Obrazy AI
Obrazy AI · 5 min czytania · 23 października 2025

Google Earth AI otwiera się na firmy i miasta

Grafika ilustrująca: Google Earth AI otwiera się na firmy i miasta

Źródło: Link

Darmowy webinar — AI od zera

90 minut praktyki na żywo. Pokazuję krok po kroku, jak zacząć z AI bez kodowania.

Zapisz się →

Kiedy satelita przelatuje nad Twoim miastem, rejestruje petabajty danych. Problem? Człowiek nie jest w stanie ich przeanalizować w rozsądnym czasie. Google właśnie to zmienia, otwierając dostęp do Earth AI – platformy, która zamienia zdjęcia satelitarne w konkretne odpowiedzi na pytania o stan środowiska, infrastruktury czy zagrożenia.

Earth AI to zestaw narzędzi wykorzystujących modele uczenia maszynowego do automatycznej analizy obrazów z satelitów. Do tej pory technologia była dostępna dla wąskiego grona partnerów. Teraz Google rozszerza dostęp, kierując ofertę do przedsiębiorstw, samorządów i organizacji zajmujących się ochroną środowiska.

Od monitoringu lasów po mapowanie powodziowe

Platforma znajduje zastosowanie w trzech głównych obszarach. Pierwszy to monitoring środowiska – Earth AI automatycznie wykrywa wycinkę lasów, zmiany w pokrywie roślinnej i degradację ekosystemów. Drugi to zarządzanie infrastrukturą miejską: AI identyfikuje zmiany w zabudowie, stan dróg czy rozwój osiedli. Trzeci obszar to reakcja na katastrofy naturalne – system w czasie rzeczywistym mapuje zasięg powodzi, pożarów czy skutków huraganów.

Warto podkreślić, że tradycyjne metody analizy zdjęć satelitarnych wymagały zaangażowania wykwalifikowanych analityków, którzy ręcznie przeglądali kolejne klatki obrazów i oznaczali zmiany. Przy rosnącej liczbie satelitów na orbicie i coraz wyższej rozdzielczości rejestrowanych danych, ta metoda staje się po prostu nieefektywna. Earth AI adresuje ten problem, automatyzując proces detekcji zmian i klasyfikacji obiektów na poziomie, który jeszcze kilka lat temu był nieosiągalny poza laboratoriami badawczymi.

Konkretne przypadki użycia w terenie

Google podaje przykłady firm i miast, które już testują rozwiązanie. Organizacje środowiskowe wykorzystują Earth AI do śledzenia nielegalnej wycinki w lasach tropikalnych (ludzkie oko potrzebowałoby miesięcy na analizę tego, co AI przetwarza w godziny). Władze miejskie w kilku regionach stosują platformę do planowania przestrzennego i oceny ryzyka powodziowego.

Przykład z sektora leśnego dobrze ilustruje skalę możliwości. Amazonia zajmuje ponad 5,5 miliona kilometrów kwadratowych – obszar niemożliwy do regularnego monitorowania metodami tradycyjnymi. Earth AI może analizować świeże zobrazowania satelitarne i automatycznie flagować miejsca, w których pojawiły się nowe prześwity w drzewostanie, porównując je z historycznymi danymi. Podobna logika działa w przypadku polskich lasów, gdzie zmiany wywołane przez szkodniki, suszę lub nielegalną wycinkę mogą być wykryte znacznie wcześniej niż przy rutynowych inspekcjach terenowych.

W kontekście zarządzania infrastrukturą miejską platforma pozwala na przykład śledzić tempo uszczelniania powierzchni biologicznie czynnych w miastach – zjawisko bezpośrednio wpływające na ryzyko podtopień podczas intensywnych opadów. Dla planistów miejskich to rodzaj ciągłego audytu, który do tej pory był dostępny co najwyżej w formie drogich kampanii lotniczych przeprowadzanych co kilka lat.

Dostęp przez Google Cloud i API

Earth AI działa w ramach Google Cloud Platform. Użytkownicy otrzymują dostęp przez API, co pozwala zintegrować analizę satelitarną z własnymi systemami. Google nie podaje szczegółów cennika – model biznesowy zakłada indywidualne ustalenia z klientami korporacyjnymi i instytucjonalnymi.

Platforma wykorzystuje modele wizyjne trenowane na milionach zdjęć satelitarnych z różnych pór roku i regionów geograficznych. Dzięki temu AI rozpoznaje wzorce niedostrzegalne dla człowieka – na przykład subtelne zmiany w wilgotności gleby, które poprzedzają pożary lasów.

Integracja przez API oznacza w praktyce, że firma budująca własny system zarządzania ryzykiem powodziowym nie musi rozwijać od zera własnych modeli wizyjnych ani kupować surowych danych satelitarnych i samodzielnie je przetwarzać. Zamiast tego może wywołać odpowiednie endpointy Earth AI i otrzymać gotowe wyniki – na przykład zasięg zalewu wyrażony jako warstwa GeoJSON, którą można nałożyć na mapę w dowolnej aplikacji. To znacząco obniża próg wejścia dla mniejszych podmiotów, które wcześniej nie dysponowały zasobami do prowadzenia takich analiz.

Rynek analizy danych satelitarnych

Wejście Google z komercyjną ofertą skierowaną do szerokiego rynku wpisuje się w wyraźny trend ostatnich lat. Sektor analityki geoprzestrzennej rósł dynamicznie wraz ze spadkiem kosztów wynoszenia małych satelitów na orbitę – konstelacje takich operatorów jak Planet Labs czy Maxar dostarczają dziś zobrazowania praktycznie całej powierzchni Ziemi z częstotliwością kilku dni. Problem nie leżał już w dostępie do danych, lecz w zdolności do ich sensownego przetworzenia.

Google, dysponując infrastrukturą obliczeniową i doświadczeniem w trenowaniu dużych modeli wizyjnych, ma realne przewagi konkurencyjne w tym segmencie. Earth AI to bezpośrednia odpowiedź na rosnący popyt ze strony sektorów takich jak ubezpieczenia (ocena ryzyka klimatycznego), rolnictwo precyzyjne (monitoring upraw), energetyka odnawialna (dobór lokalizacji farm wiatrowych i fotowoltaicznych) czy logistyka (śledzenie zmian w infrastrukturze portowej i magazynowej).

Co to oznacza dla polskich samorządów

Dla polskich samorządów i firm zajmujących się zarządzaniem środowiskiem to dostęp do narzędzi, które do tej pory były domeną agencji rządowych i wielkich korporacji. Monitoring stanu lasów, analiza suszy czy planowanie przeciwpowodziowe mogą zyskać nowy wymiar – oparty na danych aktualizowanych niemal w czasie rzeczywistym.

Polskie gminy coraz częściej mierzą się z konsekwencjami ekstremalnych zjawisk pogodowych – podtopieniami po nawalnych deszczach, suszą glebową latem czy wczesnymi pożarami traw wiosną. Earth AI mogłoby stać się elementem lokalnych systemów wczesnego ostrzegania, uzupełniając dane meteorologiczne o obserwacje terenowe z orbity. Samorządy, które dziś polegają głównie na zgłoszeniach mieszkańców i inspekcjach straży miejskiej, zyskałyby dodatkową warstwę informacji bez konieczności angażowania własnych zasobów ludzkich do ciągłego monitoringu.

Google nie podaje dokładnej daty pełnego uruchomienia usługi w Europie, ale zapowiada stopniowe rozszerzanie dostępu w 2024 roku. Zainteresowane organizacje mogą już zgłaszać się do programu wczesnego dostępu.

Źródła

Informacje o artykule

Podoba Ci się ten artykuł?

Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.