Badania AI
Badania AI · 4 min czytania · 11 grudnia 2025

OpenAI testuje modele jak broń. To dopiero początek

Grafika ilustrująca: OpenAI testuje swoje modele jak broń. I wie, że to dopiero początek

Źródło: Link

AI dla Twojej firmy

Audyty, wdrożenia, szkolenia sprzedażowe i AI. Dopasowane do zespołu i procesów.

Sprawdź ofertę →

Powiązane tematy

OpenAI właśnie opublikowało raport o cyberbezpieczeństwie. Prawdziwa historia nie jest w tym, co ich modele potrafią.

Chodzi o to, co mogą z nimi zrobić hakerzy.

Dlaczego AI to narzędzie, którego szukają cyberprzestępcy

Modele językowe – te "mózgi" za ChatGPT – piszą kod. Analizują luki w zabezpieczeniach. Tworzą przekonujące wiadomości phishingowe.

Te fałszywe maile, które wyglądają jak od banku? Teraz mogą być perfekcyjne.

OpenAI testowało swoje najnowsze modele pod kątem bezpieczeństwa. Pytanie brzmiało: czy AI może pomóc komuś przeprowadzić atak? Model o1 – ich najnowszy – rzeczywiście potrafi wspierać niektóre zadania hakerskie.

Zanim ktokolwiek dostał do niego dostęp, wbudowali zabezpieczenia.

Jak firma testuje modele zanim trafią do użytkowników

test nowego samochodu. Nie puszczasz go od razu na ulicę – najpierw sprawdzasz hamulce, poduszki, stabilność.

OpenAI robi dokładnie to samo.

Zanim model trafia do użytkowników, przechodzi przez "red teaming" – zespoły ekspertów od cyberbezpieczeństwa próbują go zhakować. Dosłownie. Testują, czy da się go użyć do:

  • Znajdowania luk w systemach (tzw. exploitów)
  • Tworzenia złośliwego oprogramowania
  • Automatyzacji ataków phishingowych
  • Łamania zabezpieczeń

Jeden z testów? Sprawdzali, czy model potrafi pomóc w ataku na prawdziwą stronę. Okazało się, że tak.

Ale tylko w kontrolowanych warunkach.

I tu zaczyna się ciekawsza część.

Cztery poziomy ryzyka – i gdzie jesteśmy teraz

OpenAI stworzyło skalę zagrożenia cybernetycznego. Od "niskiego" do "krytycznego".

Model o1 dostał ocenę "średnie". Co to znaczy?

Że może pomóc komuś z podstawową wiedzą techniczną w prostszych atakach. Nie zastąpi eksperta. Nie zhakuje elektrowni ani banku. Jeszcze.

Dla porównania: poziom "wysoki" oznaczałby, że AI samodzielnie znajduje nieznane luki w zabezpieczeniach – te zero-day, o których słyszysz w wiadomościach. Poziom "krytyczny"? Przeprowadzanie zaawansowanych ataków bez ludzkiej pomocy.

Nie jesteśmy tam. Ale OpenAI wie, że to kwestia czasu.

Dlatego już teraz buduje systemy obronne.

Co robią, żeby AI nie stało się narzędziem dla hakerów

Trzy główne działania:

Monitorowanie w czasie rzeczywistym. System analizuje, jak ludzie używają modeli. Próbujesz generować złośliwy kod lub szukasz exploitów? Blokada.

Współpraca z ekspertami. OpenAI pracuje z UK's National Cyber Security Centre i US AI Safety Institute. Dzielą się danymi o zagrożeniach. Testują razem nowe zabezpieczenia.

Ograniczenia wbudowane w model. AI jest trenowane, żeby odmawiać pomocy w niebezpiecznych zadaniach. Zapytasz, jak zhakować WiFi sąsiada? Dostaniesz odmowę.

W praktyce to walka z cieniem. Bo hakerzy też się uczą. Znajdują sposoby na obejście zabezpieczeń. Piszą zapytania tak, żeby model nie rozpoznał zagrożenia.

To wyścig zbrojeń – tylko że w kodzie.

Dlaczego to powinno Cię obchodzić

Może myślisz: "Nie jestem hakerem, nie używam AI do ataków. Po co mi to?"

Bo jesteś celem.

Phishing z użyciem AI jest bardziej przekonujący. Maile wyglądają jak prawdziwe – bez błędów, z Twoim imieniem, kontekstem, czasem nawet ze szczegółami o Twojej firmie. Złośliwe oprogramowanie tworzone przez AI jest trudniejsze do wykrycia.

Ataki są szybsze i bardziej precyzyjne.

OpenAI wie o tym. Dlatego inwestuje nie tylko w rozwój AI, ale w obronę przed nim. Paradoks – tworzą narzędzie, które może być bronią. I jednocześnie budują tarczę.

Co dalej

Firma zapowiada kolejne testy. Nowe modele będą sprawdzane jeszcze dokładniej. Planują rozszerzyć współpracę z rządami i organizacjami bezpieczeństwa.

I – co ważne – chcą dzielić się wiedzą. Publikować raporty o zagrożeniach. Uczyć inne firmy, jak testować swoje systemy.

Bo tu nie chodzi o konkurencję.

Jeśli jeden model AI stanie się narzędziem dla cyberprzestępców, ucierpi cała branża. I wszyscy użytkownicy.

OpenAI stawia na transparentność. Pokazują, gdzie są ryzyka. Jak je ograniczają. I co jeszcze trzeba zrobić.

To nie koniec historii. To początek długiej rozmowy o tym, jak uczynić AI bezpiecznym – zanim stanie się zbyt potężne.

Źródła

Informacje o artykule

Podoba Ci się ten artykuł?

Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.