OpenAI blokuje nowe zapisy do ChatGPT Pro. Winny Astra
Przejdź do treści i przykładów
Źródło: Link
Źródło: Link
"Poziom zainteresowania, jakiego wcześniej nie widziałem" - tak Thibault Sottiaux, szef produktów w OpenAI, opisał to, co dzieje się z GPT-6 Astra od premiery na początku września. Kilka dni później firma podjęła decyzję, której chyba nikt się nie spodziewał po roku pełnym zapowiedzi o "nieograniczonych" możliwościach chmury: zamknęła zapisy do najdroższego planu ChatGPT.
Plan ChatGPT Pro kosztuje 200 dolarów miesięcznie i jest przeznaczony dla ludzi, którzy używają AI naprawdę intensywnie - programistów, analityków, twórców korzystających z modelu godzinami dziennie. Właśnie dlatego, jak wyjaśnił Sottiaux, ten plan najmocniej obciąża infrastrukturę OpenAI. Gdy do tego dochodzi fala nowych chętnych na GPT-6 Astra, coś musiało puścić.

OpenAI ogłosiła wstrzymanie nowych subskrypcji w czwartek 10 września. Firma nie ukrywa powodu: to bezpośrednia reakcja na presję, jaką wywołał GPT-6 Astra na serwerach. Sottiaux przyznał, że blokada nowych zapisów do Pro to "najmniejszy możliwy" krok, jaki dało się podjąć, żeby nie ucierpieli ludzie, którzy już płacą za ten plan.
Innymi słowy: OpenAI wolała zamknąć drzwi nowym niż obniżać jakość usługi obecnym klientom. Logiczne, choć dla kogoś, kto właśnie chciał wykupić Pro, to słaba pociecha.
Blokada dotyczy tylko nowych subskrypcji. Jeśli masz już Pro, nic się nie zmienia - dalej korzystasz z usługi tak jak wcześniej. OpenAI podkreśla, że celem jest ochrona dostępu dla obecnych użytkowników, podczas gdy firma rozbudowuje zaplecze serwerowe. Nie podano jednak, kiedy zapisy zostaną wznowione, ani ile osób dziennie próbowało kupić plan.
Plany Go i Plus, a także dostęp przez API, wciąż są dostępne do wykupienia bez ograniczeń. Blokada obejmuje wyłącznie najdroższy wariant subskrypcji. Jeśli więc zależy Ci na dostępie do Astry, a nie akurat na limitach charakterystycznych dla Pro, masz alternatywę - tyle że z mniejszymi możliwościami.

GPT-6 Astra zadebiutował 3 września i od razu trafił do różnych planów ChatGPT, w tym do kont Business i Enterprise. To pokazuje skalę wdrożenia - OpenAI nie testowała modelu na wąskiej grupie, tylko udostępniła go praktycznie od razu całej bazie klientów, łącznie z firmami korzystającymi z ChatGPT w takich zastosowaniach jak choćby bankowość inwestycyjna czy obsługa sklepów online.
Sottiaux ostrzegał już dzień przed wprowadzeniem blokady, że popyt na Astrę osiągnął poziom, jakiego wcześniej nie widział. OpenAI sygnalizowała wtedy, że jeśli presja na serwery się utrzyma, zamknięcie nowych zapisów do Pro jest realną opcją - i tak się właśnie stało.
To nie pierwszy sygnał, że OpenAI mierzy się z limitami mocy obliczeniowej. Firma wcześniej pokazywała projekty mające poprawić wydajność infrastruktury, jak choćby chip Jalapeño, który ma działać szybciej przy mniejszym zużyciu energii. Problem w tym, że popyt rośnie szybciej niż zdolność do jego obsłużenia - i to widać właśnie teraz, na żywym przykładzie.
Jeśli planowałeś przesiadkę na plan Pro akurat teraz - musisz poczekać. OpenAI nie podała żadnego harmonogramu powrotu do sprzedaży tego planu, więc trudno przewidzieć, czy to sprawa dni czy tygodni. Firma deklaruje, że pracuje nad rozbudową infrastruktury "jak najszybciej", ale to sformułowanie, które w branży technologicznej znaczy zwykle: "nie mamy pojęcia, kiedy".
Dla firm zarządzających kontami zespołowymi to sygnał, żeby nie zakładać automatycznego dostępu do najdroższego planu z dnia na dzień. Sprawdź, czy Twoja organizacja już ma wykupione miejsca w Pro, zanim zaplanujesz wdrożenie zależne od tego konkretnego planu. OpenAI od jakiegoś czasu rozwija zresztą narzędzia dla administratorów, żeby ogarniać taki chaos w firmowych kontach - w tej sytuacji mogą się przydać bardziej niż zwykle.
Ostatecznie sytuacja pokazuje coś prostszego niż zapowiedzi marketingowe: nawet najwięksi gracze na rynku AI potrafią się przeliczyć z tempem, w jakim ludzie rzucają się na nowy model. Astra okazała się na tyle atrakcyjna, że OpenAI musiała przyhamować własny biznes, żeby nie zawalić usługi tym, którzy już płacą. To nie jest kryzys - to raczej dowód, że popyt na dobre modele językowe wciąż rośnie szybciej, niż ktokolwiek potrafi zbudować pod niego serwery.
Nie. Blokada dotyczy wyłącznie nowych subskrypcji. Osoby, które już opłacają plan Pro, dalej korzystają z niego bez zmian.
Firma nie podała żadnej konkretnej daty. Deklaruje jedynie, że pracuje nad rozbudową infrastruktury tak szybko, jak to możliwe.
Tak. Plany Go i Plus, a także dostęp przez API, wciąż są otwarte na zapisy. Ograniczenie dotyczy wyłącznie najdroższego wariantu za 200 dolarów miesięcznie.
Model trafił niemal jednocześnie do wielu planów ChatGPT, w tym do kont Business i Enterprise, co oznaczało nagły skok liczby użytkowników korzystających z niego intensywnie. Plan Pro, jako najbardziej wymagający dla infrastruktury, ucierpiał na tym najbardziej.
Na podstawie: Canaltech
10 gotowych promptów do codziennej pracy + 5 narzędzi + plan na pierwszy tydzień. PDF, 4 strony konkretu.