Regulacje
Regulacje · 3 min czytania · 13 grudnia 2025

Rodzice walczą o bezpieczeństwo dzieci w AI. Nowy Jork może zmienić reguły gry

Rodzice walczą o bezpieczeństwo dzieci w AI. Nowy Jork może zmienić reguły gry

Źródło: Link

Kurs AI Evolution

118 lekcji od zera do eksperta. Bez kodowania.

Sprawdź kurs →

W piątek ponad 150 rodziców wysłało list do gubernator Kathy Hochul. Żądanie? Jedno: podpisz RAISE Act. Bez poprawek, bez kompromisów.

Nie, to nie kolejna petycja do szuflady.

RAISE Act (Responsible AI Safety and Education) to projekt, który może zmusić gigantów technologicznych do zmiany podejścia. Meta, OpenAI, DeepSeek, Google — wszyscy, którzy budują duże modele językowe. Te same "mózgi", które napędzają ChatGPT, Gemini czy Claude'a.

O co właściwie chodzi w tej ustawie?

RAISE Act to nie zakaz. To wymóg.

Budujesz duży model AI — taki, który generuje tekst, obrazy, wideo? Musisz pomyśleć, jak wpłynie on na dzieci. I nie tylko pomyśleć — udokumentować, przetestować, wprowadzić zabezpieczenia.

Dla porównania: pasy bezpieczeństwa w autach. Nikt nie zakazuje produkcji samochodów. Ale jeśli je wytwarzasz, musisz zadbać o podstawy.

Dlaczego akurat dzieci?

Bo one korzystają z AI inaczej niż dorośli. Dzieciak pyta ChatGPT o pomoc z matmą — i równie łatwo trafi na treści szkodliwe, manipulacyjne albo po prostu niebezpieczne. A algorytmy nie wiedzą, czy po drugiej stronie siedzi 35-latek czy dwunastolatek.

Dlaczego rodzice się w to angażują?

Ponad 150 podpisów. To nie zawodowi aktywiści — to rodzice, którzy na co dzień widzą, jak ich dzieci używają technologii.

I mają obawy.

Systemy AI potrafią tworzyć realistyczne deepfake'i — fałszywe wideo lub zdjęcia nie do odróżnienia od prawdziwych. Naśladują głos. Generują treści, które wyglądają na wiarygodne, choć są całkowicie zmyślone. Wszystko dostępne za darmo lub za parę dolarów miesięcznie.

Rodzice nie chcą zakazać AI. Chcą, żeby ktoś w końcu przemyślał konsekwencje.

Co to znaczy dla firm technologicznych?

Jeśli RAISE Act wejdzie w życie, Meta czy OpenAI będą musiały:

  • Testować swoje modele pod kątem wpływu na dzieci
  • Dokumentować potencjalne zagrożenia
  • Wdrażać mechanizmy ochronne
  • Regularnie raportować wyniki

Dla gigantów to dodatkowy koszt i biurokracja. Dla rodziców — pierwsza realna próba wprowadzenia jakichkolwiek standardów.

Pytanie brzmi: czy Hochul podpisze ustawę w obecnej formie, czy ugnie się pod presją lobby technologicznego?

Nowy Jork jako pionier regulacji

To nie pierwszy raz, gdy Nowy Jork próbuje uregulować AI. Ale to pierwsza próba skupiona konkretnie na dzieciach i edukacji.

Jeśli ustawa przejdzie, Nowy Jork stanie się wzorem. Dla innych stanów. Może nawet krajów. Podobnie jak RODO — zaczęło się w jednym regionie, skończyło jako globalny standard.

RAISE Act może pójść tą samą drogą.

Jest tylko jedno "ale". Firmy technologiczne mają potężne lobby. Pieniądze. I argumenty: "Regulacje zabiją innowacje", "To utrudni rozwój", "Europa nas wyprzedzi".

Rodzice mają prostsze argumenty. "Nasze dzieci to nie pole doświadczalne".

Co dalej?

Gubernator Hochul ma teraz trudną decyzję. Podpisać — i zyskać poparcie rodziców (ryzykując krytykę branży). Albo zawetować — i wysłać sygnał, że interesy biznesu są ważniejsze niż bezpieczeństwo dzieci.

Łatwego wyjścia tu nie ma.

Jedno jest pewne: debata o bezpieczeństwie AI przestała być abstrakcyjna. Nie jest już domeną inżynierów i polityków. To sprawa każdego, kto ma dziecko z dostępem do internetu.

A to w praktyce znaczy: prawie każdego.

Źródła

Informacje o artykule

Podoba Ci się ten artykuł?

Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.