220 mln użytkowników, zero zysku. OpenAI ma problem
Źródło: Link
Źródło: Link
118 lekcji bez kodowania. ChatGPT, Claude, Gemini, automatyzacje. Notatnik AI i AI Coach w cenie.
220 milionów płacących użytkowników przypomina sukces, prawda?
No cóż, niekoniecznie.
HSBC właśnie opublikował prognozę, która przypomina paradoks z podręcznika do ekonomii: OpenAI może w 2030 roku obsługiwać armię płacących klientów i wciąż tonąć w czerwonych liczbach. Problem? Koszty infrastruktury rosną szybciej niż przychody. I to nie jest margines błędu — to strukturalny problem całego biznesu.
Bank wyliczył, że firma Sama Altmana potrzebuje co najmniej 207 miliardów dolarów na moc obliczeniową, żeby utrzymać tempo wzrostu.
Dwieście. Siedem. Miliardów.
Dla porównania: to więcej niż PKB większości krajów Afryki. I mowa tu tylko o serwerach, chipach, centrach danych. Bez kosztów rozwoju modeli, zespołów inżynierów, marketingu czy eksperymentów, które idą w błoto.
Każde zapytanie do ChatGPT kosztuje. Mnożysz to przez miliony użytkowników dziennie, dodajesz trenowanie coraz większych modeli — GPT-5? GPT-6? — dorzucasz wyścig zbrojeń z Google i Anthropic. Masz przepis na finansową dziurę, która się powiększa z każdym kliknięciem.
Ironia? OpenAI zaczynało jako non-profit, z misją demokratyzacji AI. Dziś walczy o przetrwanie w najbardziej kapitałochłonnej branży świata, gdzie spalanie gotówki to standard, a zysk — odległa obietnica.
20 dolarów miesięcznie za ChatGPT Plus. Brzmi rozsądnie, no nie?
Gdy patrzysz na koszty po drugiej stronie, liczby przestają grać. HSBC sugeruje: nawet 220 milionów płacących użytkowników — to mniej więcej populacja Brazylii — nie wystarczy, by zamknąć bilans. Przychody? Spore. Koszty? Większe. Różnica? Bolączka.
A tu jeszcze nie liczymy konkurencji, która rozdaje swoje modele za darmo lub prawie za darmo. Claude od Anthropic? Gemini od Google? Wszyscy grają na długą metę, paląc gotówkę jak benzynę w wyścigu, którego nikt jeszcze nie wygrał.
Jeśli lider branży nie może zarobić, kto może.
Pytanie retoryczne, ale warte postawienia. Może cały model biznesowy AI jest do przebudowy? Może przyszłość to nie subskrypcje konsumenckie, ale licencje dla korporacji, API dla deweloperów, wbudowane rozwiązania w produktach, które już znasz.
A może — i tu robi się ciekawie — OpenAI stanie się częścią czegoś większego. Microsoft już ma 49% udziałów. Przejęcie? Fuzja? Pełna integracja z ekosystemem? Historia zatoczyła koło nie raz.
Jeśli korzystasz z ChatGPT, niewiele się zmieni. Przynajmniej na razie.
W dłuższej perspektywie? Ceny mogą pójść w górę. Funkcje premium staną się jeszcze bardziej premium. Albo — scenariusz czarny — usługa stanie się częścią większego ekosystemu. Cześć, Microsoft 365 AI Edition.
Jedno jest pewne: era darmowego AI dobiega końca. Pytanie brzmi: kto przetrwa wyścig, a kto zostanie w tyle z pustym portfelem i świetną technologią, której nikt nie kupi po cenie pokrywającej koszty.
Ale to już inna historia.
Przeczytaj też:
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar