AI drożeje. I nie, nie pytała Cię o zgodę
Źródło: Link
90 minut praktyki na żywo. Pokazuję krok po kroku, jak zacząć z AI bez kodowania.
Kupiłeś ostatnio laptopa? Pewnie zauważyłeś, że ceny poszły w górę. "Inflacja", powie sprzedawca. "Nowe technologie", doda producent. Prawda jest prostsza: płacisz za AI, której prawdopodobnie nie potrzebujesz.
Benchmark.pl opublikował felieton, który mówi wprost: sztuczna inteligencja to nie tylko ułatwienie życia. To także rachunek, który wszyscy dostaliśmy – albo właśnie dostajemy. Nikt nie pytał, czy się na to piszemy.
Każdy nowy laptop z naklejką "AI Ready" kosztuje więcej. Nie przez szybszy procesor. Przez dodatkowy układ NPU (Neural Processing Unit) – specjalny chip do obsługi modeli AI.
Intel, AMD, Apple – wszyscy dodają NPU do swoich procesorów. Qualcomm forsuje Snapdragon X Elite z AI jako głównym argumentem sprzedażowym. Nvidia sprzedaje karty graficzne z rdzeniami Tensor, które "przyspieszają AI".
Problem? Większość użytkowników nie uruchamia lokalnych modeli AI. Nie trenuje sieci neuronowych. Nie generuje obrazów na własnym komputerze. Korzysta z ChatGPT przez przeglądarkę, gdzie całe przetwarzanie odbywa się w chmurze.
Efekt? Płacisz 15-30% więcej za funkcje, których nie używasz. To jak kupowanie samochodu z silnikiem hybrydowym, żeby jeździć tylko po mieście na benzynę.
Trening jednego dużego modelu AI – takiego jak GPT-5 czy Claude Opus 4.7 – zużywa tyle energii, co małe miasto przez kilka miesięcy. Centra danych Google, Microsoft i Amazon rozbudowują się w tempie, które przeraża nawet ich własnych inżynierów.
Microsoft przyznał w 2024 roku, że zużycie energii przez ich centra danych wzrosło o 34% rok do roku. Google – o 28%. Meta – o 22%. Wszystko przez AI.
Kto za to płaci? Ty. Przez wyższe rachunki za prąd (dostawcy energii podnoszą ceny dla wszystkich), przez droższe usługi cloud (infrastruktura kosztuje), przez wyższe ceny abonamentów (ChatGPT Plus, Claude Pro, Gemini Advanced).
Giganci tech chwalą się zerową emisją netto. Kupują certyfikaty CO2. Inwestują w odnawialne źródła energii. Tyle że zużycie energii rośnie szybciej niż ich "zielone" inwestycje.
Efekt? Centra danych AI w 2024 roku wyprodukowały więcej CO2 niż cała lotnicza branża cargo. Nikt nie mówi o tym głośno, bo "AI to przyszłość".
Windows 11 ma Copilot. MacOS ma Apple Intelligence. Android ma Gemini. Samsung ma Galaxy AI. Każdy producent wpycha AI do swoich produktów.
Ile razy użyłeś asystenta AI w swoim telefonie w ostatnim tygodniu? A w ostatnim miesiącu?
Badania pokazują, że 73% użytkowników smartfonów z funkcjami AI nigdy ich nie włącza. 89% nie wie, do czego służy NPU w ich laptopie. Wszyscy za to płacą.
Producenci tłumaczą, że "przygotowują grunt pod przyszłość". Że "za rok wszyscy będą używać AI lokalnie". Że "to inwestycja w ekosystem".
Rok temu mówili to samo. I dwa lata temu też. A Ty nadal korzystasz z ChatGPT przez przeglądarkę – szybciej, wygodniej i bez obciążania Twojego sprzętu.
Samsung S24 Ultra kosztuje 1000 zł więcej niż poprzednik. Główny argument? Galaxy AI – zestaw funkcji opartych na sztucznej inteligencji.
Co oferuje? Tłumaczenie rozmów w czasie rzeczywistym, usuwanie obiektów ze zdjęć, podsumowania notatek głosowych. Użytecznie.
Rzeczywistość? 81% użytkowników S24 nie używa tych funkcji regularnie. Większość nawet nie wie, jak je włączyć. Wszyscy zapłacili za ich rozwój i implementację.
Nvidia. Ich akcje wzrosły o 240% w 2024 roku. Sprzedają karty graficzne H100 po 30 000 dolarów za sztukę – i mają kolejkę na rok do przodu.
Microsoft. Azure AI generuje 15 miliardów dolarów rocznie. Każda firma, która chce hostować własny model AI, płaci im za infrastrukturę.
Google. Gemini Advanced kosztuje 20 dolarów miesięcznie. Claude Pro – też 20 dolarów. ChatGPT Plus – 20 dolarów. Wszyscy ustalili tę samą cenę (ciekawe, prawda?).
A Ty? Płacisz za droższy sprzęt, wyższe rachunki za prąd, abonament za AI, którego używasz raz w tygodniu. I za infrastrukturę, którą budują, żeby sprzedawać Ci więcej AI.
Nie mówię, że AI jest zła. Claude Skills naprawdę ułatwiają pracę. Agenci AI od Google potrafią automatyzować nudne zadania. Gemini w Google faktycznie przyspiesza wyszukiwanie informacji.
Problem w tym, że nikt nie dał Ci wyboru. Producenci narzucają AI jako standard, podnosząc ceny. Dostawcy energii przerzucają koszty infrastruktury na wszystkich. Giganci tech budują monopole, ustalając ceny abonamentów.
Wszyscy płacimy – niezależnie od tego, czy korzystamy z AI codziennie, czy raz na miesiąc.
Jeśli kupujesz nowy sprzęt, sprawdź, czy naprawdę potrzebujesz funkcji AI. Pracujesz w chmurze (większość z nas tak robi)? Drogi laptop z NPU to przepłacona inwestycja. Używasz ChatGPT przez przeglądarkę? Nie potrzebujesz lokalnego modelu AI.
Rewolucja AI się dzieje. Rachunek za nią dostajemy wszyscy – nawet ci, którzy o nią nie prosili.
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar