Byli szefowie Li Auto budują roboty. Wycena? Prawie miliard dolarów
Źródło: Link
Źródło: Link
Szkolenia, warsztaty i wdrożenia AI. Dopasowane do Twojego zespołu.
Dwóch byłych menedżerów z Li Auto – chińskiego producenta elektrycznych SUV-ów – odeszło z firmy. Zamiast odpocząć na laurach, założyli startup robotyczny.
Zhijian Power zbliża się teraz do wyceny miliarda dolarów. Do statusu jednorożca – tak w branży nazywa się startupy warte dziesięciocyfrowe kwoty.
Ciekawostka nie jest w samej wycenie.
Założyciele Zhijian Power – Lang Xianpeng i Yang Yang – pracowali wcześniej przy autonomicznych samochodach. I pomyśleli: skoro auto potrafi samo jeździć, widzieć otoczenie i podejmować decyzje, to czemu robot nie miałby tego potrafić?
To tak zwane "embodied AI" – sztuczna inteligencja wcielona w fizyczne ciało. Nie chodzi tu o chatbota, który odpowiada na pytania. Chodzi o maszynę, która porusza się, manipuluje przedmiotami i działa w realnym świecie.
Zhijian Power chce produkować uniwersalne roboty humanoidalne. Takie, które wyglądają i poruszają się jak ludzie. Mają ręce, nogi, widzą kamerami, a ich "mózg" to stos technologii z autonomicznych aut.
To przypomina dziwne połączenie? Wcale nie.
Samochody autonomiczne to jedne z najbardziej zaawansowanych systemów AI na świecie. Muszą w czasie rzeczywistym:
To dokładnie te same umiejętności, których potrzebuje robot humanoidalny. Ma widzieć, rozumieć otoczenie, przewidywać i działać. Różnica? Zamiast jezdni ma fabrykę, magazyn lub dom.
Dla porównania: większość dzisiejszych robotów przemysłowych to maszyny zaprogramowane do powtarzania jednej czynności. Zhijian Power chce stworzyć roboty, które same się uczą i adaptują.
Zhijian Power jest na zaawansowanym etapie rundy finansowania, która ma wynieść firmę do wyceny jednorożca. Co najmniej miliard dolarów.
Dla startupu założonego przez byłych menedżerów (a nie giganta pokroju Boston Dynamics czy Tesli) to imponujące tempo. Zwłaszcza że mówimy o hardware'ze – fizycznych maszynach, które są droższe w rozwoju niż aplikacje czy oprogramowanie.
Inwestorzy najwyraźniej wierzą w dwie rzeczy:
Po pierwsze: że technologia autonomicznych pojazdów rzeczywiście da się przenieść na roboty. Po drugie: że rynek na uniwersalne roboty humanoidalne właśnie się otwiera.
Zhijian Power nie mówi jeszcze o konkretnych datach, ale deklaruje, że celuje w masową produkcję. Nie prototypy dla laboratoriów — seryjne roboty dla firm.
Gdzie takie maszyny mogłyby pracować?
Kluczowe słowo: uniwersalne. Zamiast kupować pięć różnych robotów do pięciu zadań, firma kupiłaby jednego, który nauczy się wszystkich pięciu.
To jak różnica między kalkulatorem a smartfonem. Jeden robi jedno, drugi – wszystko.
Zhijian Power nie jest sam. Rynek embodied AI eksploduje.
Tesla rozwija swojego Optimusa – robota humanoidalnego, który ma pracować w fabrykach Tesli, a potem trafić do sprzedaży. Elon Musk mówi, że to może być większy biznes niż samochody.
Figure AI – amerykański startup – zebrał setki milionów dolarów i współpracuje z BMW i OpenAI. Ich robot Figure 02 już testowo pracuje w magazynach.
Boston Dynamics (teraz część Hyundai) ma Atlas – najbardziej zaawansowanego robota humanoidalnego na świecie, ale wciąż w fazie badawczej.
Sanctuary AI z Kanady pracuje nad robotem Phoenix, który ma naśladować ludzką zręczność manualną.
I wreszcie chińskie startupy – jak Zhijian Power – które łączą doświadczenie z branży EV (electric vehicles) z AI. Chiny mają przewagę w taniej produkcji hardware'u i szybkim skalowaniu.
Jeśli prowadzisz firmę produkcyjną lub logistyczną, za 3-5 lat możesz mieć wybór: zatrudnić ludzi, kupić tradycyjne roboty przemysłowe lub wynająć (tak, prawdopodobnie będzie model subskrypcyjny) robota humanoidalnego.
Jeśli pracujesz w magazynie, fabryce lub na produkcji – warto obserwować ten rynek. Nie po to, żeby się bać, ale żeby wiedzieć, jakie umiejętności będą cenione. Roboty przejmą zadania powtarzalne i fizyczne. Ludzie będą nadzorowali, programowali, naprawiali.
Jeśli inwestujesz – embodied AI to jeden z najgorętszych sektorów dekady. Ryzyko jest ogromne. Hardware to nie software – nie da się łatwo pivotować, koszty są wysokie, a regulacje (zwłaszcza bezpieczeństwa) mogą wszystko spowolnić.
Trzy rzeczy zbiegły się w czasie.
Pierwsza: modele AI (jak GPT-4o, Claude, Gemini 2.0) nauczyły się rozumieć świat nie tylko przez tekst, ale przez obraz i dźwięk. To fundament dla robotów, które muszą "widzieć".
Druga: technologia autonomicznych pojazdów dojrzała. Przez ostatnią dekadę Waymo, Tesla, Cruise i chińskie firmy jak Li Auto zainwestowały miliardy w sensory, algorytmy i przetwarzanie danych. Teraz ten stos technologiczny można przenieść na roboty.
Trzecia: popyt. Niedobory pracowników w logistyce, starzejące się społeczeństwa (zwłaszcza w Japonii, Korei, Chinach) i rosnące koszty pracy tworzą presję na automatyzację. Taką, która nie wymaga przebudowy całej fabryki. Taką, która wchodzi i zaczyna pracować – jak człowiek.
Zhijian Power trafia w ten moment. I robi to z zespołem, który wie, jak zbudować skomplikowaną maszynę i wyprodukować ją w skali milionów sztuk. Bo to właśnie robili w Li Auto.
Jeśli runda finansowania się uda, Zhijian Power dołączy do ekskluzywnego klubu jednorożców. I będzie miał kapitał na to, co najtrudniejsze: przejście od prototypu do produkcji.
To moment, w którym większość startupów hardware'owych upada. Zbudować jednego robota w laboratorium? Trudne, ale możliwe. Zbudować tysiąc, które działają niezawodnie, są bezpieczne i opłacalne ekonomicznie? To zupełnie inna liga.
Zhijian Power ma przewagę: doświadczenie z branży motoryzacyjnej, gdzie produkcja seryjna to chleb powszedni. Pytanie, czy to wystarczy.
Rynek embodied AI dopiero się formuje. Za kilka lat będziemy wiedzieć, kto wygrał. Na razie – obserwujemy start wyścigu.
Przeczytaj też:
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar