Volvo wbudowuje Gemini w auta. Asystent, który działa
Źródło: Link
Źródło: Link
118 lekcji bez kodowania. ChatGPT, Claude, Gemini, automatyzacje. Notatnik AI i AI Coach w cenie.
Volvo właśnie ogłosiło integrację Google Gemini z kolejnymi modelami. Nie jako gadżet do pochwalenia się w salonie, ale jako głęboko wbudowany asystent.
I po raz pierwszy w historii motoryzacji brzmi to jak coś, czego naprawdę użyjesz.
Jeśli kiedykolwiek próbowałeś pogadać z wbudowanym asystentem głosowym, wiesz o co chodzi.
Sztywne komendy. Zero elastyczności. Frustracja na każdym kroku.
"Zadzwoń do Marka" – działa.
"Zadzwoń do tego faceta, z którym rozmawiałem wczoraj o spotkaniu" – kompletna porażka.
Problem? Dotychczasowe systemy nie rozumiały kontekstu. Działały jak automat z lat 90. — albo trafiłeś w dokładną komendę, albo system udawał głuchego.
Gemini w Volvo ma to zmienić. I z tego, co mówią inżynierowie marki, nie jest to pusty marketing.
Gemini to LLM — Large Language Model, czyli "mózg" podobny do tego w ChatGPT. Różnica? Google nauczyło go rozumieć kontekst jazdy.
Przykład z prezentacji Volvo:
Jedziesz zimą. Mówisz: "Jest mi zimno".
Stary asystent: cisza albo "Nie rozumiem".
Gemini: podnosi temperaturę, włącza podgrzewanie fotela, zamyka lekko uchylone okno.
Nie musisz mówić "Ustaw temperaturę na 22 stopnie i włącz podgrzewanie fotela kierowcy". Po prostu mówisz jak do człowieka.
Kolejny scenariusz: "Szukam miejsca na lunch, coś lekkiego, nie fast food".
System analizuje lokalizację, porę dnia, preferencje z poprzednich wyborów i podsuwa restauracje. Bez wyjmowania telefonu. Bez klikania w trzy menu na ekranie.
W praktyce oznacza mniej rozpraszania uwagi. A to bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo.
Volvo nie wrzuciło po prostu ChatGPT do samochodu. Gemini ma dostęp do systemów pojazdu.
Przykład: pytasz "Ile mam zasięgu?"
W aucie elektrycznym Gemini nie tylko powie liczbę kilometrów. Pokaże najbliższe stacje ładowania na trasie, oszacuje czas ładowania, zasugeruje optymalny punkt zatrzymania.
Albo: "Sprawdź ciśnienie w oponach".
Zamiast przechodzić przez trzy menu na ekranie, dostajesz odpowiedź głosową i wizualizację. Jeśli coś jest nie tak, Gemini od razu podpowie najbliższy serwis.
Erik Severinson, szef działu user experience w Volvo, powiedział wprost: "Chcieliśmy, żeby kierowca trzymał ręce na kierownicy i oczy na drodze. Gemini to umożliwia".
Tu nie chodzi o technologię dla samej technologii. Chodzi o praktyczność.
Wbudowanie AI Google do samochodu rodzi oczywiste pytanie: co z moimi danymi?
Volvo zapewnia, że rozmowy z Gemini nie są domyślnie zapisywane ani nie trafiają do trenowania modelu. Możesz włączyć opcję zapisywania — dla poprawy personalizacji — ale to Twój wybór.
Dane o lokalizacji i nawykach jazdy? Tutaj jest bardziej szaro. System musi znać Twoją pozycję, żeby działać. Volvo twierdzi, że te dane nie są sprzedawane i są szyfrowane.
Czy im wierzysz? To już Twoja decyzja. Ale szczerze — jeśli masz Androida albo korzystasz z Map Google, Twoje dane i tak już tam są.
Gemini wymaga połączenia z internetem do pełnej funkcjonalności. Bez sieci działa tylko podstawowa obsługa głosowa — nawigacja, odtwarzacz muzyki, klimatyzacja.
Czyli w tunelu albo na odludziu wraca stary, głupi asystent. Nie ideał, ale zrozumiałe — przetwarzanie języka naturalnego na takim poziomie wymaga mocy obliczeniowej w chmurze.
Volvo planuje wprowadzić Gemini w modelach z rocznika 2027. Najpierw w flagowych EX90 i EX60, potem w pozostałych.
Koszt? Prawdopodobnie w ramach pakietu subskrypcyjnego. Volvo już teraz oferuje "Volvo Cars Premium" za około 10 dolarów miesięcznie — dostęp do premium funkcji, map na żywo, itd. Gemini pewnie wejdzie w skład tego pakietu albo będzie dodatkiem za kolejne 5-10 dolarów.
Nie jest to darmowe. Ale jeśli faktycznie działa tak, jak obiecują — może być warte każdego centa.
Volvo to pierwszy producent, który oficjalnie ogłosił integrację Gemini.
Nie będzie ostatni.
BMW testuje własne rozwiązania oparte na Azure OpenAI. Mercedes rozmawia z Anthropic — twórcami Claude. Ford eksperymentuje z Alexą, ale to już trochę przeszłość.
Wyścig o najlepszego asystenta AI w aucie właśnie się zaczął. I szczerze? To pierwszy raz, kiedy jestem ciekawy, kto wygra.
Jeśli planujesz kupno nowego auta w najbliższych latach, asystent AI stanie się standardem. Jak dziś ekran dotykowy.
Pytanie nie będzie brzmiało "czy mieć AI", ale "którego AI".
Volvo z Gemini stawia poprzeczkę wysoko. Zobaczymy, czy konkurencja nadąży.
Przeczytaj też:
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar