Biznes
Biznes · 3 min czytania · 2 grudnia 2025

OpenAI kupuje udziały w firmie, która... inwestuje w OpenAI

OpenAI kupuje udziały w firmie, która... inwestuje w OpenAI

Źródło: Link

OpenAI właśnie ogłosiło kupno udziałów w Thrive Holdings. Nic nadzwyczajnego, prawda?

No, może oprócz jednego szczegółu. Thrive Holdings należy do Thrive Capital. A Thrive Capital to jeden z głównych inwestorów... OpenAI.

Koło się zamyka.

Jak to w ogóle działa?

taką sytuację: pożyczasz sąsiadowi pieniądze. On za te pieniądze kupuje udziały w Twoim domu. Potem Ty kupujesz kawałek jego firmy. I tak dalej.

Uproszczenie? Jasne. Ale oddaje sedno sprawy.

OpenAI nie wydało na ten zakup gotówki – wynika z informacji, które Financial Times dostał od anonimowego źródła. Zamiast tego prawdopodobnie użyło innych aktywów albo mechanizmów finansowych.

Thrive Capital zainwestował w OpenAI setki milionów dolarów. Teraz OpenAI kupuje kawałek Thrive Holdings. Efekt? Obie firmy są jeszcze bardziej ze sobą splecione.

Dlaczego to wywołuje kontrowersje?

To nie pierwszy raz, gdy OpenAI zawiera tego typu układ.

Firma słynie z nietypowych konstrukcji finansowych. Od transformacji z non-profit w "capped-profit" (ograniczony zysk) po skomplikowane rundy inwestycyjne z Microsoftem.

Krytyka? Przede wszystkim brak przejrzystości.

Gdy firma A inwestuje w firmę B, a firma B inwestuje z powrotem w firmę A, powstaje sieć powiązań trudna do rozszyfrowania. Ciężko ocenić rzeczywistą wartość każdej ze stron. Ciężko też odpowiedzieć na pytanie: kto tak naprawdę za czym stoi?

Dla przeciętnego obserwatora — i nawet dla analityków — takie struktury to czarna skrzynka.

Co to zmienia dla rynku AI?

OpenAI to dziś jeden z najważniejszych graczy w świecie sztucznej inteligencji. ChatGPT używają miliony ludzi. Firmy budują na nim swoje produkty. Inwestorzy wyceniają OpenAI na dziesiątki miliardów dolarów.

Problem? Im bardziej skomplikowana struktura własnościowa, tym trudniej ocenić stabilność firmy.

Dla Ciebie jako użytkownika to może nie mieć bezpośredniego znaczenia. ChatGPT działa tak samo, niezależnie od tego, kto posiada udziały w kim.

Dla inwestorów i partnerów biznesowych? To sygnał ostrzegawczy.

Firmy z przejrzystą strukturą są przewidywalne. Firmy z okrężnymi inwestycjami — niekoniecznie.

Czy to w ogóle legalne?

Tak. Takie transakcje nie łamią prawa.

Firmy mają prawo inwestować w swoich inwestorów. To nie jest zabronione ani nawet szczególnie rzadkie w świecie venture capital.

Pytanie brzmi: czy to mądre.

Historia biznesu zna przypadki, gdy skomplikowane struktury własnościowe prowadziły do kłopotów. Enron to najbardziej znany przykład — firma budowała labirynt powiązań, który ostatecznie runął.

Nie twierdzę, że OpenAI idzie tą drogą. Precedensy jednak istnieją.

Thrive Capital — kto to w ogóle?

Thrive Capital to firma venture capital założona przez Joshue Kushnera. Znana z inwestycji w technologiczne startupy — Instagram, Stripe, czy właśnie OpenAI.

Thrive Holdings to podmiot powiązany, który zarządza częścią aktywów Thrive Capital.

Teraz OpenAI ma w nim udziały. Co to zmienia? Przede wszystkim pogłębia relacje między obiema firmami.

Dla Kushnera to dobra wiadomość — jego inwestycja w OpenAI jest jeszcze bardziej zabezpieczona. Dla OpenAI? Zależy, jak na to spojrzeć.

Dlaczego OpenAI to robi?

Oficjalnie firma nie skomentowała szczegółów transakcji. Możemy tylko spekulować.

Jedna teoria: OpenAI chce wzmocnić relacje z kluczowymi inwestorami. Kupując udziały w Thrive Holdings, pokazuje lojalność wobec partnera, który zainwestował w nich setki milionów.

Druga teoria: to element większej strategii finansowej. OpenAI może budować portfel inwestycyjny, który w przyszłości da dodatkowe źródło przychodów.

Trzecia teoria: to po prostu wygodne. Zamiast szukać nowych miejsc do lokowania kapitału, OpenAI inwestuje tam, gdzie już zna ludzi i mechanizmy.

Prawda? Pewnie gdzieś pośrodku.

Co dalej?

Transakcja jest faktem. OpenAI ma udziały w Thrive Holdings. Thrive Capital ma udziały w OpenAI.

Dla Ciebie jako użytkownika ChatGPT to nie zmienia nic. Dla rynku AI — to kolejny sygnał, że struktury własnościowe w tej branży są coraz bardziej zawiłe.

Czy to problem? Czas pokaże. Na razie to ciekawostka, która pokazuje, jak nietypowo działa jeden z najważniejszych graczy w świecie sztucznej inteligencji.

Źródła

Informacje o artykule

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.