Boox Palma 2 z ChatGPT – czytnik, który myśli
Źródło: Link
Źródło: Link
118 lekcji bez kodowania. ChatGPT, Claude, Gemini, automatyzacje. Notatnik AI i AI Coach w cenie.
Czytnik wielkości smartfona z ekranem e-ink właśnie stał się inteligentniejszy. Boox Palma 2 trafia na rynek z wbudowanym chatgpt-go-za-24-zl-miesiecznie-openai-testuje-najtanszy-plan" class="internal-link" title="chatgpt Go za 24 zł miesięcznie. OpenAI testuje najtańszy plan">ChatGPT" class="internal-link" title="ChatGPT">ChatGPT i mocniejszym procesorem. A to dopiero początek listy zmian.
Pierwsze Palma zdobyło popularność jako kompaktowe urządzenie do czytania, które zmieści się w kieszeni. Teraz producent dodaje funkcje, które mogą zmienić sposób, w jaki korzystasz z czytników e-ink na co dzień.
Rynek czytników e-ink przez lata pozostawał stosunkowo konserwatywny. Większość producentów skupiała się na udoskonalaniu jakości wyświetlania tekstu i wydłużaniu czasu pracy na baterii. Boox od początku szedł inną drogą – stawiając na pełnoprawny system Android i otwartość na różne aplikacje. Palma 2 kontynuuje tę filozofię, ale dodaje warstwę inteligencji, która może realnie zmienić sposób interakcji z tekstem.
Największa nowość? Integracja z ChatGPT bezpośrednio w systemie. Możesz zadawać pytania o treść, którą czytasz. Prosić o podsumowania. Tłumaczenia. Wszystko bez przełączania aplikacji.
To szczególnie przydatne przy dokumentach technicznych czy tekstach w obcych językach (choć wciąż potrzebujesz połączenia z internetem – papier pozostaje w tej kwestii niezależny).
Wyobraź sobie taką sytuację: czytasz artykuł naukowy po angielsku, napotykasz skomplikowany fragment pełen specjalistycznego żargonu. Zamiast przełączać się do przeglądarki, otwierać tłumacza czy szukać definicji – po prostu zaznaczasz tekst i prosisz ChatGPT o wyjaśnienie w prostszych słowach. Albo czytasz długi raport i potrzebujesz szybkiego streszczenia kluczowych wniosków przed spotkaniem. Wystarczy jedno kliknięcie.
Boox dodał też własnego asystenta AI o nazwie Boox Assistant. Ma pomagać w organizacji notatek i zarządzaniu dokumentami. Jak to działa w praktyce? Możesz poprosić o znalezienie konkretnych fragmentów w swoich zapiskach lub automatyczne kategoryzowanie plików.
Boox Assistant różni się od ChatGPT tym, że jest zoptymalizowany pod kątem lokalnych danych użytkownika. Jeśli prowadzisz notatki z kilkunastu książek, asystent może przeszukać je wszystkie i znaleźć konkretny cytat czy koncepcję, którą gdzieś zapisałeś. To funkcja, która ma sens szczególnie dla studentów, badaczy czy osób pracujących z dużą ilością dokumentacji.
Pod maską pracuje nowszy układ – Qualcomm Snapdragon, który ma zapewniać płynniejsze działanie systemu Android 13. To istotna zmiana. Pierwsze Palma czasem zaskakiwało opóźnieniami przy bardziej wymagających aplikacjach.
Bateria pozostała bez zmian (3950 mAh), ale dzięki efektywniejszemu procesorowi producent obiecuje dłuższy czas pracy. Ekran to wciąż 6,13-calowy panel e-ink z podświetleniem, które możesz regulować w zależności od pory dnia.
Wydajność to kluczowa kwestia w urządzeniach z ekranem e-ink. Technologia ta z natury ma większe opóźnienia odświeżania niż standardowe wyświetlacze LCD czy OLED. Każde przyspieszenie procesora przekłada się więc bezpośrednio na komfort użytkowania – szybsze przewracanie stron, płynniejsze pisanie notatek rysikiem, krótszy czas ładowania aplikacji.
Android 13 to kolejny atut. Nowsza wersja systemu oznacza lepsze zarządzanie pamięcią, większe bezpieczeństwo i dostęp do szerszej gamy aplikacji z Google Play. Możesz zainstalować Pocket, Instapaper, Kindle, aplikacje do RSS czy narzędzia do zarządzania projektami. Palma 2 staje się uniwersalnym narzędziem do konsumpcji i przetwarzania treści, nie tylko czytnikiem ebooków.
Boox Palma 2 to kolejny krok w ewolucji czytników – od prostych urządzeń do wyświetlania tekstu w stronę narzędzi do pracy z treścią. Czytasz dużo artykułów naukowych? Przeglądasz dokumentację techniczną? Lubisz robić notatki? Funkcje AI mogą realnie przyspieszyć pracę.
Urządzenie trafi przede wszystkim do osób, które traktują czytanie jako aktywny proces – nie tylko konsumują treść, ale też ją analizują, przetwarzają i tworzą na jej podstawie własne materiały. Studenci przygotowujący prace dyplomowe, programiści czytający dokumentację, dziennikarze przeglądający źródła, badacze pracujący z literaturą – to naturalni odbiorcy tego typu rozwiązania.
Jeśli natomiast szukasz po prostu wygodnego czytnika do beletrystyki na wakacje, Palma 2 może być przesadą. Standardowy Kindle czy Kobo spokojnie wystarczy i będzie tańszy. Ale jeśli Twoja praca wymaga ciągłego przetwarzania informacji, a smartfon Cię rozprasza – kompaktowy czytnik z AI może okazać się zaskakująco produktywnym narzędziem.
Cena i data premiery nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone. Pierwsze Palma kosztowało około 280 dolarów – spodziewaj się, że nowa wersja będzie droższa o kilkadziesiąt dolarów ze względu na dodane funkcje.
Patrząc na trendy rynkowe, można się spodziewać ceny w okolicach 350-400 dolarów. To sporo jak na czytnik, ale jeśli porównasz to z ceną tabletu czy dedykowanego urządzenia do notatek (jak reMarkable czy Supernote), różnica przestaje być tak drastyczna. Szczególnie biorąc pod uwagę, że dostajesz urządzenie łączące funkcje kilku gadżetów w formacie, który naprawdę zmieści się w kieszeni.
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar