Okulary AI z Gemini to przyszłość – ale jeszcze nie teraz
Źródło: Link
Źródło: Link
118 lekcji bez kodowania. ChatGPT, Claude, Gemini, automatyzacje. Notatnik AI i AI Coach w cenie.
RayNeo pokazało okulary z wbudowanym ekranem kolorowym i asystentem AI od Google. Założysz je, zapytasz o cokolwiek, a odpowiedź pojawi się przed oczami.
Jak w filmach o przyszłości.
Problem? Technologia jeszcze nie dogoniła wizji.
To rozszerzona rzeczywistość – widzisz normalny świat plus dodatkowe informacje na ekranie. W środku: kolorowy wyświetlacz, kamera, mikrofon. I najważniejsze — bezpośredni dostęp do Google Gemini.
Gemini to LLM (ten sam typ "mózgu", co ChatGPT, tylko od Google). Mówisz do okularów: "Przetłumacz ten napis", "Co to za budynek?", "Przypomnij, co mam dzisiaj zrobić". Odpowiedź widzisz na wewnętrznym ekranie. Nie musisz wyciągać telefonu.
Brzmi wygodnie. I czasem jest.
Ekran to prawdziwy przełom. Wcześniejsze okulary AR pokazywały tylko zielone kontury albo monochromatyczny tekst. Tu masz pełne kolory — jak miniaturowy projektor, który widzi tylko Ty.
Integracja z Gemini jest płynna. Mówisz "OK Glass" (jak w starych Google Glass), zadajesz pytanie, dostajesz odpowiedź. Opóźnienie? Sekundy, nie minuty.
Dla kogoś, kto pracuje w terenie — mechanik, lekarz, inżynier — to może być game changer. Instrukcje przed oczami, ręce wolne. Proste.
Bateria. RayNeo obiecuje "kilka godzin", ale intensywne użycie AI zjada energię w godzinę, może dwie. Jak smartwatch — ładujesz codziennie.
Waga. 80 gramów to niewiele na papierze. Po 30 minutach czujesz nacisk na nos. Zwykłe okulary ważą 20-30 gramów. Różnica jest odczuwalna.
Pole widzenia ekranu jest wąskie. patrzysz na mały monitor oddalony o metr. Informacje widzisz, ale nie wypełniają one Twojego wzroku. To bardziej "podgląd" niż immersja.
I kluczowy problem: prywatność.
Kamera nagrywa to, na co patrzysz. Google Gemini analizuje obraz. Dane idą do chmury. Dla wielu osób to będzie czerwona linia.
Nie dla przeciętnego użytkownika. Jeszcze nie.
To urządzenie dla early adopterów — ludzi, którzy chcą testować przyszłość, nawet jeśli jest niedopracowana. Albo dla specjalistów w branżach, gdzie ręce muszą być wolne: medycyna, logistyka, serwis techniczny.
Chcesz "normalnych" okularów z AI? Za rok, może dwa. Technologia musi dojrzeć.
RayNeo nie jest jedynym graczem. Meta pracuje nad okularami Ray-Ban z AI. Apple podobno testuje własne rozwiązanie. Google wraca do tematu po fiasku Glass sprzed dekady.
Wszyscy wiedzą, że smartfon to nie koniec. Następny krok to urządzenia, które znikają — wtapiają się w codzienne przedmioty. Okulary, pierścienie, słuchawki.
X3 Pro pokazuje, że kierunek jest dobry.
Wykonanie jeszcze kuleje.
Jeśli nie masz konkretnego zastosowania zawodowego — tak, warto poczekać. Druga generacja będzie lżejsza, z lepszą baterią, szerszym polem widzenia.
Testujesz technologie albo pracujesz w branży, gdzie AR może zmienić sposób pracy? To ciekawy moment na eksperyment. Cena (około 600-700 dolarów) nie jest kosmiczna jak na sprzęt deweloperski.
RayNeo X3 Pro to nie rewolucja. To zapowiedź rewolucji.
I czasem to wystarczy, żeby było warto zwrócić uwagę.
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar