Perplexity dodaje Nano Banana 2. Sprawdzam, co to zmienia
Źródło: Link
Źródło: Link
118 lekcji bez kodowania. ChatGPT, Claude, Gemini, automatyzacje. Notatnik AI i AI Coach w cenie.
Wczoraj wieczorem testowałem Perplexity i zauważyłem nową opcję w menu generowania obrazów. Nano Banana 2 – ten sam model, o którym pisaliśmy tydzień temu, gdy Google udostępnił go publicznie. Sprawdzam, co to zmienia dla kogoś, kto do tej pory korzystał z ChatGPT lub Midjourney.
Perplexity od początku stawiało na multimodalność. Zamiast budować jeden własny model, daje Ci dostęp do kilku – od GPT-5 przez Claude po modele Google. Teraz dochodzi Nano Banana 2, czyli najnowsza wersja generatora obrazów od Google.

Nano Banana 2 to trzecia generacja modelu Google do tworzenia obrazów z promptów tekstowych. Pierwsza wersja (Imagen) była eksperymentalna. Druga (Nano Banana) trafiła do Google AI Studio. Teraz mamy Nano Banana 2 – model, który oferuje edycję obrazów na poziomie Pro.
W Perplexity działa to prosto: wpisujesz prompt tekstowy, wybierasz Nano Banana 2 z listy modeli i dostajesz obraz. Bez przełączania się między aplikacjami. Bez osobnych kont. Jeden interfejs, kilka silników do wyboru.
Perplexity ma wersję darmową i płatną (Pro). Darmowa wersja generuje obrazy, ale nie pozwala wybrać konkretnego modelu – dostaniesz domyślny silnik, którym zarządza platforma. Chcesz Nano Banana 2? Musisz mieć subskrypcję Pro.
To standardowa taktyka freemium. Darmowa wersja pokazuje możliwości, płatna daje kontrolę. Podobnie działa ChatGPT (GPT Image 1.5 tylko dla Plus) czy Adobe Firefly (nielimitowane generowanie w płatnych planach).

Perplexity nie tworzy własnych modeli generatywnych (przynajmniej nie na razie). Zamiast tego agreguje to, co mają inni: GPT-5 od OpenAI, Claude od Anthropic, modele Google. Teraz dochodzi Nano Banana 2 do generowania obrazów.
Dla Ciebie to oznacza jedno: mniej przełączania między aplikacjami. Zamiast otwierać ChatGPT do tekstu, Midjourney do obrazów i Google Gemini do wyszukiwania, robisz wszystko w jednym miejscu.
Czy to ma sens? Zależy, jak pracujesz. Jeśli testujesz różne modele i porównujesz wyniki – tak. Jeśli masz ulubione narzędzie i nie chcesz z niego rezygnować – niekoniecznie.
ChatGPT Plus (20 USD/miesiąc) daje dostęp do GPT Image 1.5 – modelu OpenAI do generowania obrazów. Midjourney (10-60 USD/miesiąc) specjalizuje się w obrazach, ale nie ma funkcji tekstowych. Google Gemini łączy tekst i obraz, ale nie pozwala wybierać między różnymi modelami.
Perplexity Pro (20 USD/miesiąc) daje dostęp do kilku modeli tekstowych i teraz także do Nano Banana 2. To jak Netflix dla AI – jeden abonament, wiele opcji.

Perplexity działa w Polsce bez ograniczeń. Płatności obsługuje standardowe metody (karty, PayPal), interfejs jest po angielsku, ale prompty możesz wpisywać po polsku – Nano Banana 2 radzi sobie z wieloma językami.
Jeśli chodzi o regulacje, Perplexity jako platforma agregująca modele podlega tym samym zasadom RODO co inne narzędzia AI dostępne w UE. Dane wejściowe (prompty) trafiają do zewnętrznych modeli – warto o tym pamiętać, jeśli pracujesz z danymi wrażliwymi.
Zależy, czego potrzebujesz. Jeśli korzystasz tylko z jednego modelu i jesteś z niego zadowolony – nie ma powodu. ChatGPT z GPT Image 1.5 działa świetnie. Midjourney ma lepszą jakość artystyczną. FLUX.2 oferuje precyzję.
Perplexity ma sens, jeśli:
Nie ma sensu, jeśli masz wypracowany workflow w jednym narzędziu i nie potrzebujesz eksperymentować.
Perplexity z Nano Banana 2 to kolejny krok w kierunku platform multimodalnych. Nie musisz już wybierać jednego dostawcy AI – możesz mieć kilka w jednym interfejsie. Pytanie brzmi: wolisz specjalizację (jedno narzędzie, które robi jedną rzecz świetnie) czy uniwersalność (jeden hub, wiele modeli)? Odpowiedź zależy od tego, jak pracujesz.
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar