Modele AI
Modele AI · 3 min czytania · 16 grudnia 2025

Okulary AI z Gemini to przyszłość – ale jeszcze nie teraz

Okulary AI z Gemini to przyszłość – ale jeszcze nie teraz

Źródło: Link

Kurs AI Evolution — od zera do eksperta

118 lekcji bez kodowania. ChatGPT, Claude, Gemini, automatyzacje. Notatnik AI i AI Coach w cenie.

Zacznij od zera →

Powiązane tematy

RayNeo pokazało okulary z wbudowanym ekranem kolorowym i asystentem AI od Google. Założysz je, zapytasz o cokolwiek, a odpowiedź pojawi się przed oczami.

Jak w filmach o przyszłości.

Problem? Technologia jeszcze nie dogoniła wizji.

Czym właściwie są te okulary?

To rozszerzona rzeczywistość – widzisz normalny świat plus dodatkowe informacje na ekranie. W środku: kolorowy wyświetlacz, kamera, mikrofon. I najważniejsze — bezpośredni dostęp do Google Gemini.

Gemini to LLM (ten sam typ "mózgu", co ChatGPT, tylko od Google). Mówisz do okularów: "Przetłumacz ten napis", "Co to za budynek?", "Przypomnij, co mam dzisiaj zrobić". Odpowiedź widzisz na wewnętrznym ekranie. Nie musisz wyciągać telefonu.

Brzmi wygodnie. I czasem jest.

Co działa?

Ekran to prawdziwy przełom. Wcześniejsze okulary AR pokazywały tylko zielone kontury albo monochromatyczny tekst. Tu masz pełne kolory — jak miniaturowy projektor, który widzi tylko Ty.

Integracja z Gemini jest płynna. Mówisz "OK Glass" (jak w starych Google Glass), zadajesz pytanie, dostajesz odpowiedź. Opóźnienie? Sekundy, nie minuty.

Dla kogoś, kto pracuje w terenie — mechanik, lekarz, inżynier — to może być game changer. Instrukcje przed oczami, ręce wolne. Proste.

Gdzie to się sypie?

Bateria. RayNeo obiecuje "kilka godzin", ale intensywne użycie AI zjada energię w godzinę, może dwie. Jak smartwatch — ładujesz codziennie.

Waga. 80 gramów to niewiele na papierze. Po 30 minutach czujesz nacisk na nos. Zwykłe okulary ważą 20-30 gramów. Różnica jest odczuwalna.

Pole widzenia ekranu jest wąskie. patrzysz na mały monitor oddalony o metr. Informacje widzisz, ale nie wypełniają one Twojego wzroku. To bardziej "podgląd" niż immersja.

I kluczowy problem: prywatność.

Kamera nagrywa to, na co patrzysz. Google Gemini analizuje obraz. Dane idą do chmury. Dla wielu osób to będzie czerwona linia.

Dla kogo to w ogóle jest?

Nie dla przeciętnego użytkownika. Jeszcze nie.

To urządzenie dla early adopterów — ludzi, którzy chcą testować przyszłość, nawet jeśli jest niedopracowana. Albo dla specjalistów w branżach, gdzie ręce muszą być wolne: medycyna, logistyka, serwis techniczny.

Chcesz "normalnych" okularów z AI? Za rok, może dwa. Technologia musi dojrzeć.

Co to znaczy dla rynku?

RayNeo nie jest jedynym graczem. Meta pracuje nad okularami Ray-Ban z AI. Apple podobno testuje własne rozwiązanie. Google wraca do tematu po fiasku Glass sprzed dekady.

Wszyscy wiedzą, że smartfon to nie koniec. Następny krok to urządzenia, które znikają — wtapiają się w codzienne przedmioty. Okulary, pierścienie, słuchawki.

X3 Pro pokazuje, że kierunek jest dobry.

Wykonanie jeszcze kuleje.

Czy warto czekać?

Jeśli nie masz konkretnego zastosowania zawodowego — tak, warto poczekać. Druga generacja będzie lżejsza, z lepszą baterią, szerszym polem widzenia.

Testujesz technologie albo pracujesz w branży, gdzie AR może zmienić sposób pracy? To ciekawy moment na eksperyment. Cena (około 600-700 dolarów) nie jest kosmiczna jak na sprzęt deweloperski.

RayNeo X3 Pro to nie rewolucja. To zapowiedź rewolucji.

I czasem to wystarczy, żeby było warto zwrócić uwagę.

Źródła

Informacje o artykule

Podoba Ci się ten artykuł?

Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.