Modele AI
Modele AI · 3 min czytania · 1 grudnia 2025

Google szykuje wielką zmianę w Gemini. I nie chodzi o AI

Google szykuje wielką zmianę w Gemini. I nie chodzi o AI

Źródło: Link

Google pracuje nad gruntowną przebudową Gemini. Tylko że tym razem nie chodzi o kolejny model językowy czy magiczne tokeny. Chodzi o coś prozaiczniejszego – o to, jak wyglądają przyciski i menu.

Może. Ale to właśnie interfejs decyduje, czy narzędzie będzie używane, czy zapomni się o nim po tygodniu.

Nowy wygląd – stare problemy?

Google testuje nowy wygląd aplikacji mobilnej Gemini. Zmiany dotyczą przede wszystkim nawigacji – dolny pasek z ikonami ma zastąpić obecne menu hamburgera (te trzy kreski w rogu ekranu).

Dla Ciebie oznacza to prostszą sprawę: zamiast klikać, rozwijać, szukać – masz wszystko na wyciągnięcie kciuka. Konwersacje, historia, ustawienia. Każda opcja na swoim miejscu, bez zagłębiania się w kolejne warstwy menu.

To zmiana kosmetyczna? Technicznie tak.

Ale w praktyce różnica między "muszę kliknąć trzy razy" a "widzę od razu" to przepaść.

Bo ludzie po prostu wolą ChatGPT

Gemini ma problem. Nie z technologią – model radzi sobie dobrze. Problem w tym, że użytkownicy uciekają do ChatGPT.

Dlaczego? Bo ChatGPT jest... wygodniejszy. Interfejs OpenAI ewoluował przez ostatnie dwa lata. Dodali historię rozmów, foldery, wyszukiwanie, personalizację. Gemini? Wciąż wygląda jak prototyp z 2023 roku.

Google najwyraźniej to zauważył. Nowy interfejs to nie fanaberia designerów – to próba nadrobienia zaległości. Bo możesz mieć najlepszy silnik AI na świecie, ale jeśli użytkownik musi się namęczyć, żeby go użyć — przegrywa.

Asystent, który faktycznie coś robi

Redesign interfejsu to dopiero początek. Google pracuje też nad rozszerzeniem funkcji Gemini w ekosystemie Android.

Chodzi o głębszą integrację z systemem – żeby Gemini mógł nie tylko odpowiadać na pytania, ale faktycznie robić rzeczy. Wysyłać wiadomości, zmieniać ustawienia, zarządzać kalendarzem. Bez przeklikiwania się przez kolejne aplikacje.

To kluczowe. Bo asystent, który tylko gada, to ciekawostka. Asystent, który załatwia sprawy? To narzędzie, z którego korzystasz codziennie.

I tu Google ma przewagę nad OpenAI – kontroluje system operacyjny. ChatGPT może być lepszym chatbotem, ale nie może sięgnąć tak głęboko w telefon jak Gemini.

Pytanie, czy Google to wykorzysta.

Brak ekosystemu boli najbardziej

Redesign to jedno. Funkcje to drugie. Ale jest jeszcze trzeci element – ekosystem.

ChatGPT ma GPT Store – marketplace z tysiącami wyspecjalizowanych wersji modelu. Chcesz asystenta do nauki języków? Jest. Do analizy danych? Jest. Do planowania treści w social mediach? Też jest.

Gemini? Nie ma nic takiego.

Możesz rozmawiać z modelem, możesz podłączyć go do Gmaila i Kalendarza Google. I tyle.

Dla przeciętnego użytkownika to może wystarczyć. Ale dla kogoś, kto chce wycisnąć z AI maksimum? ChatGPT wygrywa bez walki.

Gra w obronie zamiast ataku

Szczerze? Nie wystarczy.

Nowy interfejs to krok w dobrą stronę. Lepsza integracja z Androidem też. Ale to wciąż łatanie dziur, nie wyprzedzanie konkurencji.

Google ma zasoby, ma technologię, ma dostęp do miliardów użytkowników Androida. Ale póki co gra w obronie. Reaguje na ruchy OpenAI, zamiast dyktować warunki.

I to właśnie jest największy problem. Bo w wyścigu AI nie chodzi o to, żeby być równie dobrym. Chodzi o to, żeby być o krok do przodu.

Redesign Gemini to sygnał, że Google w końcu zaczyna traktować interfejs poważnie.

Pytanie, czy nie jest już za późno.

Źródła

Informacje o artykule

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.