Narzedzia AI
Narzedzia AI · 4 min czytania · 25 października 2025

AI w przeglądarce: wygoda czy luka w bezpieczeństwie?

The glaring security risks with AI browser agents | TechCrunch

Źródło: Link

AI dla Twojej firmy

Audyty, wdrożenia, szkolenia sprzedażowe i AI. Dopasowane do zespołu i procesów.

Sprawdź ofertę →

Powiązane tematy

Wyobraź sobie przeglądarkę, która sama wypełnia formularze, rezerwuje bilety i zarządza Twoimi kontami. Brzmi świetnie? Eksperci ds. bezpieczeństwa mają inne zdanie. I ich argumenty są naprawdę poważne.

OpenAI i Perplexity właśnie wkraczają na rynek z przeglądarkami sterowanymi przez agentów AI. Obietnica jest kusząca: automatyzacja nudnych zadań, oszczędność czasu, większa produktywność. Problem? Te same funkcje, które mają Ci ułatwić życie, otwierają drzwi dla potencjalnych ataków i wycieków danych.

Dostęp do wszystkiego – dosłownie

Przeglądarki AI działają na zasadzie pełnego dostępu do Twojej aktywności online. Muszą widzieć, co robisz, żeby móc Ci pomóc – logiczne. Oznacza to jednak, że mają wgląd w Twoje loginy, hasła, dane bankowe, prywatne wiadomości i historię przeglądania.

Tradycyjne menedżery haseł przechowują dane lokalnie i szyfrują je wielowarstwowo. Agenci AI? Często przesyłają informacje do chmury. Tam są przetwarzane przez modele językowe, które – mimo postępów – wciąż mogą być podatne na ataki typu prompt injection czy data poisoning.

Warto uświadomić sobie skalę tego dostępu. Typowy użytkownik przeglądarki loguje się dziennie do dziesiątek serwisów: bankowości internetowej, poczty e-mail, platform zakupowych, mediów społecznościowych, narzędzi do pracy. Agent AI, który ma ułatwić obsługę tych wszystkich miejsc, musi mieć wgląd w każde z nich. To bezprecedensowa koncentracja wrażliwych danych w jednym miejscu – i jeden punkt awarii, który może mieć katastrofalne skutki.

Nowe wektory ataków dla hakerów

Specjaliści od cyberbezpieczeństwa wskazują na kilka konkretnych zagrożeń. Po pierwsze: jeśli haker przejmie kontrolę nad agentem AI, uzyskuje dostęp nie do jednego konta, ale do wszystkich serwisów, z których korzystasz. To jak oddanie złodziejowi kluczy do całego domu zamiast do jednego pokoju.

Po drugie: agenci AI można oszukać. Wystarczy odpowiednio spreparowana strona internetowa lub e-mail, żeby nakłonić agenta do wykonania szkodliwej akcji – na przykład przelewu pieniędzy czy udostępnienia poufnych danych. Takie ataki już testowano w laboratoriach (nie, to nie science fiction).

Atak typu prompt injection polega na ukryciu złośliwych instrukcji bezpośrednio w treści strony internetowej – na przykład w niewidocznym tekście lub metadanych. Agent AI, skanując stronę w Twoim imieniu, odczytuje te instrukcje i traktuje je jako polecenia od użytkownika. Może więc zostać nakłoniony do kliknięcia w konkretny link, wypełnienia formularza fałszywymi danymi albo autoryzowania transakcji, o której nie masz pojęcia. Brzmi abstrakcyjnie, ale podobne scenariusze badacze bezpieczeństwa demonstrowali już publicznie na konferencjach takich jak DEF CON.

Problem z audytem i kontrolą

Dodatkowy problem to transparentność. Trudno zweryfikować, co dokładnie dzieje się z Twoimi danymi po stronie dostawcy przeglądarki AI. Które informacje są logowane? Jak długo są przechowywane? Kto ma do nich dostęp? Większość firm nie udziela jednoznacznych odpowiedzi.

W przypadku tradycyjnych aplikacji użytkownik może przynajmniej przejrzeć politykę prywatności i sprawdzić, jakie uprawnienia systemowe przyznał danej aplikacji. W przypadku agentów AI granica między tym, co jest „potrzebne do działania", a tym, co jest zbierane i analizowane przez dostawcę, jest znacznie mniej wyraźna. Regulacje takie jak RODO nakładają obowiązki na firmy, ale ich egzekwowanie w kontekście dynamicznie rozwijających się agentów AI pozostaje wyzwaniem dla organów nadzorczych.

Kto jest najbardziej narażony

Nie wszyscy użytkownicy są w równym stopniu zagrożeni. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby, które w przeglądarce regularnie korzystają z firmowych systemów, obsługują dane klientów lub mają dostęp do kont z uprawnieniami administracyjnymi. W środowisku korporacyjnym przejęcie jednego konta pracownika przez skompromitowanego agenta AI może oznaczać dostęp do całej infrastruktury firmy.

Równie narażeni są użytkownicy, którzy korzystają z tych samych haseł w wielu serwisach lub nie włączyli dwuskładnikowego uwierzytelniania. Agent AI działający w imieniu takiej osoby staje się potencjalnie najprostszą drogą do przejęcia wielu kont jednocześnie.

Co możesz zrobić już teraz

Jeśli planujesz korzystać z przeglądarek AI, stosuj zasadę ograniczonego zaufania. Nie dawaj agentowi dostępu do kont bankowych ani wrażliwych danych firmowych. Używaj go do prostych zadań – wyszukiwania informacji, organizacji zakładek, podstawowej automatyzacji.

Włącz dwuskładnikowe uwierzytelnianie wszędzie, gdzie to możliwe. To dodatkowa bariera, nawet jeśli agent AI zostanie skompromitowany. Regularnie sprawdzaj też, jakie uprawnienia przyznałeś aplikacjom. Im mniej, tym lepiej.

Dobrą praktyką jest też korzystanie z oddzielnego profilu przeglądarki lub wręcz oddzielnego urządzenia do zadań, które wymagają logowania do wrażliwych serwisów. Jeśli agent AI działa w izolowanym środowisku, bez dostępu do kont bankowych czy służbowej poczty, ryzyko jest znacznie mniejsze. To podejście wymaga nieco więcej dyscypliny, ale w obecnym etapie rozwoju tej technologii jest po prostu rozsądne.

Producenci obiecują poprawki i lepsze zabezpieczenia. Pytanie brzmi: czy tempo rozwoju technologii nie przewyższa tempa zabezpieczania jej przed zagrożeniami? Na razie odpowiedź nie jest optymistyczna.

Źródła

Informacje o artykule

Podoba Ci się ten artykuł?

Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.