OpenAI wprowadza reklamy. COO prosi o cierpliwość
Źródło: Link
Źródło: Link
118 lekcji od zera do eksperta. Bez kodowania.
Obiecywali, że AI będzie neutralne, czyste, wolne od komercyjnego szumu. Dostajemy reklamy w ChatGPT. I wiecie co? To może być lepsze niż kolejna podwyżka subskrypcji.
Brad Lightcap, COO OpenAI, właśnie potwierdził to, o czym branża szeptała od miesięcy. Firma wprowadza reklamy do swoich produktów. Nie od razu, nie wszędzie, ale proces ruszył. Lightcap używa określenia "iteracyjny proces" – będą testować, poprawiać, dostosowywać. Czyli tak jak wszyscy, tylko w korporacyjnej nowomowie.
Lightcap twierdzi, że reklamy mogą "dodać wartości do doświadczenia użytkowników, jeśli zrobi się je właściwie". Typowa corpo-gadka? Może. Jest w tym jednak ziarno prawdy.
Wolisz płacić 20 dolarów miesięcznie za ChatGPT Plus, czy 10 dolarów i czasem zobaczyć reklamę? A może w ogóle nie płacić i mieć wersję z reklamami? Model freemium z reklamami to standard w aplikacjach – Spotify, YouTube, LinkedIn. Działa, bo daje wybór.
OpenAI nie podaje jeszcze szczegółów. Nie wiemy, czy reklamy trafią do darmowej wersji ChatGPT, czy może do nowych produktów. Nie wiemy, czy będą kontekstowe – dopasowane do Twojego zapytania – czy losowe. Nie wiemy, jak będą wyglądać: banner, tekst, coś innego.
Lightcap prosi o "kilka miesięcy" na sprawdzenie, jak nowy model się sprawdzi. To sugeruje, że testy już trwają albo zaraz ruszą. Firma nie chce powtórzyć błędów innych platform, które zalały użytkowników reklamami i straciły zaufanie.
OpenAI intensywnie walczy o klientów korporacyjnych, ale model subskrypcyjny ma swoje limity. Reklamy to kolejne źródło przychodów – i sposób na utrzymanie darmowej wersji dla tych, którzy nie mogą lub nie chcą płacić.
Firma spala miliardy na trenowanie modeli. GPT-4 z 2023 kosztował setki milionów dolarów. GPT-5 będzie droższy. Infrastruktura, serwery, energia – to wszystko wymaga pieniędzy. Dużo pieniędzy.
Subskrypcje to stabilny przychód, ale ograniczony. Ile osób naprawdę zapłaci 20 dolarów miesięcznie za chatbota? Nawet jeśli to najlepszy chatbot na rynku. Reklamy otwierają nowy strumień przychodów – i pozwalają utrzymać darmową wersję dla milionów użytkowników.
Google robi to od lat z wyszukiwarką. Meta z Facebookiem i Instagramem. Microsoft z Bing. Dlaczego OpenAI miałoby być inne? Zwłaszcza że firma stoi przed coraz większymi wyzwaniami związanymi z odpowiedzialnością i kosztami moderacji.
Anthropic z Claude, Google z Gemini, Meta z Llamą – wszyscy walczą o użytkowników. Claude rozwija integracje z narzędziami biznesowymi, Google ma wbudowaną bazę użytkowników wyszukiwarki, Meta stawia na otwarty model.
OpenAI musi znaleźć sposób na utrzymanie przewagi. Reklamy to jeden z elementów układanki. Nie jedyny, ale istotny.
Jeśli korzystasz z darmowej wersji ChatGPT – prawdopodobnie zobaczysz reklamy. Może nie od razu, może nie wszędzie, ale w końcu się pojawią. To cena za dostęp do technologii, która jeszcze kilka lat temu była science fiction.
Jeśli płacisz za Plus – prawdopodobnie reklam nie zobaczysz. Albo zobaczysz znacznie mniej. To standardowy model freemium: płacisz za brak reklam i dodatkowe funkcje.
Jeśli prowadzisz firmę i używasz różnych modeli AI do konkretnych zadań – reklamy w wersji darmowej nie będą Cię dotyczyć. Plany enterprise działają na innych zasadach.
Obserwuj, jak OpenAI wdraża reklamy w najbliższych miesiącach. Lightcap prosi o kilka miesięcy – to dobry moment, żeby sprawdzić, czy model subskrypcyjny nadal ma dla Ciebie sens, czy może wersja z reklamami będzie wystarczająca.
Jeśli korzystasz z ChatGPT sporadycznie – kilka reklam miesięcznie to niewielka cena. Jeśli używasz go codziennie do pracy – subskrypcja prawdopodobnie się zwróci. To proste.
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar