Modele AI
Modele AI · 4 min czytania · 18 stycznia 2026

Confer – ChatGPT, który nie śledzi Twoich rozmów

Confer – ChatGPT, który nie śledzi Twoich rozmów

Źródło: Link

Kurs AI Evolution — od zera do eksperta

118 lekcji bez kodowania. ChatGPT, Claude, Gemini, automatyzacje. Notatnik AI i AI Coach w cenie.

Zacznij od zera →

Moxie Marlinspike – gość, który zbudował Signal, najbezpieczniejszy komunikator na świecie – właśnie wypuścił coś nowego. Confer to chatbot AI wyglądający jak ChatGPT. Z jedną różnicą: Twoje rozmowy nie wyciekną nigdzie dalej.

Nie w świecie, gdzie każda wiadomość do ChatGPT może trafić do modelu treningowego.

Czemu to w ogóle problem?

Kiedy gadasz z ChatGPT, Claude czy Gemini, Twoje dane lądują na serwerach firm. OpenAI oficjalnie twierdzi, że nie używa rozmów do treningu – o ile wyłączysz opcję w ustawieniach. Problem? Większość ludzi o tym nie wie.

I nawet jeśli wyłączysz, dane wciąż są gdzieś tam. Na serwerach. W logach. Potencjalnie dostępne dla pracowników, organów ścigania, hakerów.

Dla kogoś, kto pisze "jak upiec ciasto" – nie problem. Dla kogoś, kto konsultuje z AI strategię biznesową, dane medyczne czy projekty pod NDA? Ryzyko.

Jak Confer to rozwiązuje?

Confer działa prosto: zero przechowywania. Twoje rozmowy nie trafiają do bazy danych. Nie są używane do treningu modeli. Nie są analizowane pod kątem reklam.

Marlinspike – znany z paranoicznego podejścia do prywatności – zaprojektował system tak, by nawet on sam nie miał dostępu do Twoich wiadomości. To jak Signal, tylko dla AI.

Szczegóły techniczne? Confer używa szyfrowania end-to-end (czyli tylko Ty i model widzicie treść) i nie loguje metadanych. Brzmi skomplikowanie. W praktyce oznacza: nikt nie wie, o czym rozmawiasz.

Czy zwykły użytkownik to w ogóle odczuje?

Jeśli pytasz ChatGPT o przepis na naleśniki – pewnie nie. Jeśli konsultujesz pomysł na startup, analizujesz dokumenty firmowe albo pytasz o coś osobistego – tak.

Przykład: lekarz, który chce skonsultować z AI symptomy pacjenta (bez podawania nazwiska). Prawnik analizujący umowę. Przedsiębiorca testujący strategię marketingową przed oficjalnym ogłoszeniem.

W każdym z tych przypadków wyciek danych to nie abstrakcja. To realne ryzyko.

I nie, "mam VPN" tu nie pomoże. VPN chroni Twoje połączenie, nie to, co dzieje się z danymi po dotarciu na serwer OpenAI.

Co Confer potrafi (i czego nie)?

Interfejs wygląda jak ChatGPT. Wpisujesz pytanie, dostajesz odpowiedź. Bez dziwnych menu, bez skomplikowanych ustawień.

Pod maską działa model językowy (LLM – czyli "mózg" AI, który przetwarza tekst). Marlinspike nie ujawnił jeszcze, czy to własny model, czy licencjonowany. To mniej istotne niż architektura prywatności.

Czego Confer NIE robi? Nie integruje się (na razie) z innymi aplikacjami. Nie ma wtyczek, API ani mobilnej apki. To MVP – minimum viable product, wersja testowa.

Dla kogoś, kto potrzebuje po prostu bezpiecznego chatbota – wystarczy.

Kto za tym stoi i dlaczego to ważne?

Moxie Marlinspike to nie przypadkowa osoba. Stworzył Signal – komunikator używany przez dziennikarzy, aktywistów i każdego, kto serio traktuje prywatność. Edward Snowden go poleca. Wystarczający argument.

Marlinspike odszedł z Signal w 2022 roku. Od tamtej pory spekulowano, nad czym pracuje. Confer to odpowiedź.

I tu pojawia się pytanie: czy to projekt komercyjny, czy misja? Bo Signal zawsze był non-profit. Confer – na razie nie wiadomo. Brak informacji o modelu biznesowym to czerwona lampka dla jednych, dowód czystych intencji dla drugich.

Czy Confer ma szansę zagrozić ChatGPT?

Nie. Przynajmniej nie w 2026 roku.

ChatGPT ma setki milionów użytkowników, gigantyczny budżet i ekosystem wtyczek. Confer to startup w fazie beta. Porównanie jak David vs Goliat – z tą różnicą, że David ma procę, a Goliat czołg.

To nie znaczy, że Confer jest bez znaczenia. Niszowe narzędzia dla świadomych użytkowników mają swoje miejsce. Signal nigdy nie pobił WhatsAppa liczbą użytkowników – i co z tego? Ludzie, którym zależy na prywatności, i tak przeszli na Signal.

Confer może pójść tą samą ścieżką. Nie dla mas. Dla tych, którzy rozumieją, że dane to waluta.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jeśli używasz AI wyłącznie do zabawy – nic się nie zmienia. ChatGPT, Claude i Gemini działają świetnie.

Jeśli konsultujesz z AI coś wrażliwego – Confer to pierwsza realna alternatywa bez kompromisów prywatności.

I nawet jeśli nigdy go nie użyjesz, samo pojawienie się Confer to sygnał. Rynek zaczyna dostrzegać, że prywatność w AI to nie fanaberia. To potrzeba. Im więcej takich projektów, tym większa szansa, że wielcy gracze (OpenAI, Google, Anthropic) wezmą to na poważnie.

Bo na razie? Prywatność w AI to checkbox w ustawieniach, który większość ludzi nigdy nie zaznaczy.

Źródła

Informacje o artykule

Podoba Ci się ten artykuł?

Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.