Google Gemini uczy do SAT. Sprawdziłem nową funkcję
Źródło: Link
Źródło: Link
118 lekcji bez kodowania. ChatGPT, Claude, Gemini, automatyzacje. Notatnik AI i AI Coach w cenie.
Google właśnie włączył funkcję, która zmienia Gemini w korepetytora od SAT. Nie chodzi tu o chatbota odpowiadającego na pytania. To pełny symulator egzaminu.
21 stycznia 2026 firma uruchomiła tryb, w którym AI prowadzi sesję dokładnie jak na prawdziwym teście. Zadaje pytania z matematyki, czytania ze zrozumieniem i gramatyki. Mierzy czas. Ocenia odpowiedzi. I pokazuje, gdzie się pomyliłeś.
SAT to egzamin, od którego zależy przyjęcie na większość amerykańskich uczelni. Tysiące szkół w Europie, Azji i Ameryce Łacińskiej też go wymaga. Dla milionów licealistów — test, który decyduje o przyszłości.
Włączasz tryb SAT w Gemini. System pyta, którą sekcję chcesz ćwiczyć – matematykę, język angielski czy obie naraz. Wybierasz poziom trudności.
I zaczyna się test.
AI wyświetla pytanie. Uruchamia zegar. Czeka na odpowiedź – dokładnie jak na egzaminie. Nie ma pauzy, nie ma "zaraz wrócę". Nie zdążysz? Pytanie przepada.
Po zakończeniu sesji Gemini pokazuje wyniki. Ile punktów zdobyłeś. Które pytania były błędne. I – tu robi się ciekawie – dlaczego się pomyliłeś.
System nie mówi tylko "źle". Wyjaśnia logikę prawidłowej odpowiedzi. Pokazuje, gdzie Twoje myślenie poszło w inną stronę. Dla kogoś, kto uczy się sam, to zmienia wszystko.
Korepetycje z SAT w USA kosztują od 50 do 200 dolarów za godzinę. Kursy przygotowawcze – od 1000 do 5000 dolarów. Dla większości rodzin nieosiągalne.
Gemini daje dostęp do symulatora za darmo. Nie zastąpi ludzkiego nauczyciela, jasne. Nie porozmawia o stresie przed egzaminem. Nie zmotywuje, gdy chce się rzucić.
Ale daje coś innego: możliwość ćwiczenia w warunkach zbliżonych do rzeczywistych. Tyle razy, ile potrzeba. O każdej porze. Bez wydawania tysięcy dolarów.
To wyrównuje szanse. Dzieciak z małego miasteczka w Polsce, który myśli o studiach w Stanach, ma teraz narzędzie dostępne wcześniej tylko dla bogatszych rówieśników.
Na razie Google skupił się na SAT. Logiczny wybór – egzamin ma ustandaryzowaną formę, jasne kryteria oceny, miliony zdających rocznie.
Pytanie brzmi: co dalej?
Matura? GRE dla kandydatów na studia magisterskie? GMAT na MBA? Technologia jest ta sama. Wystarczy wgrać bazę pytań i nauczyć AI oceniania odpowiedzi.
Jeśli Google pójdzie tą drogą, za rok możemy mieć sytuację, w której każdy egzamin z zamkniętą listą pytań ma swojego AI-trenera. Dostępnego za darmo. Działającego non-stop.
Rynek korepetycji właśnie poczuł dreszcz.
Gemini nie wymyśla pytań. Używa oficjalnych testów SAT lub pytań w tym samym stylu. To ważne – wiele aplikacji "do SAT" pokazuje pytania, które tylko z daleka przypominają prawdziwy egzamin.
System ocenia odpowiedzi według tych samych kryteriów co ludzcy egzaminatorzy. W sekcji matematycznej: prawidłowy wynik lub nie. W sekcji językowej: analiza kontekstu, gramatyki, logiki zdania.
Problem? AI nie rozpozna, że stresuje Cię limit czasu. Nie zauważy, że zawsze pomijasz jeden typ pytań, bo podświadomie ich unikasz. Nie powie "weź głęboki oddech, dasz radę".
Ludzki korepetytor widzi więcej niż odpowiedzi. Widzi wzorce, emocje, blokady. Gemini widzi dane.
Czy to wystarczy? Dla wielu osób – tak. Dla innych – będzie początkiem drogi, nie jej końcem.
Google nie jest pierwszą firmą, która wchodzi w AI-korepetycje. Khan Academy ma Khanmigo. Duolingo Max uczy języków przez rozmowę z AI. Chegg próbuje (z mieszanymi efektami) zamieniać się w asystenta do nauki.
Gemini robi coś innego. Nie tworzy nowego produktu. Wbudowuje funkcję w narzędzie, z którego i tak korzystają miliony ludzi.
To zmienia psychologię użycia. Nie musisz ściągać aplikacji, zakładać konta, płacić subskrypcji. Po prostu włączasz tryb SAT w Gemini, które już masz.
Jeśli model się sprawdzi, za rok zobaczymy podobne funkcje w ChatGPT, Claude, Perplexity. Każda AI będzie miała wbudowane moduły edukacyjne. Każda będzie uczyć czegoś innego.
I nagle dostęp do korepetycji przestaje być przywilejem. Staje się standardem.
Większość czytelników tego bloga nie planuje studiów w USA. SAT ich nie dotyczy. Po co więc ta wiadomość?
Bo pokazuje kierunek.
AI przestaje być narzędziem "do pisania tekstów" czy "do generowania obrazków". Zaczyna wchodzić w obszary, które wymagają oceny, feedbacku, dostosowania do poziomu użytkownika.
Dzisiaj Gemini uczy do SAT. Jutro nauczy Cię Excela. Pojutrze – obsługi programu księgowego. Za tydzień – przeprowadzi symulację rozmowy kwalifikacyjnej po angielsku.
Technologia jest gotowa. Pytanie brzmi: kto z niej skorzysta.
Przeczytaj też:
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar