Biznes
Biznes · 3 min czytania · 1 grudnia 2025

OpenAI inwestuje w Thrive – ale pieniądze wracają do OpenAI

OpenAI inwestuje w Thrive – ale pieniądze wracają do OpenAI

Źródło: Link

OpenAI właśnie zainwestowało w Thrive Holdings.

To przypomina typowa wiadomość biznesowa, prawda? Gigant technologiczny daje pieniądze obiecującemu startupowi. Standard.

Tylko że to nie jest zwykła inwestycja.

To coś, co analitycy nazywają "circular deal" – okrężną transakcją. dajesz komuś stówę, a ta osoba od razu wraca i kupuje za nią Twoje usługi. Formalnie obie strony coś zyskały. Praktycznie? Pieniądze po prostu wróciły do Ciebie.

I właśnie tak wygląda ta umowa.

Mechanizm okrężnej inwestycji

Schemat jest prosty. OpenAI daje pieniądze firmie Thrive Holdings. Thrive kontroluje kilka innych firm. Te firmy budują swoje produkty na... technologii OpenAI.

Więc płacą OpenAI za dostęp do API — czyli za możliwość korzystania z "mózgu" ChatGPT w swoich aplikacjach.

Efekt?

Pieniądze wracają.

To nie jest nielegalne. To nawet nie jest nowe – OpenAI robiło to już wcześniej. Problem w tym, że tworzy to dziwną sytuację. Wycena firm kontrolowanych przez Thrive rośnie, bo dostały kapitał. Ale czy to prawdziwy wzrost wartości?

Czy te firmy faktycznie zarabiają na klientach, czy tylko na papierze wyglądają dobrze dzięki pieniądzom, które i tak krążą w zamkniętym obiegu.

Dlaczego to budzi niepokój

dewelopera, który buduje osiedle. Sam kupuje mieszkania w tym osiedlu, żeby pokazać, że są na nie chętni. Potem mówi: "Widzicie? Ceny rosną, bo jest popyt!"

Tylko że popyt jest sztuczny.

Analitycy patrzą na transakcję OpenAI–Thrive dokładnie przez ten pryzmat. Jeśli firmy kontrolowane przez Thrive nie zbudują prawdziwego, rentownego biznesu – takiego, który zarabia na zewnętrznych klientach – to cała ta konstrukcja przypomina bańkę.

Bańkę napompowaną spekulacjami i okrężnymi transakcjami.

A bańki mają to do siebie, że pękają. Głośno.

Gorączka złota w branży AI

To nie jest tylko problem OpenAI. Cały rynek AI przeżywa teraz fazę, którą można nazwać "gorączką złota".

Inwestorzy pompują miliardy w startupy AI. Wyceny rosną. Wszyscy mówią o rewolucji. Problem? Większość tych firm nie zarabia jeszcze realnych pieniędzy.

Zarabiają na... innych inwestorach.

OpenAI to gigant, który sam potrzebuje miliardów na rozwój swoich modeli — trenowanie GPT-5 to koszt rzędu setek milionów dolarów. Więc szuka sposobów, żeby utrzymać płynność finansową i pokazać inwestorom wzrost.

Okrężne transakcje to jeden ze sposobów. Legalny. Ale ryzykowny.

Bo jeśli firmy kontrolowane przez Thrive nie zaczną generować prawdziwych przychodów od prawdziwych klientów, cała ta konstrukcja zacznie wyglądać jak piramida finansowa. Z tą różnicą, że nikt nie chciał budować piramidy — po prostu wszyscy starają się przetrwać w wyścigu, który kosztuje krocie.

Czy OpenAI jest zagrożone

Niekoniecznie.

OpenAI ma realny produkt. ChatGPT używają miliony ludzi. Firmy płacą za API. Microsoft wpompował miliardy i dalej wspiera rozwój.

Problem nie jest w tym, że OpenAI upada. Problem w tym, że tworzy się ekosystem, w którym trudno odróżnić prawdziwy wzrost od sztucznego.

Jeśli inwestujesz w startup AI, który dostał pieniądze od OpenAI, ale 80% jego kosztów wraca do OpenAI jako opłaty za API – to czy ten startup naprawdę jest wart tyle, ile mówi wycena.

To pytanie, które zadają sobie teraz analitycy.

I nie mają na nie dobrej odpowiedzi.

Co to oznacza dla Ciebie

Jeśli nie inwestujesz w startupy AI, to może się wydawać, że Cię to nie dotyczy.

Dotyczy.

Bo jeśli bańka pęknie, to pęknie głośno. Inwestorzy stracą zaufanie. Finansowanie wyschnie. Wiele obiecujących projektów AI umrze, bo nie dostaną kolejnej rundy kapitału.

Z drugiej strony – to może być zdrowe oczyszczenie rynku. Przetrwają ci, którzy faktycznie zarabiają na klientach, a nie na wycenach.

A dla Ciebie, jako użytkownika? Nie zmieniaj planów. ChatGPT, Claude, Gemini – te narzędzia działają i będą działać. Obserwuj rynek. Bo za rok może wyglądać zupełnie inaczej.

Nie chodzi o to, że technologia zawodzi. Dlatego, że finanse w świecie AI zaczynają przypominać poker na wysokie stawki.

I nikt nie wie, kto blefuje.

Źródła

Informacje o artykule

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.