Samsung pakuje Gemini do lodówek. Serio.
Źródło: Link
118 lekcji od zera do eksperta. Bez kodowania.
Otwierasz lodówkę. Patrzysz na ekran. A tam — Gemini">Gemini, asystent Google, gotowy do pogaduszki.
To przypomina żart z tech konferencji? Samsung mówi serio.
Na CES 2026 firma pokazała lodówki z wbudowanym Gemini. Kolejny krok w planie, który zaczął się niewinnie — od telefonu. Potem przyszły zegarki, komputery, telewizory, głośniki, samochody. Teraz AGD.
Gemini to asystent głosowy Google — taki ChatGPT, tylko wbudowany w Androida. Rozumie mowę, odpowiada na pytania, pomaga w codziennych sprawach.
W lodówce ma robić dokładnie to samo. Tyle że zamiast pytać telefon "co ugotować na obiad", pytasz... drzwi.
Samsung twierdzi, że to ma sens. Stajesz przed lodówką, widzisz co masz w środku (dzięki kamerze), a Gemini podpowiada przepisy. Albo sprawdza, czy jogurt jeszcze nadaje się do jedzenia. Albo dodaje mleko do listy zakupów.
Problem? Telefon i tak masz w kieszeni.
Samsung próbuje tego od lat. Family Hub — lodówka z ekranem — debiutowała w 2016. Miała wyświetlać zdjęcia, kalendarz rodzinny, przepisy. Ludzie patrzyli, kręcili głowami i kupowali zwykłe lodówki.
Bo ekran na lodówce to rozwiązanie problemu, którego nikt nie ma.
Teraz Samsung dodaje AI. Gemini ma być tym, co przekona ludzi. "Nie chcieliście ekranu? To może asystent, który gotuje za was?" (Nie, nie gotuje — tylko podpowiada).
Czy AI zmienia tu cokolwiek?
Po pierwsze — telefon. Masz go zawsze przy sobie. Odblokowujesz jednym ruchem. Gemini działa tam równie dobrze. Może lepiej, bo ekran większy, a lodówka nie dostaje aktualizacji tak często jak Android.
Po drugie — kontekst. Asystent w samochodzie ma sens, bo prowadzisz i nie możesz trzymać telefonu. W lodówce? Stoisz. Ręce wolne. Telefon w kieszeni.
Po trzecie — cena. Lodówka z ekranem i AI to nie sprzęt za 2000 złotych. To inwestycja rzędu 10-15 tysięcy. Za tę cenę kupisz zwykłą lodówkę i tablet, który przykleisz do ściany. Efekt podobny, koszty niższe.
I jeszcze jedno — nikt nie stoi przed lodówką dłużej niż 30 sekund. To nie jest miejsce, gdzie prowadzisz długie rozmowy z AI.
Nie każde miejsce potrzebuje asystenta. Są takie, gdzie to ma sens.
Głośnik w salonie — tak. Pytasz o pogodę, włączasz muzykę, ustawiasz timer. Ręce masz zajęte, telefon leży gdzieś na kanapie.
Telewizor — może. Wyszukiwanie filmów głosem jest szybsze niż klikanie pilotem. Zwłaszcza jeśli masz Netflixa, HBO, Disney+ i gubisz się, gdzie co leży.
Samochód — zdecydowanie. Nawigacja, telefony, muzyka — wszystko bez odrywania rąk od kierownicy.
Lodówka? Tu ciężko znaleźć argument, który przebiłby "mam telefon".
Może to nie jest strategia na dziś. Może Samsung zakłada, że za 5 lat będziemy żyć w domach pełnych AI. Każde urządzenie połączone, każde "inteligentne". Lodówka zamawia produkty, pralka dobiera program, piekarnik dostosowuje temperaturę.
W takiej wizji Gemini w lodówce to nie gadżet — to element większego ekosystemu.
Problem w tym, że ekosystemy wymagają, żeby wszystko działało razem. A Samsung robi lodówki, Google robi AI, ktoś inny robi piekarniki. I każdy chce swojego standardu.
Efekt? Trzy aplikacje, dwóch asystentów i zero ochoty, żeby to wszystko konfigurować.
Lodówka z Gemini trafi do sklepów. Ktoś ją kupi — bo może, bo lubi nowości, bo chce pochwalić się gościom. Większość ludzi kupi zwykłą lodówkę.
Samsung nie odpuści. Za rok będzie następna wersja — z lepszym ekranem, szybszym AI, może z kamerą, która rozpoznaje produkty. I tak w kółko, aż albo to zadziała, albo firma uzna, że pieniądze lepiej włożyć gdzie indziej.
Historia tech jest pełna takich prób. Część wypaliła — nikt nie wierzył w smartwatche, a teraz są wszędzie. Część umarła — Google Glass, Amazon Fire Phone, lodówka z Twitterem (tak, to naprawdę było).
Gemini w lodówce może być i tak, i tak. Na razie wygląda na rozwiązanie szukające problemu.
Przeczytaj też:
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar