Robotyka
Robotyka · 2 min czytania · 22 października 2025

Google kontra brytyjski urząd: wojna o Android nabiera tempa

The CMA’s designation of Google’s mobile ecosystem

Źródło: Link

Brytyjski urząd ochrony konkurencji właśnie wbił Google nóż w plecy – przynajmniej tak widzi to gigant z Mountain View. CMA (Competition and Markets Authority) oficjalnie uznał mobilny ekosystem Google za posiadający "strategiczny status rynkowy" i objął go nowymi regulacjami. To pierwszy raz, gdy brytyjskie przepisy Digital Markets, Competition and Consumers Act uderzają w konkretną firmę.

Google nie ukrywa rozczarowania decyzją. W oficjalnym oświadczeniu firma podkreśla, że Android to otwarty system operacyjny, który napędza konkurencję, nie ją dusi. CMA widzi to jednak inaczej – według urzędu pozycja Google w mobilnym ekosystemie jest na tyle silna, że wymaga szczególnego nadzoru.

Preinstalowane aplikacje i umowy z producentami pod lupą

Decyzja brytyjskiego regulatora dotyczy całego mobilnego ekosystemu Google – od systemu Android, przez sklep Google Play, aż po przeglądarkę Chrome na urządzeniach mobilnych. CMA twierdzi, że Google wykorzystuje swoją pozycję do faworyzowania własnych usług i utrudniania życia konkurencji.

Urząd wskazuje na praktyki takie jak preinstalowanie aplikacji Google na urządzeniach z Androidem czy warunki umów z producentami smartfonów. To właśnie te mechanizmy tworzą bariery dla innych graczy na rynku i ograniczają wybór konsumentów (choć użytkownicy Androida mogą się z tym nie zgodzić).

Otwartość jako główny argument obrony

Google broni się, podkreślając fundamentalną różnicę między Androidem a zamkniętymi ekosystemami konkurencji. Producenci mogą modyfikować system. Użytkownicy instalują aplikacje z różnych źródeł. Deweloperzy mają swobodę dystrybucji. To właśnie ta otwartość – twierdzi firma – napędza innowacje i obniża ceny urządzeń.

Mountain View wskazuje też na realne efekty swojego modelu: tysiące producentów sprzętu, miliony aplikacji i przystępne cenowo smartfony dostępne dla miliardów użytkowników. Firma obawia się, że nowe regulacje mogą zaburzyć ten delikatny ekosystem.

Większy wybór aplikacji i koniec ery swobody Big Techu

Decyzja CMA to nie tylko symboliczny gest – niesie za sobą konkretne konsekwencje. Google będzie musiał dostosować swoje praktyki biznesowe w Wielkiej Brytanii. Zmiany mogą dotyczyć sposobu dystrybucji aplikacji, preinstalowanego oprogramowania czy umów z producentami.

Dla Ciebie, jako użytkownika, może to oznaczać większy wybór domyślnych aplikacji na nowym smartfonie lub łatwiejszy dostęp do alternatywnych sklepów z aplikacjami. Dla branży to sygnał, że era swobodnego działania gigantów technologicznych w Europie definitywnie się kończy – po unijnym Digital Markets Act teraz Wielka Brytania pokazuje zęby.

Google zapowiada już, że będzie walczyć z decyzją CMA. Sprawa zapowiada się na długą batalię prawną, która może wyznaczać standardy regulacji Big Techu na lata.

Źródła

Informacje o artykule

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.