ASML dostał rekordowe zamówienia na chipy AI. Ale eksperci mają wątpliwości
Źródło: Link
Źródło: Link
Szkolenia, warsztaty i wdrożenia AI. Dopasowane do Twojego zespołu.
ASML – holenderska firma produkująca maszyny do wytwarzania chipów – właśnie ogłosiła rekordowe zamówienia. Popyt na sprzęt do produkcji półprzewodników dla AI i centrów danych przekroczył najśmielsze prognozy.
To przypomina dobra wiadomość? Pewnie tak.
Jest tylko haczyk. Analitycy zaczęli zadawać niewygodne pytanie: czy ASML w ogóle jest w stanie dostarczyć tyle maszyn, ile zamówiono?
ASML to firma, o której większość ludzi nigdy nie słyszała. A jednocześnie to jeden z najważniejszych graczy w całym łańcuchu produkcji technologii.
Chcesz zbudować najnowocześniejszy chip komputerowy – taki, jaki napędza ChatGPT, Gemini czy Claude. Potrzebujesz do tego maszyn, które potrafią "rysować" mikroskopijne układy na krzemowych płytkach.
I tu pojawia się problem: na świecie jest tylko jedna firma, która potrafi zrobić najbardziej zaawansowane maszyny tego typu.
To właśnie ASML.
Ich flagowy produkt to litografy EUV (Extreme Ultraviolet – ekstremalnie ultrafioletowe). Każda taka maszyna kosztuje około 150-200 milionów dolarów. Waży tyle co dwa samoloty pasażerskie. I jest niezbędna, jeśli chcesz produkować najnowsze chipy.
Bez ASML nie ma nowoczesnych chipów. Bez nowoczesnych chipów nie ma boomu na AI.
W ostatnim kwartale 2025 roku – dane opublikowano w styczniu 2026 – ASML otrzymał zamówienia znacznie przekraczające oczekiwania analityków. Firmy takie jak TSMC, Samsung czy Intel rozbudowują swoje fabryki.
Dlaczego? Bo rynek AI eksplodował.
Centra danych potrzebują coraz więcej mocy obliczeniowej. Każdy nowy model językowy – czy to GPT-5, Gemini 2.5, czy kolejna wersja Claude – wymaga tysięcy, a czasem dziesiątek tysięcy chipów. Te chipy muszą być coraz szybsze. Coraz bardziej wydajne.
Efekt? Kolejki po maszyny ASML.
Firma podniosła swoje prognozy przychodów na 2026 rok. Akcje poszły w górę. Inwestorzy zachwyceni.
I tu zaczyna się ciekawa część.
Analitycy z kilku domów maklerskich zaczęli podnosić niewygodne pytanie: ASML dostał masę zamówień, owszem. Ale czy jest w stanie je zrealizować?
Produkcja jednej maszyny EUV to nie jest jak skręcanie mebli z IKEA. To proces, który trwa miesiące. Każda maszyna składa się z dziesiątek tysięcy precyzyjnych komponentów. Wiele z nich pochodzi od wyspecjalizowanych dostawców, którzy też mają ograniczone możliwości produkcyjne.
ASML może przyjąć zamówienie. Dostarczenie maszyny to inna historia.
Część ekspertów obawia się, że firma może mieć problem z dotrzymaniem terminów. A to oznaczałoby opóźnienia w rozbudowie fabryk chipów — co z kolei przełożyłoby się na wolniejszy rozwój infrastruktury AI.
Ironia? Boom na AI może sam siebie spowolnić. Bo fizyczna produkcja sprzętu nie nadąża za popytem.
Jeśli ASML nie da rady dostarczyć maszyn na czas, efekt domina może być spory.
Producenci chipów – tacy jak TSMC – opóźnią uruchomienie nowych linii produkcyjnych. To oznacza mniej chipów na rynku. Wyższe ceny. Dłuższe kolejki dla firm, które budują infrastrukturę AI.
Dla Ciebie, jako użytkownika? Może to oznaczać wolniejsze wprowadzanie nowych modeli AI. Wyższe koszty dostępu do zaawansowanych narzędzi. Albo po prostu mniejszą dostępność mocy obliczeniowej.
To nie jest abstrakcyjna teoria. W 2021 roku brakowało chipów do samochodów – i cały przemysł motoryzacyjny stanął w miejscu. Teraz mówimy o chipach dla AI, ale mechanizm jest podobny.
Firma nie siedzi z założonymi rękami. ASML od lat inwestuje w rozbudowę swoich mocy produkcyjnych. Zatrudnia tysiące nowych inżynierów. Buduje nowe fabryki.
To wszystko wymaga czasu. I pieniędzy. I – co może być najtrudniejsze – wykwalifikowanych ludzi, których po prostu nie ma wystarczająco dużo na rynku.
ASML twierdzi, że da radę. Analitycy mają wątpliwości. Prawda – jak zwykle – pewnie leży gdzieś pośrodku.
Bo boom na AI to nie tylko ChatGPT i fajne narzędzia. To gigantyczna machina logistyczna, produkcyjna i inżynieryjna.
Każdy skok w możliwościach AI wymaga fizycznego sprzętu. A ten sprzęt musi ktoś wyprodukować. I tu zaczynają się wąskie gardła.
ASML to jedno z takich gardeł. Może największe.
Jeśli firma nie nadąży, cały rynek AI zwolni. Jeśli nadąży – zobaczymy kolejny skok w tempie rozwoju technologii.
Dlatego warto obserwować holenderską firmę, o której większość ludzi nigdy nie słyszała. Bo to ona może zdecydować, jak szybko AI wejdzie do Twojego życia.
Przeczytaj też:
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar