Robotyka
Robotyka · 4 min czytania · 14 listopada 2025

Wayve testuje autonomiczne taksówki w Londynie

Wayve testuje autonomiczne taksówki w Londynie

Źródło: Link

Kurs AI Evolution

118 lekcji od zera do eksperta. Bez kodowania.

Sprawdź kurs →

Powiązane tematy

Samochody autonomiczne w Wielkiej Brytanii brzmiały jak science fiction. Aż do momentu, gdy dziennikarz The Verge wsiadł do pojazdu Wayve i przejechał się po północnym Londynie. Firma właśnie ogłosiła współpracę z Uberem – zaczynają testy robotaksówek poziomu 4 na brytyjskich ulicach.

To pierwszy poważny test autonomicznych taksówek w UK. Może zmienić sposób, w jaki poruszamy się po miastach. Pytanie brzmi: czy technologia jest gotowa na chaos londyńskich rond i wąskich uliczek?

Wayve i Uber startują z testami w stolicy

W czerwcu 2024 roku Wayve ogłosiło partnerstwo z Uberem. Cel? Przetestować w pełni autonomiczne pojazdy na ulicach Londynu. Mówimy tu o poziomie 4 autonomii – samochody, które nie wymagają kierowcy w określonych warunkach.

Poziom 4 to istotne rozróżnienie w świecie autonomicznych pojazdów. Skala autonomii według SAE International liczy pięć stopni – od poziomu 1 (wspomaganie kierowcy w jednej funkcji) aż do poziomu 5 (pełna autonomia w każdych warunkach). Poziom 4 oznacza, że pojazd radzi sobie samodzielnie w ściśle określonym obszarze geograficznym lub zestawie warunków drogowych, bez konieczności interwencji człowieka. To właśnie ten poziom jest dziś celem komercyjnym dla większości firm w branży – w tym dla Waymo w USA czy Baidu w Chinach.

Brytyjska firma wybrała północny Londyn jako pole testowe. I to nie przypadek. To obszar z intensywnym ruchem, wąskimi ulicami i nieprzewidywalnymi sytuacjami drogowymi (czyli typowy brytyjski koszmar komunikacyjny).

Wayve stawia na podejście oparte na uczeniu maszynowym. AI uczy się jazdy z danych zebranych z rzeczywistych tras. To odróżnia firmę od konkurencji, która polega głównie na szczegółowych mapach 3D i czujnikach lidarowych.

Jak wygląda jazda bez kierowcy

Podczas testowej przejażdżki pojazd Wayve musiał poradzić sobie z typowymi wyzwaniami londyńskich ulic. Parkujące samochody dostawcze? Są. Piesi przekraczający jezdnię w nieoczekiwanych miejscach? Też.

System reagował płynnie. Choć – jak przyznaje autor – momentami można było wyczuć, że AI "zastanawia się" nad następnym ruchem.

Kluczowe: technologia Wayve nie opiera się na wcześniej zmapowanych trasach. Samochód interpretuje otoczenie w czasie rzeczywistym, podobnie jak ludzki kierowca. To podejście ma swoje zalety (łatwiejsza skalowalność do nowych miast), ale także wyzwania związane z nieprzewidywalnością sytuacji drogowych.

W praktyce oznacza to, że pojazd Wayve można teoretycznie wysłać do zupełnie nowego miasta bez miesięcy wcześniejszego kartografowania każdej ulicy. Dla porównania – Waymo przed uruchomieniem usługi w danym mieście spędza miesiące na tworzeniu szczegółowych map HD, uwzględniających każdy krawężnik, znak i pas ruchu. Model Wayve jest więc bliższy temu, jak uczą się ludzcy kierowcy: przez obserwację i doświadczenie, nie przez zapamiętywanie mapy.

Brytyjski rynek a globalna konkurencja

Wayve to firma założona w Cambridge w 2017 roku. W przeciwieństwie do amerykańskich gigantów – Waymo (należącego do Alphabet) czy Cruise (General Motors) – Wayve budowało swoją pozycję stosunkowo cicho, koncentrując się na technologii zamiast na rozgłosie. W 2024 roku firma zebrała ponad miliard dolarów finansowania, co plasuje ją wśród najlepiej dofinansowanych europejskich startupów zajmujących się autonomiczną jazdą.

Partnerstwo z Uberem to dla Wayve dostęp do czegoś bezcennego: infrastruktury operacyjnej i bazy klientów. Uber nie musi budować floty od zera ani przekonywać pasażerów do nowej aplikacji. Wayve dostarcza technologię, Uber dostarcza rynek.

Co czeka brytyjski transport

Testy Wayve to sygnał, że autonomiczne taksówki przestają być odległą wizją. Jeśli próby w Londynie się powiodą, możemy spodziewać się rozszerzenia usługi na inne brytyjskie miasta.

Uber już testuje podobne rozwiązania w USA z firmami jak Waymo – ma więc doświadczenie we wdrażaniu tej technologii.

Dla pasażerów oznacza to potencjalnie tańsze przejazdy (brak kosztów kierowcy) i większą dostępność transportu. Dla kierowców Ubera? Pytanie o przyszłość zawodu staje się coraz bardziej realne.

Brytyjskie władze już pracują nad regulacjami dotyczącymi autonomicznych pojazdów. To może przyspieszyć ich komercyjne wdrożenie. W 2023 roku Wielka Brytania przyjęła Automated Vehicles Act – pierwsze tego rodzaju prawo w Europie, które tworzy ramy prawne dla komercyjnego użycia pojazdów bez kierowcy. To odróżnia UK od reszty Europy i daje firmom takim jak Wayve realną możliwość operowania bez konieczności czekania latami na przepisy.

Londyn staje się więc nie tylko poligonem testowym dla jednej firmy, ale potencjalnie wzorcem dla całego europejskiego rynku autonomicznego transportu. Jeśli robotaksówka poradzi sobie na skrzyżowaniu w Camden czy Islington, trudno będzie argumentować, że nie poradzi sobie gdzie indziej.

Źródła

Informacje o artykule

Podoba Ci się ten artykuł?

Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.