Narzedzia AI
Narzedzia AI · 6 min czytania · 29 stycznia 2026

Chrome dostaje AI. Google wpuszcza Gemini do przeglądarki

Chrome dostaje AI w boku. Google wpuszcza Gemini do przeglądarki

Źródło: Link

Kurs AI Evolution — od zera do eksperta

118 lekcji bez kodowania. ChatGPT, Claude, Gemini, automatyzacje. Notatnik AI i AI Coach w cenie.

Zacznij od zera →

Powiązane tematy

Google wpuściło Gemini do Chrome'a. Nie jako kolejny dodatek – jako wbudowany panel boczny i funkcję, która sama klika, przewija i wypełnia formularze.

Odpowiedź na Arc i Operę. Przeglądarki, które stawiały na AI od początku. Chrome przez lata był "tylko" przeglądarką. Teraz dostaje mózg.

Panel boczny z Gemini – asystent, który widzi Twój ekran

Nowa wersja Chrome'a (od 28 stycznia 2026) dodaje panel boczny z Gemini. Klikasz ikonę, otwiera się okno – pytasz o stronę, którą właśnie przeglądasz.

Przykład? Czytasz artykuł o nowym smartfonie. Pytasz: "Ile to kosztuje w Polsce?" AI analizuje tekst, odpowiada. Albo: "Porównaj to z poprzednim modelem" – dostajesz zestawienie.

To nie jest nowa karta. To panel, który widzi kontekst – wie co masz otwarte, co czytasz, gdzie jesteś.

Jak asystent siedzący obok, który patrzy na Twój ekran i pomaga bez przerywania pracy.

Auto Browse – AI przejmuje stery

Tu robi się naprawdę ciekawie.

Google dodało funkcję "Auto Browse" (tylko dla użytkowników Gemini Advanced – płatne plany AI Pro i Ultra). Tryb, w którym AI przejmuje kontrolę nad przeglądarką i wykonuje zadania za Ciebie.

Przykłady z oficjalnej prezentacji:

  • "Znajdź mi 5 najlepiej ocenianych hoteli w Krakowie na czerwiec i porównaj ceny"
  • "Wypełnij formularz kontaktowy danymi z mojego CV"
  • "Przejrzyj te 10 stron i wyciągnij najważniejsze informacje o produkcie"

AI otwiera strony, klika linki, przewija, kopiuje dane, wraca, porównuje. Samo.

Widzisz co robi – Chrome pokazuje podgląd w czasie rzeczywistym. Możesz zatrzymać kiedy chcesz. Ale nie musisz nic klikać.

Tzw. "agentic AI" – system, który nie tylko odpowiada na pytania, ale wykonuje sekwencje działań. Autonomicznie.

Dlaczego akurat teraz?

Bo konkurencja już to ma.

Arc (przeglądarka od The Browser Company) od miesięcy oferuje "Browse for Me" – AI, które przeszukuje strony i podsumowuje wyniki. Opera dodała Aria – chatbota w boku. Microsoft Edge ma Copilot wbudowany na stałe.

Chrome przez lata był dominującym graczem. Ponad 60% udziału w rynku. Ale AI-native przeglądarki zaczęły go podgryzać – szczególnie wśród użytkowników, którzy chcą "myślącej" przeglądarki, nie tylko szybkiej.

Google miał Gemini, miał infrastrukturę, miał modele. Brakowało integracji.

Teraz ją dostajemy.

Co z tego masz jako zwykły użytkownik?

Jeśli nie płacisz za Gemini Advanced – dostajesz panel boczny. Możesz zadawać pytania o strony, prosić o wyjaśnienia, podsumowania. Przydatne? Tak. Rewolucyjne? Nie.

Jeśli masz AI Pro lub Ultra (20-30 dolarów miesięcznie) – dostajesz Auto Browse. I tu zaczyna się magia.

Przykład z życia: planujesz wyjazd. Zamiast otwierać 15 kart z hotelami, porównywać ceny, sprawdzać opinie – dajesz polecenie AI. Ono robi research, wraca z tabelką. Oszczędzasz 40 minut.

Albo wypełniasz formularz zgłoszeniowy na konferencję. Zamiast przepisywać dane z CV – AI robi to za Ciebie. Sprawdza, co wkleić w które pole.

To nie jest "wygoda". To zmiana sposobu pracy.

Przeglądarka przestaje być narzędziem biernym – staje się współpracownikiem.

A co z bezpieczeństwem?

Pytanie kluczowe. Bo jeśli AI ma dostęp do Twoich kart, formularzy, danych – co się dzieje z prywatnością?

Google zapewnia (w dokumentacji technicznej), że:

  • Auto Browse działa lokalnie – nie wysyła całych stron na serwery, tylko wybrane fragmenty
  • Widzisz każdy krok AI w czasie rzeczywistym
  • Możesz zatrzymać proces w dowolnym momencie
  • Dane z sesji Auto Browse nie są używane do treningu modeli (chyba że wyrazisz zgodę)

Ale – i tu jest "ale" – funkcja wymaga dostępu do treści stron. Jeśli przeglądasz coś wrażliwego (bank, dokumenty medyczne), lepiej wyłączyć AI.

Google dodało przełącznik "Pause Gemini" – ikona w pasku narzędzi, która tymczasowo wyłącza wszystkie funkcje AI. Dla tych momentów, gdy wolisz być sam.

Kiedy to u Ciebie zadziała?

Panel boczny z Gemini – już teraz, w najnowszej wersji Chrome'a (wersja 135, wydana 28 stycznia 2026). Aktualizacja automatyczna, dostępna globalnie.

Auto Browse – stopniowe wdrażanie dla użytkowników Gemini Advanced. Google mówi o "tygodniach, nie miesiącach". Jeśli masz płatny plan – sprawdź zakładkę "Eksperymenty" w ustawieniach Chrome'a.

Funkcja na razie działa tylko po angielsku. Polskie wsparcie językowe – "w kolejnych miesiącach".

Co to zmienia długofalowo?

Jeśli Auto Browse zadziała (i użytkownicy to polubią), zmienia się definicja przeglądarki.

Do tej pory: przeglądarka = okno do internetu. Ty klikasz, ona wyświetla.

Teraz: przeglądarka = agent, który wykonuje zadania. Ty mówisz czego chcesz, ona robi research.

Punkt ciężkości się przesuwa. Z "umiejętności googlowania" (znajdź, porównaj, wyciągnij wnioski) na "umiejętność formułowania zadań" (powiedz AI czego potrzebujesz).

Dla przedsiębiorców: jeśli Twój biznes polega na agregacji informacji (porównywarki, katalogi, poradniki typu "top 10") – to sygnał ostrzegawczy. AI zaczyna robić to samo. Szybciej. Za darmo (lub za 20 dolarów miesięcznie).

Dla zwykłych użytkowników: mniej klikania, więcej wyników. Ale też – mniejsza kontrola nad tym, co AI pomija. Bo jeśli Auto Browse wybiera za Ciebie 5 hoteli z 50 – tracisz pozostałe 45.

Może tam był ten idealny?

Czy to konkurencja dla ChatGPT?

Nie bezpośrednio. ChatGPT (nawet z funkcją Browse) nie ma dostępu do Twojej przeglądarki. Działa w osobnym oknie, w osobnym kontekście.

Gemini w Chrome'ie widzi co robisz. Przewaga kontekstowa.

Ale OpenAI pracuje nad integracją z przeglądarkami (plotki mówią o partnerstwie z Operą lub Arc). I Microsoft ma Copilot wbudowany w Edge.

Wyścig trwa. Google ma przewagę infrastruktury (Chrome to 60% rynku). OpenAI ma przewagę wizerunkową (ChatGPT = synonim AI dla milionów ludzi).

Czy warto przesiadać się na Chrome'a?

Jeśli już używasz – dostajesz nowe funkcje automatycznie. Nie musisz nic robić.

Jeśli siedzisz na Firefoxie, Safari, Arc – pytanie brzmi: czy Gemini w boku to wystarczający powód do zmiany.

Dla większości: nie. Panel boczny to wygoda, nie rewolucja. Arc dalej ma lepszy UX. Safari jest szybszy na Macach. Firefox daje większą kontrolę nad prywatnością.

Ale jeśli płacisz za Gemini Advanced i chcesz Auto Browse – wtedy Chrome staje się jedyną opcją.

Przynajmniej na razie.

Google postawił kartę na agentyczne AI. Jeśli to zadziała, reszta rynku będzie gonić. Jeśli nie – zostaniemy z przeglądarką, która ma chatbota w boku. Przydatne, ale nie game-changing.

Zobaczymy za pół roku, którą drogą poszło.

Źródła

Podoba Ci się ten artykuł?

Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.