Atlas od Boston Dynamics dostał mózg od Google. Hyundai testuje w fabryce
Źródło: Link
Źródło: Link
118 lekcji od zera do eksperta. Bez kodowania.
Boston Dynamics pokazało Atlasa w nowej odsłonie. Robot humanoidalny, który jeszcze niedawno robił salto, teraz dostał coś znacznie ważniejszego – sztuczną inteligencję od Google DeepMind.
I nie chodzi tu o zwykłą aktualizację oprogramowania.
To partnerstwo, które może zmienić sposób, w jaki myślimy o robotach w fabrykach. Bo Atlas właśnie nauczył się... myśleć.
Google DeepMind stworzył coś, co nazywa się Gemini Robotics. To fundacyjny model AI (foundation model – czyli "mózg" podobny do tego w ChatGPT) zaprojektowany specjalnie dla robotów.
Różnica? ChatGPT rozumie tekst. Gemini Robotics rozumie przestrzeń, przedmioty i zadania fizyczne.
Atlas dzięki temu może:
dajesz Atlasowi zadanie: "Przynieś mi narzędzie z warsztatu". Zamiast wykonywać zaprogramowaną sekwencję ruchów, robot sam ocenia sytuację, znajduje narzędzie, omija przeszkody i dostosowuje chwyt do kształtu przedmiotu.
Jak człowiek. Tylko nie męczy się po 8 godzinach.
Boston Dynamics należy do Hyundai. I Koreańczycy nie kupili tej firmy dla zabawy.
Plan jest konkretny: od 2028 roku Atlas ma pojawić się w amerykańskich fabrykach Hyundai. Nie jako gadżet, ale jako pełnoprawny pracownik linii produkcyjnej.
Zadania?
Hyundai mówi wprost: chcą "pełnej autonomii w środowisku przemysłowym". To znaczy, że Atlas ma działać bez nadzoru, sam podejmować decyzje i reagować na nieprzewidziane sytuacje.
Awaria maszyny? Robot sam oceni problem i albo go naprawi, albo wezwie człowieka.
To nie jest science fiction. To 2028 – za trzy lata.
Pytanie, które wszyscy zadają: czy roboty zabiorą nam pracę?
Odpowiedź jest bardziej skomplikowana niż tak/nie.
Atlas nie zastąpi inżyniera projektującego samochód. Ale zastąpi osobę, która przez 8 godzin podnosi 20-kilogramowe elementy i przykręca je w tej samej pozycji.
Hyundai nie ukrywa, że automatyzacja to odpowiedź na:
Ale – i tu jest haczyk – ktoś musi te roboty nadzorować, programować i naprawiać. Powstają nowe zawody. Znikają stare.
Historia zatoczyła koło. Tak samo było z automatyzacją linii produkcyjnych w latach 80. Tylko teraz tempo jest szybsze.
Boston Dynamics istnieje od lat. Atlas robi salto od 2017 roku. Dlaczego dopiero teraz mówi się o wdrożeniu w fabrykach.
Bo wcześniej Atlas był imponujący, ale... głupi.
Mógł wykonywać zaprogramowane sekwencje ruchów. Ale jeśli coś poszło nie tak (przedmiot leżał 5 cm dalej niż zwykle), robot się gubił.
Gemini Robotics zmienia zasady gry. Dzięki AI robot:
To różnica między kalkulatorem a dzieckiem, które uczy się matematyki. Kalkulator wykonuje operacje. Dziecko rozumie zasady.
Atlas z Gemini to już nie kalkulator.
Boston Dynamics nie jest sam. Wyścig o robota humanoidalnego, który naprawdę działa, trwa.
Tesla pokazała Optimusa – robota Elona Muska, który ma kosztować tyle co samochód (około 20 tysięcy dolarów). Figure AI współpracuje z OpenAI i testuje swoje roboty w magazynach BMW. A chińska Unitree sprzedaje humanoidy za... 16 tysięcy dolarów.
Ale Boston Dynamics ma coś, czego inni nie mają: lata doświadczenia w mechanice i równowadze. Atlas chodzi po nierównym terenie, podnosi się po upadku i pracuje w warunkach, które położyłyby na łopatki tańsze modele.
Teraz dostał jeszcze mózg od Google. To kombinacja, która może zdominować rynek przemysłowy.
Hyundai nie mówi, ile Atlasów trafi do fabryk w 2028 roku. Ale mówi, że to dopiero początek.
Plan jest taki:
Google DeepMind nie ukrywa, że Gemini Robotics to platforma otwarta. To znaczy, że inne firmy (nie tylko Boston Dynamics) mogą integrować ten model ze swoimi robotami.
Efekt? Za kilka lat roboty z AI mogą być tak powszechne w fabrykach jak dziś ramiona robotyczne.
Różnica? Te nowe będą myśleć.
I to zmienia wszystko.
Przeczytaj też:
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar