Modele AI
Modele AI · 4 min czytania · 12 grudnia 2025

Disney i OpenAI łączą siły. Myszka Miki trafi do Sora

Disney i OpenAI łączą siły. Myszka Miki trafi do Sora

Źródło: Link

Kurs AI Evolution — od zera do eksperta

118 lekcji bez kodowania. ChatGPT, Claude, Gemini, automatyzacje. Notatnik AI i AI Coach w cenie.

Zacznij od zera →

Powiązane tematy

OpenAI właśnie podpisało umowę z Disneyem. I nie, to nie kolejna nudna współpraca korporacyjna z suchym komunikatem prasowym. Za chwilę będziesz mógł kazać ChatGPT">ChatGPT napisać historię z Elzą w roli głównej. Albo poprosić Sora">Sora – generator wideo od OpenAI – żeby stworzył klip z Myszką Miki robiącą cokolwiek chcesz.

Już działa.

Jak wygląda ten deal w praktyce?

Disney otwiera swoje uniwersum postaci dla użytkowników ChatGPT i Sora. W praktyce dostajesz dostęp do bohaterów z filmów, seriali i parków rozrywki. Od klasycznych animacji po Marvel i Gwiezdne Wojny.

Sora to narzędzie OpenAI do generowania wideo z tekstu. Wpisujesz prompt, AI tworzy film. Teraz możesz dodać: "Darth Vader tańczy breakdance" albo "Elsa z Krainy Lodu uczy gotować pierogi". Serio.

ChatGPT pozwoli pisać scenariusze, dialogi czy opisy z oficjalnymi postaciami Disneya. Nie fanfiction na własną rękę — licencjonowana treść, z prawdziwego zdarzenia.

Czemu Disney nagle puszcza kontrolę?

Disney przez dekady chronił swoich bohaterów jak oka w głowie. Procesy sądowe o naruszenie praw autorskich? Setki rocznie. A tu nagle: "Proszę bardzo, używajcie Mikiego w AI".

Powód jest prosty.

Kontrola.

Ludzie i tak tworzą treści z postaciami Disneya – w deepfake'ach, memach, nieautoryzowanych filmikach na TikToku. Disney nie ma nad tym kontroli. Teraz ma. Bo jeśli oficjalnie udostępni postacie przez ChatGPT i Sorę, wie dokładnie jak są używane. I zarabia na każdym użyciu.

To nie altruizm. To strategia biznesowa.

Techniczne szczegóły (tych kilka, które znamy)

OpenAI nie podało jeszcze wszystkich detali. Z ogłoszenia wynika, że:

  • Użytkownicy ChatGPT (prawdopodobnie wersja płatna Plus lub wyższa) będą mogli generować teksty z postaciami Disneya
  • Sora pozwoli tworzyć krótkie klipy z bohaterami — długość i jakość? Nieznana
  • Treści będą oznaczone jako wygenerowane przez AI (watermark lub metadane)
  • Disney zachowuje prawa do moderacji i usuwania niewłaściwych treści

Nie wiadomo, czy będzie dostępne globalnie od razu, czy najpierw w USA. Znając OpenAI – pewnie zaczną od rynku amerykańskiego i sprawdzą, co się pali.

Co z tego masz jako użytkownik?

Prowadzisz firmę i chcesz stworzyć kampanię z rozpoznawalną postacią? Masz oficjalną drogę. Nie musisz negocjować z działem prawnym Disneya przez pół roku.

Tworzysz content na YouTube czy TikToka? Możesz legalnie użyć Grogu (Baby Yody) w swoim filmiku. Oczywiście w ramach tego, co pozwala umowa – a tu zaczynają się schody.

Po prostu bawisz się AI? Masz dostęp do postaci, które zna cały świat. Zamiast "wygeneruj mi bohatera fantasy" możesz napisać "pokaż Thor'a grającego w szachy z Lokim".

Brzmi nieźle, prawda?

Jest haczyk.

Ograniczenia (i kontrowersje, których nie braknie)

Disney nie da pełnej swobody. Umowa z pewnością zawiera klauzule dotyczące:

  • Treści dla dorosłych – zapomnij o generowaniu czegokolwiek nieodpowiedniego
  • Kontekstów politycznych – nie stworzysz reklamy wyborczej z Myszką Miki
  • Naruszenia wizerunku – nie pokażesz Elzy w negatywnym świetle

OpenAI będzie musiało wdrożyć filtry. A filtry w AI to zawsze kompromis między bezpieczeństwem a użytecznością. Za dużo ograniczeń – narzędzie staje się bezużyteczne. Za mało – Disney wycofa się z umowy po pierwszym skandalu w mediach społecznościowych.

I jest jeszcze kwestia twórców. Animatorzy, scenarzyści, artyści konceptowi – ludzie, którzy stworzyli te postacie – nie dostają ani grosza z tego dealu. Disney zarabia, OpenAI zarabia. Twórcy? Cisza.

Czy inne studia pójdą tym tropem?

Warner Bros., Universal, Paramount – wszyscy patrzą. Jeśli model Disneya zadziała, zobaczysz Batmana w ChatGPT i Jamesa Bonda w Sora do końca roku.

A jeśli nie? Disney ma wystarczająco mocną markę, żeby przetrwać eksperyment. Mniejsze studia mogą się wahać – ryzyko wizerunkowe jest spore.

Jeden sygnał jest pewny: era "AI nie może dotykać naszych IP" się kończy. Zaczyna się era "AI może, ale na naszych warunkach i za nasze pieniądze".

Kiedy to ruszy?

OpenAI nie podało konkretnej daty startu. Komunikat mówi o "najbliższych miesiącach". Czyli pewnie Q1 lub Q2 2025.

Masz subskrypcję ChatGPT Plus? Prawdopodobnie dostaniesz dostęp automatycznie. Sora na razie jest w fazie testów, więc tam kolejka może być dłuższa – znacznie dłuższa.

A jeśli nie masz subskrypcji? Pewnie pojawi się darmowa wersja z ograniczeniami. Disney chce dotrzeć do mas, nie tylko do entuzjastów AI z grubym portfelem.

Jedno jest pewne: za rok generowanie treści z postaciami z popkultury będzie normą. Pytanie tylko, kto będzie na tym zarabiał – wielkie korporacje czy twórcy, którzy te postacie wymyślili.

Źródła

Informacje o artykule

Podoba Ci się ten artykuł?

Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.