Hark zbiera 700 milionów dolarów. Wycena: 6 miliardów
Źródło: Link
Źródło: Link
Audyty, wdrożenia, szkolenia sprzedażowe i AI. Dopasowane do zespołu i procesów.
Mówią, że AI potrzebuje jeszcze jednego startupa jak dziury w mostie. A jednak inwestorzy właśnie wrzucili 700 milionów dolarów w kolejny. Różnica? Ten prowadzi Brett Adcock - facet, który wcześniej zbudował Archer Aviation (latające taksówki) i Figure AI (roboty humanoidalne). Tym razem obiecuje coś, co To przypomina science fiction: uniwersalny interfejs do AI.
Hark ogłosił w czwartek zamknięcie rundy Series A na poziomie 700 milionów dolarów. To jedna z największych rund tego typu w historii branży AI. Dla porównania - większość startupów w Series A zbiera 10-50 milionów. Wycena post-money: 6 miliardów dolarów.
Rundę poprowadziło Parkway Venture Capital. W gronie inwestorów znaleźli się AMD Ventures, ARK Invest, Brookfield, Intel Capital, Qualcomm Ventures i Salesforce Ventures. Lista jest długa jak litania - i pełna gigantów technologicznych.

Firma wciąż pozostaje w trybie stealth - szczegóły techniczne są skąpe. Wiadomo tyle, że Hark buduje "uniwersalny" interfejs AI, który ma łączyć duże modele językowe z urządzeniami fizycznymi. Adcock mówi o "osobistym asyście AI", ale konkretów brak.
Brett Adcock to seryjny przedsiębiorca z ciekawym CV. Najpierw założył Vettery (platforma rekrutacyjna, sprzedana Adecco w 2018). Potem Archer Aviation - startup pracujący nad elektrycznymi latającymi taksówkami, który wszedł na giełdę przez SPAC i dziś jest wart około 5 miliardów dolarów.
W 2022 roku Adcock założył Figure AI - firmę budującą roboty humanoidalne do pracy w magazynach i fabrykach. Figure pozyskało setki milionów od inwestorów takich jak OpenAI, Nvidia i Jeff Bezos. Teraz Adcock prowadzi równolegle Figure i Hark.
Wzorzec? Adcock wybiera branże, w których hardware spotyka się z AI - i które wymagają gigantycznych nakładów kapitału. Latające taksówki, roboty humanoidalne, teraz interfejsy AI. Za każdym razem udaje mu się przekonać inwestorów do wielkich czeków.

Hark opisuje swój produkt jako połączenie modeli AI z hardware'em - coś w rodzaju osobistego asystenta, który nie tylko rozmawia, ale też działa w fizycznym świecie. Szczegóły są tajne, kierunek jest jasny: firma chce zbudować mostek między AI a automatyzacją rzeczywistych zadań.
Czy to smartfon z zaawansowanym AI? Urządzenie noszone? Coś w rodzaju robota domowego? Hark nie mówi. Firma zatrudnia inżynierów zarówno od software'u (modele AI), jak i hardware'u (fizyczne urządzenia).
Rynek asystentów AI jest zatłoczony. Mamy ChatGPT, Claude, Gemini, a także dziesiątki startupów obiecujących "AI, które zrobi wszystko". Większość z nich to aplikacje webowe lub mobilne. Jeśli Hark faktycznie buduje coś, co łączy AI z hardware'em w sposób użyteczny (nie gadżet za 700 dolarów, który umie zamawiać pizzę), może mieć przewagę.
700 milionów dla startupu, który nie pokazał jeszcze produktu, to sygnał zaufania do założyciela, nie do technologii. Adcock ma track record - Archer i Figure to firmy z realnymi produktami i kontraktami. Inwestorzy zakładają, że tym razem też dostarczy.
Jest jeszcze drugi czynnik: wyścig o "killer app" AI. Od dwóch lat branża szuka produktu konsumenckiego, który trafi do mainstreamu tak jak iPhone w 2007. ChatGPT ma setki milionów użytkowników - to wciąż aplikacja webowa. Nikt jeszcze nie zbudował urządzenia AI, które kupiłaby Twoja mama (i używała dłużej niż tydzień).

Hark stawia na to, że tym produktem będzie ich interfejs. Czy mają rację? Zobaczymy. Na razie mają 700 milionów na próby i błędy.
Hark nie podał daty premiery produktu ani szczegółów technicznych. Firma jest w trybie budowania - zatrudnia inżynierów, testuje prototypy, pewnie podpisuje umowy z producentami chipów (stąd AMD, Intel i Qualcomm w gronie inwestorów).
Adcock prowadzi równolegle dwie firmy - Figure AI i Hark. To ryzykowne. Jeśli ktoś może to ogarnąć, to facet, który już raz zbudował dwie firmy warte miliardy. Pytanie: czy rynek AI potrzebuje kolejnego asystenta, czy faktycznie brakuje mu czegoś fundamentalnego - interfejsu łączącego cyfrowe modele z fizycznym światem?
Jeśli Hark dostarczy produkt, który faktycznie działa (nie demo na konferencji, ale coś, co kupisz i użyjesz przez rok), może zmienić sposób, w jaki myślimy o AI. Jeśli nie - będzie kolejnym startupem, który spalił setki milionów na obietnicę.
Hark buduje "uniwersalny" interfejs AI łączący modele językowe z urządzeniami fizycznymi. Szczegóły są tajne, firma pracuje nad osobistym asystentem AI, który ma działać zarówno w świecie cyfrowym, jak i fizycznym. Produkt nie został jeszcze oficjalnie zaprezentowany.
Wycena post-money wynosi 6 miliardów dolarów. To jedna z najwyższych wycen w historii rund Series A w branży AI, co pokazuje zaufanie inwestorów do założyciela Bretta Adcocka i potencjału projektu.
Rundę poprowadziło Parkway Venture Capital. W gronie inwestorów znaleźli się AMD Ventures, ARK Invest, Brookfield, Intel Capital, Qualcomm Ventures, Salesforce Ventures i kilka innych funduszy. Lista obejmuje zarówno fundusze venture capital, jak i korporacyjne ramiona inwestycyjne gigantów technologicznych.
Tak, Adcock prowadzi równolegle dwie firmy - Figure AI (roboty humanoidalne) i Hark (interfejs AI). To rzadka sytuacja, Adcock ma doświadczenie w zarządzaniu wieloma projektami - wcześniej założył także Archer Aviation.
Na podstawie: TechCrunch
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar