ElevenLabs podpisuje gwiazdy Hollywood do klonowania głosów
Źródło: Link
Źródło: Link
90 minut praktyki na żywo. Pokazuję krok po kroku, jak zacząć z AI bez kodowania.
Michael Caine czyta Ci audiobooka. Albo Matthew McConaughey nagrywa reklamę Twojej firmy. ElevenLabs właśnie to umożliwił – podpisał umowy z oboma aktorami na wykorzystanie ich głosów w technologii klonowania audio AI.
Startup z Nowego Jorku, wyceniany na 3,3 miliarda dolarów, rozszerza swoją platformę o oficjalnie licencjonowane głosy gwiazd. To odpowiedź na rosnące obawy o nieautoryzowane wykorzystanie wizerunków celebrytów przez AI. Firma stawia na legalny model współpracy.
ElevenLabs oferuje gwiazdom pełną kontrolę nad wykorzystaniem ich głosów. Aktorzy sami decydują, w jakich projektach może pojawić się ich głos wygenerowany przez AI. Firma zapewnia im wynagrodzenie za każde użycie.
System działa na zasadzie licencjonowania – każdy, kto chce wykorzystać głos Caine'a czy McConaugheya, musi uzyskać zgodę i zapłacić. To znacząca zmiana w podejściu do klonowania głosów. Zamiast czarnego rynku deepfake'ów powstaje legalny ekosystem, gdzie twórcy treści mogą korzystać z głosów znanych osobistości, a te zachowują kontrolę i czerpią korzyści finansowe.
Warto podkreślić, że tego rodzaju model licencyjny jest nowością w branży. Dotychczas aktorzy nie mieli żadnych narzędzi, by reagować na nieautoryzowane klonowanie – mogli jedynie wchodzić na drogę sądową po fakcie. ElevenLabs proponuje podejście prewencyjne: zamiast walczyć z bezprawnym użyciem, gwiazdy same wchodzą do systemu na własnych warunkach i czerpią z niego korzyści.
Platforma ElevenLabs wykorzystuje modele generatywne do tworzenia naturalnie brzmiącego audio. Wystarczy kilka minut nagrania oryginalnego głosu, by system nauczył się odtwarzać charakterystyczne cechy – od akcentu po intonację.
W przypadku Caine'a to kultowy brytyjski akcent, u McConaugheya – teksański drawl (którego nie da się podrobić bez odpowiedniej technologii). Firma nie ujawnia szczegółów technicznych swojego modelu, ale wcześniej informowała, że ich system Voice Design potrafi generować mowę w 32 językach z zachowaniem naturalnych emocji i kontekstu.
Praktyczne zastosowania tej technologii są szersze, niż mogłoby się wydawać. Oto kilka scenariuszy, w których licencjonowane głosy gwiazd mogą znaleźć realne użycie:
Decyzja o współpracy z celebrytami to także strategia obronna. Branża entertainment od miesięcy zmaga się z nieautoryzowanym klonowaniem głosów – od fałszywych reklam po deepfake'owe filmy. SAG-AFTRA, związek zawodowy aktorów, aktywnie negocjuje warunki wykorzystania AI w produkcjach.
ElevenLabs nie jest pierwszą firmą na tym rynku. Konkurencyjny Respeecher czy Descript również oferują technologie klonowania głosu, ale żadna nie ogłosiła tak głośnych partnerstw. Dla użytkowników oznacza to dostęp do profesjonalnego audio bez konieczności wynajmowania studia i samego aktora – wystarczy subskrypcja platformy i tekst do nagrania.
Rynek syntezy mowy i klonowania głosów rośnie w szybkim tempie. Według różnych szacunków branżowych jego wartość globalna ma przekroczyć kilkanaście miliardów dolarów przed końcem dekady. ElevenLabs od momentu założenia w 2022 roku konsekwentnie pozycjonuje się jako lider jakości – nie najtańsze rozwiązanie, ale najbardziej naturalne brzmienie.
Wycena na poziomie 3,3 miliarda dolarów odzwierciedla zaufanie inwestorów do tego modelu. Partnerstwa z Cainem i McConaugheyem to sygnał dla całego rynku: firma chce budować legalną infrastrukturę dla głosów AI, zanim zrobi to ustawodawca. W Stanach Zjednoczonych trwają prace nad regulacjami dotyczącymi ochrony wizerunku i głosu w erze AI – kilka stanów już przyjęło przepisy zakazujące nieautoryzowanego klonowania głosów znanych osób. ElevenLabs uprzedza te regulacje, oferując gotowy model zgodności.
Dla twórców treści i małych firm to istotna zmiana dostępu. Jeszcze kilka lat temu głos Michaela Caine'a w produkcji był zarezerwowany wyłącznie dla studiów z budżetem na wielomiesięczne negocjacje. Teraz ta bariera znika – zastępuje ją subskrypcja i kliknięcie.
Pozostaje pytanie o granice: czy chcemy żyć w świecie, gdzie każdy może kupić głos Morgana Freemana do swojego podcastu? ElevenLabs stawia na transparentność i zgodę zainteresowanych – zobaczymy, czy to wystarczy, by przekonać sceptycznych twórców i odbiorców.
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar