ChatGPT traci użytkowników. Kto je kradnie
Źródło: Link
Źródło: Link
118 lekcji bez kodowania. ChatGPT, Claude, Gemini, automatyzacje. Notatnik AI i AI Coach w cenie.
25 grudnia 2025 SimilarWeb wrzucił na X zestawienie, które wywołało lawinę komentarzy. ChatGPT — narzędzie, które jeszcze rok temu było synonimem AI — traci użytkowników. Nie dramatycznie, ale systematycznie.
Pytanie brzmi: gdzie ci ludzie uciekają?
Dane dotyczą ruchu w serwisach AI generatywnej w całym 2025 roku. To nie są spekulacje. Twarde liczby z analiz ruchu sieciowego.
SimilarWeb śledzi, ile osób odwiedza poszczególne serwisy AI. W 2025 roku ChatGPT wciąż jest numerem jeden — przewaga jednak maleje. I to konsekwentnie.
Rok temu OpenAI miało praktycznie monopol. Dziś? Konkurencja zaczyna oddychać mu w kark.
Udział ChatGPT w całkowitym ruchu sieciowym generatywnej AI spada — powoli, ale konsekwentnie. To nie znaczy, że ludzie przestają używać AI. Wręcz przeciwnie — całkowity ruch rośnie. Problem w tym, że nowi użytkownicy wybierają inne narzędzia. A część starych migruje.
Pierwsze miejsce wśród beneficjentów? Google Gemini.
Nie powinno to dziwić — Google ma dwie przewagi: integrację z wyszukiwarką i ekosystem produktów, z których korzystają miliardy ludzi. Gemini pojawia się tam, gdzie jesteś. W Gmailu, Dokumentach, Mapach. Nie musisz otwierać nowej zakładki — AI jest już wbudowane w narzędzia, których używasz codziennie.
Drugi gracz to Claude od Anthropic. Tu sytuacja jest ciekawsza. Claude nie ma takiego zasięgu jak Google, ale przyciąga konkretną grupę: ludzi, którzy potrzebują dłuższych, bardziej przemyślanych odpowiedzi. Szczególnie w pracy z tekstem, analizie dokumentów, kodowaniu.
Trzeci w zestawieniu — Microsoft Copilot. Tutaj mechanizm podobny do Google: integracja z pakietem Office sprawia, że nie musisz szukać AI. Ono jest już w Twoim Wordzie, Excelu, Teamsach.
Nie chodzi o jakość. ChatGPT przestało być jedynym.
Rok temu, jeśli chciałeś użyć AI, szedłeś do ChatGPT — bo nie było alternatywy. Dziś masz wybór. I ten wybór często jest wygodniejszy.
Google Gemini odpowiada w wynikach wyszukiwania. Claude daje dłuższe odpowiedzi i lepiej radzi sobie z kodem. Copilot jest już w Twoim pakiecie Office 365. Perplexity — kolejny rosnący gracz — łączy AI z wyszukiwarką i podaje źródła. Idealne dla ludzi, którzy sprawdzają fakty.
ChatGPT wymaga otwarcia nowej strony, zalogowania, czasem płatnego planu. To nie jest duża bariera — w świecie, gdzie konkurencja jest o kliknięcie, każda dodatkowa czynność ma znaczenie.
Jeśli używasz tylko ChatGPT — warto rozejrzeć się.
Nie chodzi o to, że ChatGPT jest złe. Inne narzędzia mogą lepiej pasować do Twoich potrzeb.
Pracujesz w Google Workspace? Gemini jest już tam — i nie płacisz ekstra w podstawowej wersji. Piszesz długie teksty lub analizujesz dokumenty? Claude ma większy limit kontekstu, czyli "pamięć" rozmowy. Używasz Microsoftu? Copilot czeka w Twoich aplikacjach.
Rynek dojrzał. Monopol się kończy. To dobra wiadomość — konkurencja oznacza lepsze narzędzia, niższe ceny i więcej innowacji.
OpenAI nie siedzi z założonymi rękami. W grudniu 2024 pokazali o1 — model, który "myśli" przed odpowiedzią. W 2025 pracują nad kolejnymi wersjami GPT. Mają przewagę pierwszeństwa i ogromną bazę użytkowników.
Przewaga topnieje.
Google ma pieniądze i infrastrukturę. Anthropic — twórcy Claude — ma zaufanie firm, które stawiają na bezpieczeństwo. Microsoft ma Office i LinkedIn.
Prawdopodobnie nie zobaczymy jednego zwycięzcy. Raczej kilku graczy, każdy z własną niszą. ChatGPT dla ogólnego użytku. Claude dla profesjonalistów. Gemini dla użytkowników Google. Copilot dla korporacji.
Dane SimilarWeb to nie wyrok — to migawka. Migawka, która pokazuje kierunek: era jednego dominującego narzędzia AI się kończy.
Era wyboru — zaczyna.
Przeczytaj też:
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar