Samsung. 430 milionów użytkowników. Broń przeciw OpenAI
Źródło: Link
Źródło: Link
90 minut praktyki na żywo. Pokazuję krok po kroku, jak zacząć z AI bez kodowania.
Samsung właśnie pokazał na CES 2026 swoją "filozofię AI".
Brzmi górnolotnie, wiem. Za tym pojęciem kryje się jednak coś prostego: 430 milionów użytkowników SmartThings jako tarcza przed inwazją AI w Twoim domu.
I właśnie to jest ciekawe.
OpenAI, Google, Anthropic — wszyscy walczą o to samo. Lepszy model. Więcej parametrów. Szybsze odpowiedzi.
To wyścig zbrojeń w świecie LLM — czyli "mózgów" takich jak ChatGPT czy Gemini.
Samsung? Oni w ogóle nie biorą udziału w tym wyścigu.
Zamiast tego stawiają na coś innego: ekosystem. Mają już 430 milionów urządzeń podpiętych pod SmartThings. Lodówki, pralki, telewizory, klimatyzacje. Wszystko połączone. Wszystko zbiera dane o tym, jak żyjesz.
To ich fosa obronna.
Moat — po polsku "fosa" — to termin z biznesu. Oznacza przewagę konkurencyjną, którą trudno skopiować. Coś, co chroni firmę przed atakiem rywali.
Dla Coca-Coli to marka. Dla Apple'a to ekosystem urządzeń.
Dla Samsunga? 430 milionów urządzeń już zainstalowanych w domach ludzi.
Bo widzisz — OpenAI może stworzyć genialny model AI. Google może go ulepszyć. Anthropic może zrobić go bezpieczniejszym.
Ale żaden z nich nie ma dostępu do Twojej lodówki.
Domy to ostatni bastion prywatności.
I jednocześnie — kopalnia danych.
Twoja lodówka wie, co jesz. Pralka — kiedy jesteś w domu. Klimatyzacja — kiedy śpisz. Telewizor — co oglądasz. Razem? Pełny obraz Twojego życia.
Tu Samsung ma przewagę. Nie muszą prosić Cię o dane — już je mają. Nie muszą przekonywać Cię do kupienia nowego urządzenia — już je kupiłeś.
Teraz wystarczy dodać AI.
I właśnie to pokazali na CES 2026. Nie nowy model językowy. Nie przełomowy algorytm. Tylko "filozofię" — sposób myślenia o tym, jak AI ma działać w Twoim domu.
Samsung nie podał wszystkich szczegółów. Kierunek jest jednak jasny: AI ma być wbudowane w urządzenia, które już masz.
Nie w aplikację w telefonie. Nie w chatbota na stronie.
W lodówkę, pralkę, telewizor.
Przykład? Lodówka, która sama zamawia produkty, gdy kończą Ci się ulubione jogurty. Pralka dobierająca program na podstawie tego, co wrzuciłeś do środka. Klimatyzacja, która uczy się Twoich nawyków i sama reguluje temperaturę.
Samsung mówi o tym od lat.
Różnica? Teraz mają AI, które to faktycznie potrafi.
OpenAI może stworzyć model, który rozumie język lepiej niż ktokolwiek. Google ma dane z wyszukiwarki i YouTube'a. Anthropic ma Claude'a, który jest bezpieczniejszy od konkurencji.
Żaden z nich nie produkuje lodówek.
I to jest problem. Bo żeby AI działało w domu, musi być wbudowane w urządzenia. Nie wystarczy aplikacja — potrzebujesz sprzętu.
Samsung ten sprzęt już sprzedał. 430 milionów razy.
Dla OpenAI czy Google jedyną drogą jest współpraca z producentami. Albo — co mało prawdopodobne — wejście na rynek sprzętu. A to wymaga czasu, pieniędzy i kompetencji, których nie mają.
Samsung ma wszystko.
Nie wiem.
Samsung też pewnie nie wie.
Bo przewaga jest oczywista. Rynek AI zmienia się jednak co miesiąc. To, co dziś jest fosą, za rok może być nieistotne.
Może OpenAI znajdzie sposób, żeby wejść do domów bez urządzeń. Może Google stworzy asystenta tak dobrego, że ludzie zrezygnują z SmartThings. Może Anthropic wymyśli coś, o czym nikt jeszcze nie pomyślał.
Na dziś? Samsung gra w inną grę. I ma w niej przewagę.
430 milionów urządzeń to nie jest liczba, którą łatwo zignorować.
Przeczytaj też:
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar