Modele AI
Modele AI · 4 min czytania · 11 grudnia 2025

Disney daje OpenAI dostęp do Myszki Miki. Za miliard dolarów

Disney daje OpenAI dostęp do Myszki Miki. Za miliard dolarów

Źródło: Link

Kurs AI Evolution

118 lekcji od zera do eksperta. Bez kodowania.

Sprawdź kurs →

Powiązane tematy

Disney podpisał umowę z OpenAI. Od teraz Sora i ChatGPT mogą wykorzystywać postacie z uniwersum Disneya do generowania filmów i obrazów. Myszka Miki, Elsa z Krainy Lodu, Iron Man – wszystko dostępne dla algorytmów.

Cena? Miliard dolarów inwestycji w OpenAI.

To dzieje się teraz.

Co dokładnie Disney sprzedał OpenAI

Umowa daje OpenAI prawo do wykorzystywania postaci z całego portfolio Disneya. Marvel, Pixar, Star Wars, klasyczne bajki – cała biblioteka otwarta.

Sora (narzędzie OpenAI do generowania filmów z tekstu) może teraz tworzyć sceny z Thorem walczącym z dinozaurem. Albo Elsę śpiewającą na plaży w Rio. ChatGPT może generować obrazy z Buzz Lightyearem w cyberpunkowym mieście.

To nie tylko zabawa. Disney stawia na AI jako narzędzie do tworzenia treści marketingowych, prototypów animacji i personalizowanych doświadczeń dla użytkowników.

Twoje dziecko prosi o bajkę, w której Myszka Miki leci rakietą na Marsa. ChatGPT generuje historyjkę. Sora tworzy krótki film. Wszystko w kilka minut.

Dla Disneya to sposób na skalowanie produkcji treści bez zatrudniania setek animatorów. Dla OpenAI? Dostęp do jednej z najbardziej rozpoznawalnych bibliotek postaci na świecie.

Dlaczego Disney to robi

Bob Iger, CEO Disneya, od lat mówi o "efektywności operacyjnej". W praktyce oznacza to: mniej ludzi, więcej automatyzacji.

Disney już eksperymentował z AI. W 2023 roku zwolniono część zespołu Pixara. W 2024 pojawiły się informacje o testach AI w pre-produkcji filmów. Teraz przyszedł czas na pełną integrację.

Umowa z OpenAI to nie tylko technologia. To inwestycja finansowa. Miliard dolarów trafia do OpenAI w zamian za udziały i preferencyjny dostęp do przyszłych narzędzi.

Disney gra długoterminowo. Jeśli OpenAI stanie się dominującym graczem w AI generatywnej, Disney będzie miał pierwszeństwo. Jeśli Sora zrewolucjonizuje produkcję wideo, Disney będzie na pokładzie od początku.

Problem? Artyści i scenarzyści nie są zachwyceni.

Strajki, protesty i pytania o przyszłość

W 2023 roku Hollywood przeżyło największy strajk scenarzystów od dekad. Jednym z głównych postulatów było ograniczenie użycia AI w produkcji treści.

Umowa Disneya z OpenAI to sygnał, że koncerny idą w przeciwnym kierunku.

Związki zawodowe animatorów już reagują. Pytania są proste: Czy AI zastąpi ludzi? Kto zarobi na treściach generowanych przez algorytmy? Jakchronić prawa autorskie, gdy maszyna "uczy się" na dziełach artystów?

Disney odpowiada, że AI to narzędzie wspomagające, nie zastępujące. Ale historia pokazuje, że "wspomaganie" często kończy się redukcją etatów.

Przykład? Kodak mówił, że fotografia cyfrowa to dodatek do tradycyjnej. Blockbuster twierdził, że streaming to niszowy rynek. Wiemy, jak to się skończyło.

Google w tle – i pozew o 1,3 miliarda dolarów

Podczas gdy Disney otwiera drzwi OpenAI, zamyka je przed Google.

W tym samym tygodniu Disney złożył pozew przeciwko Google o naruszenie praw autorskich. Wartość sprawy? 1,3 miliarda dolarów.

Zarzut: YouTube (należący do Google) pozwala użytkownikom na nielegalne udostępnianie treści Disneya. Algorytmy Google rzekomo "promują" pirackie linki w wynikach wyszukiwania.

Ironia? Disney daje OpenAI prawo do wykorzystywania swoich postaci, ale pozwuje Google za to, że użytkownicy YouTube wrzucają fragmenty filmów.

Różnica jest subtelna, ale kluczowa. OpenAI płaci i działa na podstawie licencji. Google (w teorii) zarabia na piractwie bez rekompensaty dla Disneya.

Prawdziwy powód może być inny. Google rozwija własne narzędzia AI (Gemini, Veo). Disney stawia na OpenAI i blokuje konkurencję.

Co to oznacza dla Ciebie

Jeśli jesteś rodzicem, za rok Twoje dziecko może oglądać spersonalizowane bajki z Elsą generowane na żądanie.

Jeśli pracujesz w marketingu, wkrótce stworzysz kampanię z Iron Manem bez zgody studia – bo OpenAI ma licencję.

Jeśli jesteś artystą, zastanawiasz się, czy Twoja praca też zostanie "udostępniona" algorytmom bez pytania.

Disney i OpenAI otwierają nowy rozdział. Pytanie nie brzmi "czy AI zmieni branżę rozrywki", ale "jak szybko".

I kto na tym zarobi. A kto straci pracę.

Źródła

Informacje o artykule

Podoba Ci się ten artykuł?

Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.