Bhavin Turakhia wpompował 30 mln USD w Neo. Kolejna platforma AI?
Źródło: Link
Źródło: Link
Audyty, wdrożenia, szkolenia sprzedażowe i AI. Dopasowane do zespołu i procesów.
Masz w firmie Slack, Notion, Asanę, Google Docs i jeszcze kilka narzędzi AI na boku. Każde z nich obiecywało produktywność. Efekt? Spędzasz pół dnia na przełączaniu się między kartami, szukaniu kontekstu i kopiowaniu treści tam i z powrotem.
Bhavin Turakhia, seryjny przedsiębiorca z portfolio wartym miliardy dolarów, twierdzi, że wie dlaczego tak się dzieje. I właśnie wpompował 30 milionów własnych pieniędzy w rozwiązanie.
Neo to jego piąty startup - platforma, która ma połączyć zarządzanie pracą, wiedzę firmową i AI w jednym miejscu. Nie jako zestaw integracji, ale jako system zbudowany od podstaw z myślą o tym, że AI będzie uczestnikiem pracy, nie dodatkiem.
Turakhia stawia diagnozę wprost: większość firm nie potrafi wyciągnąć wartości z AI, bo kontekst jest rozproszony. Wiedza siedzi w głowach ludzi i różnych narzędziach, a systemy ze sobą nie rozmawiają.
Możesz mieć najlepszy model językowy na rynku, ale jeśli musi za każdym razem zaczynać od zera - bo nie wie co działo się wczoraj, kto nad czym pracuje i gdzie leżą dane - to jego wartość spada do poziomu chatbota.
Neo ma działać inaczej. Platforma łączy zarządzanie zadaniami, dokumenty, arkusze, diagramy i współpracę w czasie rzeczywistym w jednym miejscu. AI nie jest tutaj dodatkiem "obok" - jest wbudowane w każdy workflow jako pełnoprawny uczestnik. Wie co się dzieje w projekcie, ma dostęp do historii, rozumie kontekst zespołu.
Każda platforma produktywności od lat obiecuje "wszystko w jednym miejscu". Różnica ma leżeć w tym, że Neo projektowano od początku z myślą o AI jako aktywnym uczestniku pracy, nie jako o funkcji dodanej później do istniejącego systemu.
Neo stawia na trzy filary: asystenta AI, współpracę zespołową i autonomicznych agentów. Ten ostatni element to coś więcej niż chatbot odpowiadający na pytania.
Agenci w Neo mają wykonywać zadania samodzielnie - analizować dane, generować raporty, koordynować działania między zespołami.
Turakhia ma w tym temacie doświadczenie. Wcześniej współzałożył Directi (sprzedane za 160 milionów dolarów w 2014 roku), Titan (wyceniony na 300 milionów po inwestycji Automattic) i Zeta (fintech wspierany przez SoftBank, wyceniony na około 2 miliardy). To nie jest jego pierwszy rodeo z produktami dla firm.
Większość narzędzi AI w 2026 roku działa w modelu "zapytaj - dostań odpowiedź". Otwierasz osobną kartę, zadajesz pytanie, kopiujesz wynik z powrotem do swojego narzędzia.
Neo zakłada, że następna faza AI w firmach to wykonanie - systemy, które nie tylko podpowiadają, ale robią. Analizują sprzedaż, aktualizują harmonogramy, generują dokumentację. Bez przełączania kontekstu.
Czy to zadziała? Zależy od tego, czy zespoły będą gotowe zaufać AI w wykonywaniu zadań, a nie tylko w podpowiadaniu. I czy Neo rzeczywiście rozwiąże problem fragmentacji, czy doda kolejne narzędzie do stosu.
Historia pokazuje, że zespoły IT ufają agentom AI, ale selektywnie - w niektórych obszarach chętnie, w innych z dużą rezerwą.
Neo startuje w momencie, gdy sektor AI w Indiach przyspiesza. W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku startupy AI w kraju zebrały ponad miliard dolarów finansowania. Znaczna część tej kwoty trafiła do dwóch firm - Neysa i Sarvam - ale ruch jest widoczny.
Turakhia finansuje Neo z własnej kieszeni. To daje mu swobodę manewru bez presji inwestorów na szybki zwrot. 30 milionów to wystarczająco dużo, by zbudować produkt i przetestować go na rynku, ale nie na tyle, by konkurować budżetem z gigantami pokroju Microsoft czy Google.
Strategia wydaje się jasna: nie walczyć o każdego użytkownika, ale znaleźć firmy, które rzeczywiście cierpią na problem fragmentacji i są gotowe zmienić sposób pracy. To węższy rynek, ale potencjalnie bardziej lojalny.
Neo to sygnał szerszego trendu: firmy przestają kupować kolejne "narzędzie z AI" i zaczynają szukać platform, gdzie AI jest wbudowane w rdzeń systemu.
Różnica jest fundamentalna. W pierwszym modelu masz Slack + ChatGPT w osobnej karcie. W drugim - AI wie co się dzieje w Twojej rozmowie i może działać w kontekście, bez kopiowania.
Dla firm w Polsce to oznacza pytanie: czy inwestować w kolejne punktowe rozwiązania (AI do mailingu, AI do CRM, AI do dokumentacji), czy czekać na platformy, które połączą to w całość?
Neo nie jest jeszcze dostępne publicznie, więc odpowiedź na razie teoretyczna. Kierunek jest jednak jasny - AI potrzebuje kontekstu, by działać skutecznie, a kontekst wymaga integracji.
Turakhia nie jest pierwszym, który próbuje zbudować "wszystko w jednym" dla pracy z AI. Notion dodaje AI, Asana dodaje AI, Microsoft wbudowuje Copilot wszędzie gdzie się da.
Pytanie nie brzmi "czy ktoś to zrobi", tylko "kto zrobi to najlepiej". I czy firmy będą gotowe porzucić swoje obecne stosy narzędzi dla nowego systemu.
Źródła nie podają daty publicznego startu. Platforma została ogłoszona z finansowaniem 30 milionów dolarów, ale harmonogram udostępnienia nie jest jeszcze znany.
Brak informacji o dostępności regionalnej. Jako platforma webowa prawdopodobnie będzie działać globalnie, ale wsparcie językowe i lokalizacja nie zostały jeszcze potwierdzone.
Model cenowy nie został ujawniony. Neo celuje w przedsiębiorstwa, więc spodziewaj się modelu subskrypcyjnego per użytkownik lub per zespół, prawdopodobnie w wyższym przedziale cenowym niż standardowe narzędzia produktywności.
Według twórców - architekturą. Notion i Asana dodały AI do istniejących systemów. Neo projektowano od podstaw z myślą o AI jako integralnej części platformy, nie dodatku. Czy to robi różnicę w praktyce - pokaże czas.
Na podstawie: YourStory
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
10 gotowych promptów do codziennej pracy + 5 narzędzi + plan na pierwszy tydzień. PDF, 4 strony konkretu.
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinarReprezentujesz firme? Zobacz wdrozenia AI dla firm →