Claude Cowork sprawdza Twoje rozszerzenia Chrome. Testujemy
Źródło: Link
Źródło: Link
Masz w przeglądarce dziesięć rozszerzeń Chrome. Może piętnaście. Jedno do blokowania reklam, drugie do zarządzania hasłami, trzecie... nie pamiętasz już po co je zainstalowałeś. Każde z nich ma dostęp do Twoich danych. Każde może czytać, co wpisujesz. Każde może śledzić, gdzie klikasz.
Czy któreś z nich robi coś, czego nie powinno?
Dziennikarz ITmedia AI postanowił to sprawdzić. Nie zatrudniając specjalisty od bezpieczeństwa. Nie ucząc się JavaScript. Użył Claude Cowork – nowego agenta AI od Anthropic, który samodzielnie analizuje kod i uprawnienia aplikacji.
Claude Cowork to nie chatbot. To agent AI – program, który dostaje zadanie i sam decyduje, jak je wykonać. Nie musisz mu mówić "otwórz folder", "znajdź plik", "przeanalizuj kod". Mówisz: "sprawdź bezpieczeństwo moich rozszerzeń Chrome". Resztę robi sam.
W teście ITmedia agent:
Całość zajęła kilka minut. Bez pisania skryptów. Bez ręcznego szukania plików.
Przykład z testu: rozszerzenie do zarządzania zakładkami miało uprawnienie "tabs" (dostęp do wszystkich otwartych kart) i "storage" (zapis danych lokalnie). Claude Cowork ocenił to jako średnie ryzyko – uprawnienia są uzasadnione funkcją, ale teoretycznie rozszerzenie może śledzić historię przeglądania.
Inne rozszerzenie – do tłumaczenia stron – miało uprawnienie "webRequest". Agent oznaczył to jako wysokie ryzyko: rozszerzenie może przechwytywać wszystkie żądania HTTP, włącznie z danymi logowania.
Czy to oznacza, że rozszerzenie jest złośliwe? Niekoniecznie. Funkcja tłumaczenia wymaga dostępu do treści strony. Ryzyko polega na tym, że mogłoby robić więcej, niż deklaruje.
Rozszerzenia Chrome to wygoda. Także dziura w bezpieczeństwie wielkości autostrady. Według badania Duo Security z 2023 roku, 85% rozszerzeń w Chrome Web Store ma dostęp do danych wrażliwych. Ponad połowa ma uprawnienia szersze niż potrzebne do działania.
Problem? Nikt tego nie sprawdza. Ty instalujesz rozszerzenie, klikasz "Akceptuj" na liście uprawnień (bo co innego masz zrobić?), i tyle. Nie wiesz, co rozszerzenie faktycznie robi z tymi uprawnieniami.
Do tej pory audyt wymagał albo zatrudnienia specjalisty, albo samodzielnej nauki analizy kodu. Claude Cowork zmienia to równanie. Agent AI może zrobić podstawowy audyt za Ciebie. Nie zastąpi pentestera, ale wykryje oczywiste czerwone flagi.
Claude Cowork analizuje uprawnienia i strukturę kodu. Nie wykonuje dynamicznej analizy – nie uruchamia rozszerzenia w kontrolowanym środowisku, żeby zobaczyć, co robi w praktyce. Jeśli rozszerzenie ma zaciemniony kod (obfuscated JavaScript), agent może nie wyłapać wszystkiego.
Także: agent działa lokalnie na Twoim komputerze. Ma dostęp do plików, które mu wskażesz. To potężne narzędzie, ale wymaga zaufania do Anthropic (dostawcy Claude). Jeśli to Cię niepokoi – słusznie. Kwestia zaufania do dostawców AI to temat na osobny artykuł.
Dziennikarz ITmedia opisał dokładną procedurę. Oto uproszczona wersja:
C:\Users\[nazwa]\AppData\Local\Google\Chrome\User Data\Default\ExtensionsCały proces zajmuje 5-10 minut. Nie musisz znać programowania. Musisz wiedzieć, gdzie Chrome trzyma rozszerzenia (Google to podpowie).
To pierwszy przypadek użycia agentów AI do audytu bezpieczeństwa na poziomie użytkownika końcowego. Nie firmy. Nie zespołu IT. Ciebie.
Do tej pory narzędzia do analizy bezpieczeństwa były albo zbyt techniczne (wymagały znajomości terminala i skryptów), albo zbyt drogie (licencje enterprise). Claude Cowork kosztuje 20 USD miesięcznie (subskrypcja Claude Pro). To wciąż nie jest darmowe, ale jest dostępne.
Czy to wystarczy, żeby ludzie faktycznie zaczęli sprawdzać swoje rozszerzenia? Pewnie nie. Większość użytkowników nie wie, że problem istnieje. Ci, którzy wiedzą, często zakładają, że "skoro rozszerzenie jest w oficjalnym sklepie, to jest bezpieczne".
Nie jest. Google usuwa złośliwe rozszerzenia, ale wykrywanie zagrożeń zajmuje czas. W międzyczasie rozszerzenie może zbierać dane tysięcy użytkowników.
Jeśli prowadzisz firmę w Polsce (lub UE), masz obowiązek dbać o bezpieczeństwo danych osobowych. To znaczy także: kontrolować, jakie narzędzia mają dostęp do danych Twoich klientów. Rozszerzenia Chrome w przeglądarkach służbowych? Też się liczą.
Claude Cowork nie zastąpi profesjonalnego audytu IT. Może być pierwszą linią obrony – szybkim sprawdzeniem, czy coś oczywistego nie wyciekło przez szpary. Jeśli agent wykryje rozszerzenie z podejrzanymi uprawnieniami, wiesz, że trzeba kopać głębiej.
Claude Cowork pokazuje, dokąd zmierzają agenci AI: w stronę zadań, które do tej pory wymagały specjalistycznej wiedzy. Audyt bezpieczeństwa. Analiza kodu. Wykrywanie anomalii.
Czy to oznacza, że możesz zwolnić swojego admina? Nie. Czy to oznacza, że możesz samodzielnie sprawdzić, czy to rozszerzenie do "przyspieszania YouTube" nie kradnie Twoich haseł? Tak.
Test ITmedia udowodnił, że to działa. Agent AI może przeanalizować rozszerzenia Chrome, wyodrębnić uprawnienia, ocenić ryzyko. Nie jest nieomylny. Nie wykryje wszystkiego. Jest wystarczająco dobry, żeby przestać udawać, że problem nie istnieje.
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar