Narzedzia AI
Narzedzia AI · 4 min czytania · 30 października 2025

CEO Box: agenci AI będą jeździć na SaaS jak na platformie

Box CEO Aaron Levie on how AI is changing the enterprise SaaS landscape | TechCrunch

Źródło: Link

AI dla Twojej firmy

Szkolenia, warsztaty i wdrożenia AI. Dopasowane do Twojego zespołu.

Sprawdź ofertę →

Powiązane tematy

Aaron Levie, CEO Box, właśnie nakreślił wizję, która może zmienić sposób myślenia o oprogramowaniu dla firm. Jego teza? SaaS nie umrze – stanie się platformą, po której jeżdżą Agenci AI. To nie science fiction. To scenariusz, który może się zrealizować szybciej, niż Ci się wydaje.

Levie przedstawił swoje przemyślenia na temat zmian, jakie sztuczna inteligencja wywołuje w branży enterprise software. Jego firma, Box, od lat specjalizuje się w zarządzaniu treścią i współpracy w chmurze – ma więc perspektywę kogoś, kto na co dzień obserwuje, jak klienci korporacyjni faktycznie wdrażają nowe technologie.

SaaS jako fundament, agenci jako warstwa wykonawcza

Przyszłość oprogramowania korporacyjnego to według Leviego dwuwarstwowa struktura. Na dole masz tradycyjne aplikacje SaaS, które obsługują podstawowe procesy biznesowe – zarządzanie dokumentami, CRM, systemy HR. Na górze działają agenci AI, które wykorzystują te systemy jako narzędzia do wykonywania konkretnych zadań.

Wyobraź sobie agenta, który automatycznie przygotowuje raporty sprzedażowe. Wyciąga dane z CRM, łączy je z dokumentami z Box i formatuje według Twoich preferencji. Albo system, który sam zarządza onboardingiem nowych pracowników, koordynując działania między różnymi aplikacjami SaaS. To właśnie ta wizja – oprogramowanie jako infrastruktura, agenci jako wykonawcy.

Kluczowe jest tutaj słowo infrastruktura. Levie porównuje rolę SaaS do roli, jaką autostrady odgrywają dla transportu – nikt nie zastanawia się, czy autostrady są przestarzałe tylko dlatego, że pojawiły się nowe modele samochodów. Droga pozostaje drogą. Zmienia się to, co po niej jeździ i z jaką prędkością. Podobna logika ma obowiązywać w świecie oprogramowania korporacyjnego: systemy zostają, sposób ich obsługi ulega fundamentalnej transformacji.

Praktyczne przykłady z życia firmy

Żeby ta wizja nie brzmiała abstrakcyjnie, warto przyjrzeć się konkretnym scenariuszom, które już dziś stają się możliwe lub są aktywnie testowane przez duże organizacje:

  • Obsługa klienta: agent AI przeszukuje dokumentację w Box, historię spraw w systemie CRM i polityki firmowe, po czym samodzielnie redaguje odpowiedź do klienta – bez udziału konsultanta.
  • Finanse i raportowanie: agent łączy dane z systemów ERP, arkuszy kalkulacyjnych i platform do zarządzania projektami, generując tygodniowy raport zarządczy bez ręcznego kopiowania danych.
  • Zarządzanie umowami: agent monitoruje terminy w dokumentach przechowywanych w Box, wysyła przypomnienia do odpowiednich osób i inicjuje procesy odnawiania kontraktów.
  • Onboarding pracowników: nowo zatrudniona osoba otrzymuje spersonalizowany plan wdrożenia, a agent koordynuje dostępy, szkolenia i zadania między działem HR, IT i bezpośrednim przełożonym.

We wszystkich tych przypadkach aplikacje SaaS nie znikają – wręcz przeciwnie, stają się niezbędne jako repozytoria danych i miejsce wykonywania akcji. Agent jest jedynie warstwą, która te systemy orkiestruje.

Dlaczego to ma sens biznesowy

Levie nie mówi o zastąpieniu SaaS przez AI – mówi o symbiozie. Firmy już zainwestowały miliony w swoje stacki technologiczne. Mają procesy, integracje, przeszkolonych ludzi. Nikt nie chce tego wyrzucać i zaczynać od zera (nawet jeśli AI brzmi kusząco).

Agenci AI mogą stać się warstwą abstrakcji, która sprawia, że istniejące systemy stają się bardziej użyteczne. Pracownik nie musi znać interfejsu pięciu różnych aplikacji – rozmawia z agentem, który wie, jak z nich korzystać. To obniża barierę wejścia i zwiększa produktywność.

Jest tu jeszcze jeden wymiar, o którym warto mówić wprost: koszty zmiany. Migracja całego ekosystemu SaaS w dużej organizacji to projekt liczony w miesiącach i dziesiątkach milionów złotych. Dodanie warstwy agentów AI na szczycie istniejącego stosu technologicznego jest nieporównywalnie tańsze i mniej ryzykowne. Z perspektywy dyrektora finansowego to argument, który działa natychmiast.

Co to oznacza dla dostawców SaaS

Jeśli Levie ma rację, dostawcy oprogramowania muszą się przestawić. Zamiast konkurować o uwagę użytkownika poprzez interfejs, będą konkurować o to, jak dobrze ich API współpracuje z agentami AI. Dokumentacja, możliwości integracji, szybkość odpowiedzi – to stanie się ważniejsze niż design przycisku.

Box już się do tego przygotowuje, rozwijając swoje możliwości AI i API. Inne firmy SaaS prawdopodobnie pójdą tym samym tropem. Kto się nie dostosuje, może zostać w tyle – bo jeśli Twoje oprogramowanie nie współgra z agentami, klienci znajdą takie, które współgra.

Widać to już w strategiach największych graczy. Salesforce rozbudowuje platformę Agentforce, Microsoft integruje Copilot głęboko z całym ekosystemem 365, a ServiceNow stawia na autonomiczne przepływy pracy oparte na AI. Wszyscy idą w tym samym kierunku, który Levie opisuje jako nieuchronny: API-first, agent-ready. Firmy, które dziś projektują swoje systemy z myślą o dostępności dla agentów, budują przewagę, której nie da się łatwo nadrobić za kilka lat.

Źródła

Informacje o artykule

Podoba Ci się ten artykuł?

Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.