Architektura chipletowa to kierunek, który od kilku lat zyskuje na popularności w branży. Zamiast produkować jeden gigantyczny monolityczny chip, producenci dzielą go na mniejsze, wyspecjalizowane moduły, które następnie łączą w jeden pakiet. AMD z sukcesem wykorzystuje to podejście w swoich procesorach Ryzen i EPYC, Intel rozwija swoją technologię Foveros, a nawet Apple eksperymentuje z podobnymi rozwiązaniami. PowerLattice prawdopodobnie idzie o krok dalej, optymalizując nie tylko architekturę, ale też sposób komunikacji między chipletami i zarządzanie energią na poziomie całego pakietu.

Dla centrów danych i operatorów chmur obliczeniowych to konkretne oszczędności. Mniejsze zużycie energii oznacza niższe rachunki za prąd, mniejsze wymagania chłodzenia i możliwość upakowania większej mocy obliczeniowej na tym samym metrze kwadratowym. (Przy obecnych cenach energii to nie są pieniądze do wyrzucenia.)

Żeby to zobrazować: typowe centrum danych zużywa około 40% energii na same serwery, a kolejne 40% na ich chłodzenie. Jeśli procesory zużywają o połowę mniej energii, potrzeby chłodzenia również spadają proporcjonalnie. W praktyce oznacza to, że operator centrum danych może albo obniżyć koszty operacyjne o dziesiątki procent, albo przy tych samych kosztach zwiększyć dostępną moc obliczeniową. Dla firm takich jak AWS, Microsoft Azure czy Google Cloud to różnica liczona w setkach milionów dolarów rocznie.

Inwestycja Gelsingera jako sygnał dla branży

Pat Gelsinger kierował Intelem w latach 2021-2025, prowadząc firmę przez jeden z najtrudniejszych okresów w jej historii. Jego osobista inwestycja w PowerLattice to mocny sygnał. Zwłaszcza że mowa o kimś, kto spędził dekady w branży półprzewodników i wie, co jest technicznie wykonalne, a co tylko marketingową obietnicą.

Gelsinger to postać legendarna w Dolinie Krzemowej. Zanim został CEO, pracował w Intelu przez 30 lat, między innymi jako główny architekt procesora i486. Później kierował VMware, zanim wrócił do Intela w 2021 roku. Jego decyzja o osobistej inwestycji – a nie tylko doradzaniu czy dołączeniu do rady nadzorczej – pokazuje głębokie przekonanie o potencjale technologii PowerLattice. To nie jest gest symboliczny, to postawienie własnych pieniędzy tam, gdzie są przekonania.

Startup nie ujawnił jeszcze szczegółów dotyczących wysokości rundy finansowania ani konkretnych zastosowań swojej technologii. Pozostaje pytanie: kiedy zobaczymy pierwsze produkty wykorzystujące ich rozwiązanie? I czy obietnica 50% redukcji zużycia energii sprawdzi się w rzeczywistych warunkach produkcyjnych?

Historia branży półprzewodników pełna jest obietnic, które nie przetrwały zderzenia z rzeczywistością. Różnica między prototypem laboratoryjnym a produktem gotowym do masowej produkcji to przepaść. PowerLattice będzie musiał nie tylko udowodnić, że ich technologia działa w kontrolowanych warunkach, ale też że da się ją skalować, że jest niezawodna i że można ją wyprodukować po rozsądnej cenie. To wyzwania, które pogrzebały niejeden obiecujący startup.

Dlaczego to ma znaczenie dla Ciebie

Jeśli korzystasz z usług chmurowych, AI czy po prostu z internetu – ta technologia może wpłynąć na Twoje doświadczenie. Niższe koszty energii w centrach danych mogą przełożyć się na tańsze usługi. Dodatkowo, przy rosnącym zapotrzebowaniu na moc obliczeniową dla modeli AI, efektywność energetyczna staje się kluczowym czynnikiem decydującym o tym, jak szybko technologia będzie się rozwijać.

Pomyśl o tym w kategoriach praktycznych: każde zapytanie do ChatGPT, Claude czy innych modeli AI wymaga mocy obliczeniowej. Im bardziej energooszczędne są procesory obsługujące te zapytania, tym tańsze staje się udostępnianie tych usług. To może oznaczać niższe ceny subskrypcji, wyższe limity darmowych planów lub po prostu szybszy rozwój nowych funkcji, bo firmy mogą sobie pozwolić na więcej eksperymentów bez obawy o koszty infrastruktury.

Jest też wymiar ekologiczny, którego nie można ignorować. Branża technologiczna stoi przed presją redukcji śladu węglowego. Firmy takie jak Google, Microsoft czy Meta zobowiązały się do osiągnięcia neutralności węglowej. Procesory zużywające o połowę mniej energii to konkretny krok w tym kierunku – nie tylko deklaracja, ale realna zmiana w infrastrukturze, która może przybliżyć te cele o lata.

Źródła

Informacje o artykule

Podoba Ci się ten artykuł?

Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Mateusz Tochowicz

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Ładowanie danych autora...