DeepSeek V4 kosztuje ułamek GPT-5. I działa na podobnym poziomie
Źródło: Link
Źródło: Link
Szkolenia, warsztaty i wdrożenia AI. Dopasowane do Twojego zespołu.
Mówią, że AI to wyścig dwóch graczy: OpenAI i Google. Tymczasem chiński startup właśnie pokazał, że można zbudować model na poziomie GPT-5 za ułamek budżetu — i wypuścić go jako open source. DeepSeek V4 nie jest pierwszym modelem z Chin, ale jest pierwszym, który w benchmarkach goni czołówkę bez miliardowych inwestycji Microsoftu czy Alphabetu.
DeepSeek wypuścił V4 w dwóch wariantach. Pierwszy to standardowy model foundational — baza, na której możesz budować własne aplikacje. Drugi to wersja zoptymalizowana pod wnioskowanie (reasoning), czyli zadania wymagające wieloetapowego myślenia: analiza danych, rozwiązywanie problemów matematycznych, planowanie.
Startup z Hangzhou nie podał pełnych danych treningowych. Z oficjalnych komunikatów wynika, że V4 trenowano na infrastrukturze wielokrotnie tańszej niż ta, którą wykorzystują OpenAI czy Google DeepMind. Jak to możliwe? DeepSeek stawia na optymalizację architektury i efektywność obliczeniową zamiast na skalowanie mocy obliczeniowej.

DeepSeek twierdzi, że V4 jest „konkurencyjny” z GPT-5 i Gemini 3 Pro. W praktyce: model radzi sobie podobnie w standardowych testach (MMLU, HumanEval, GSM8K). Nie ma oficjalnych head-to-head benchmarków publikowanych przez niezależne źródła. Startup opublikował własne wyniki, które pokazują V4 na poziomie 85-90% wydajności GPT-5 w zadaniach rozumienia tekstu i generowania kodu.
Czy to wystarczy, żeby zastąpić ChatGPT w Twojej firmie? Zależy. Jeśli pracujesz z danymi wrażliwymi i potrzebujesz modelu, który możesz wdrożyć lokalnie — V4 daje Ci tę opcję. Jeśli potrzebujesz najwyższej jakości w każdym scenariuszu — GPT-5 nadal ma przewagę w nietypowych przypadkach.
DeepSeek wypuszcza V4 jako open source — czyli kod, wagi modelu i dokumentacja są dostępne publicznie. Możesz pobrać model, uruchomić go na własnych serwerach, zmodyfikować pod swoje potrzeby. Zero opłat licencyjnych, zero uzależnienia od API zewnętrznego dostawcy.
To nie altruizm. To strategia rynkowa. DeepSeek konkuruje z gigantami, którzy mają nieograniczone budżety na marketing i dystrybucję. Open source daje startupowi coś, czego OpenAI nie może kupić: społeczność developerów, którzy testują, poprawiają i promują model za darmo. Anthropic właśnie ograniczył darmowy dostęp do Claude — DeepSeek idzie w przeciwnym kierunku.

Startup nie ujawnił dokładnych liczb. Z branżowych szacunków wynika, że trening V4 kosztował kilka milionów dolarów — nie setek milionów jak w przypadku GPT-5. Skąd różnica? DeepSeek używa mniejszych, bardziej efektywnych architektur (Mixture of Experts), trenuje na mniejszych zbiorach danych (lepiej wyselekcjonowanych) i optymalizuje pod kątem kosztów energii.
Dla Ciebie to oznacza: niższe koszty wdrożenia. Jeśli chcesz uruchomić V4 na własnej infrastrukturze, potrzebujesz mniej GPU niż do modeli OpenAI czy Google. Jeśli korzystasz z API DeepSeek (oferują też wersję chmurową) — płacisz ułamek tego, co u konkurencji.
DeepSeek to nie jedyny chiński gracz, który wypuszcza modele na poziomie amerykańskich liderów. Alibaba rozwija asystenta AI z 166 milionami użytkowników, Baidu ma Ernie Bot, ByteDance (właściciel TikToka) pracuje nad własnym LLM.
Różnica? Jeszcze 2 lata temu chińskie modele były 12-18 miesięcy za OpenAI. Dziś gap się zamknął. DeepSeek V4 pokazuje, że można zbudować model na poziomie GPT-5 bez dostępu do najnowszych chipów Nvidia (które USA ograniczyło w eksporcie do Chin) i bez budżetu Microsoftu.

Jeśli prowadzisz firmę w Polsce i zastanawiasz się, czy wdrożyć AI — masz teraz więcej opcji. Nie musisz wysyłać danych do serwerów OpenAI w USA. Możesz postawić DeepSeek V4 na własnym serwerze w Warszawie, zachować pełną kontrolę nad danymi i spełnić wymogi RODO bez kompromisów.
Dla developerów: V4 to szansa na eksperymenty bez limitów API. Możesz fine-tunować model pod specyficzne zadania (np. analiza umów po polsku, klasyfikacja dokumentów medycznych), nie płacąc za każde zapytanie. Google pokazał niedawno, jak budować agentów AI — DeepSeek daje Ci narzędzie, żeby to zrobić bez vendor lock-in.
DeepSeek chwali się wynikami w testach. Benchmarki to jedno, a rzeczywista praca w produkcji to drugie. GPT-5 ma za sobą miliony godzin użytkowania w ChatGPT, setki tysięcy aplikacji zbudowanych na API, lata optymalizacji pod nietypowe przypadki.
V4 jest świeży. Nie wiemy, jak radzi sobie z nietypowymi zapytaniami, jak często halucynuje, jak stabilny jest w długich konwersacjach. Open source oznacza, że społeczność szybko to przetestuje — jeśli wdrażasz AI w firmie, gdzie błąd kosztuje, potrzebujesz pewności, nie obietnic.
Sprawdzam to samo przy każdym nowym modelu: czy działa w scenariuszach, których twórcy nie przewidzieli? Czy potrafi powiedzieć „nie wiem” zamiast wymyślać odpowiedź? Czy jest przewidywalny? DeepSeek musi to udowodnić w praktyce, nie w PDF-ie z wynikami testów.
Jeśli V4 wytrzyma test produkcji, zobaczymy falę wdrożeń w firmach, które do tej pory bały się wysłać dane do USA. Banki, szpitale, instytucje publiczne — wszędzie tam, gdzie RODO i suwerenność danych to nie buzzword, tylko wymóg prawny.
OpenAI i Google będą musiały odpowiedzieć. Albo obniżą ceny (mało prawdopodobne), albo zaoferują wersje on-premise (bardziej prawdopodobne). Najciekawszy scenariusz: skupią się na tym, w czym nadal mają przewagę — ekosystemie narzędzi, integracjach, wsparciu enterprise.
Dla Ciebie to oznacza: więcej opcji, niższe ceny, mniejsze ryzyko vendor lock-in. DeepSeek V4 nie musi wygrać wyścigu, żeby zmienić rynek. Wystarczy, że zmusi liderów do gry na Twoich warunkach.
Na podstawie: South China Morning Post
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar