Narzędzia
Narzędzia · 4 min czytania · 2 grudnia 2025

Agent AI, który sam obsługuje Twój komputer. Bez halucynacji

Agent AI, który sam obsługuje Twój komputer. Bez halucynacji

Źródło: Link

Startup Simular właśnie wypuścił agenta AI, który ma obsługiwać Twojego Maca lub PC z Windows za Ciebie. I zebrał 21,5 miliona dolarów finansowania.

To przypomina kolejna obietnica, która skończy się rozczarowaniem?

Problem w tym, że Simular rozwiązał coś, nad czym inni się męczą od miesięcy. Halucynacje AI – te momenty, gdy ChatGPT czy Claude wymyślają rzeczy, których nie ma – to plaga agentów komputerowych. Twój asystent AI ma kliknąć przycisk "Zapisz", a klika "Usuń". Albo twierdzi, że wysłał e-mail. Którego nigdy nie wysłał.

Simular podszedł do tego inaczej.

Jak to w ogóle działa?

Agent AI od Simular to program, który instalujesz na swoim komputerze. Potem mówisz mu – dosłownie, głosem lub tekstem – co ma zrobić.

"Znajdź wszystkie faktury z zeszłego miesiąca i przenieś je do folderu Archiwum."

"Otwórz prezentację, zmień czcionkę na Arial i wyeksportuj do PDF."

Agent widzi Twój ekran – dokładnie to, co Ty widzisz. Rozpoznaje przyciski, menu, okna. I wykonuje akcje: klika, przeciąga, wpisuje tekst.

Jak człowiek.

Różnica? Robi to w sekundach.

Weryfikacja zamiast zgadywania

Tu jest sedno sprawy.

Większość agentów AI działa tak: model językowy dostaje zadanie, "myśli" przez chwilę i wydaje polecenie. "Kliknij tu. Wpisz to." Czasem się myli. Czasem wymyśla.

Simular dodał warstwę weryfikacji.

Agent nie tylko wykonuje akcję – sprawdza, czy rzeczywiście się powiodła. Miał kliknąć "Zapisz"? Patrzy, czy plik faktycznie się zapisał. Miał wysłać e-mail? Sprawdza skrzynkę "Wysłane".

To jak różnica między kimś, kto rzuca kluczami w ciemności i mówi "chyba trafiłem", a kimś, kto zapala światło i sprawdza.

Dlaczego to wcześniej nie działało?

Bo modele językowe są świetne w rozumieniu języka, ale kiepskie w rozumieniu interfejsów graficznych.

Simular użył modeli wizyjnych – AI, które "widzi" ekran jak człowiek. Rozpoznaje nie tylko tekst, ale kontekst. Wie, że zielony przycisk w prawym górnym rogu to prawdopodobnie "Zapisz", nawet jeśli nie ma na nim napisu.

I łączy to z weryfikacją. Każda akcja ma potwierdzenie.

Praktyczne zastosowania – konkretnie

Dla freelancera: "Zbierz wszystkie faktury z Gmaila za ostatni kwartał, zapisz je w folderze i wygeneruj zestawienie w Excelu."

Dla menedżera: "Przejrzyj 50 aplikacji na stanowisko, wyciągnij CV z załączników i stwórz tabelę z doświadczeniem każdego kandydata."

Dla kogokolwiek: "Otwórz 20 zakładek z artykułami, które zapisałem, wyciągnij główne tezy i zrób notatkę w Notion."

To zadania, które normalnie zajmują godziny. Simular robi je w minuty.

I – tu jest haczyk – działa na Twoich programach. Nie musisz migrować do nowych narzędzi. Agent używa Twojego Worda, Excela, przeglądarki, Findera. Wszystkiego, co masz.

A co z bezpieczeństwem?

Pytanie, które powinno Ci się nasunąć.

Agent widzi wszystko, co jest na ekranie. Hasła, dokumenty, e-maile. To spory poziom zaufania.

Simular twierdzi, że wszystko dzieje się lokalnie – na Twoim komputerze. Dane nie lecą do chmury. No, prawie. Gdy model językowy musi "pomyśleć", przesyłane są tylko opisy akcji, nie zrzuty ekranu.

Czy to wystarczająco bezpieczne?

Zależy, kogo pytasz. Dla kogoś, kto pracuje z danymi klientów – może za wcześnie. Dla kogoś, kto chce zaoszczędzić 10 godzin tygodniowo na administracji – pewnie tak.

21,5 miliona dolarów. Kto w to uwierzył?

Felicis Ventures – fundusz, który wcześniej zainwestował w Shopify, Notion, Canva – prowadził rundę. Dołączyli inni, w tym SV Angel.

To nie są ludzie, którzy inwestują w obietnice. Widzieli działający produkt. Widzieli, że halucynacje faktycznie spadły do poziomu, który pozwala używać agenta w praktyce.

Wersja na macOS jest już dostępna. Windows – w drodze.

Ile czasu tracisz na nudne rzeczy?

Jeśli spędzasz więcej niż godzinę dziennie na kopiowaniu, wklejaniu, przenoszeniu plików, wypełnianiu formularzy – to może Cię zainteresować.

To nie jest AI, które pisze za Ciebie. To AI, które robi za Ciebie nudne rzeczy, żebyś Ty mógł robić te ciekawe.

Pytanie brzmi: ile czasu tracisz na zadania, które mógłby wykonać automat.

Simular założył się, że więcej, niż myślisz. I że jesteś gotowy wpuścić AI do swojego komputera, jeśli zaoszczędzi Ci to kilka godzin tygodniowo.

Czas pokaże, czy mieli rację.

Źródła

Informacje o artykule

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.