Szefowa Slacka przechodzi do OpenAI. Co się zmieni
Źródło: Link
Źródło: Link
Audyty, wdrożenia, szkolenia sprzedażowe i AI. Dopasowane do zespołu i procesów.
Denise Dresser, która przez ostatnie miesiące zarządzała Slackiem, przechodzi do OpenAI jako Chief Revenue Officer. Osoba odpowiedzialna za to, jak firma zarabia pieniądze.
To nie jest zwykły transfer między stanowiskami. To sygnał, że OpenAI szykuje się do czegoś większego.
Dresser to nie przypadkowa osoba z branży tech. Zanim objęła stery w Slacku, przez lata budowała strategie sprzedaży w Salesforce — giganta, który wie, jak sprzedawać oprogramowanie biznesowe lepiej niż ktokolwiek inny.
Slack to aplikacja, którą używają miliony firm do komunikacji wewnętrznej. Jeśli pracujesz w biurze, pewnie znasz te charakterystyczne powiadomienia. Dresser kierowała produktem, który musi równoważyć potrzeby małych startupów i gigantycznych korporacji. Nie jest to proste.
Teraz przenosi to doświadczenie do OpenAI. Firmy, która stworzyła ChatGPT, ale wciąż uczy się, jak przekuć technologię w stabilny biznes.
CRO — Chief Revenue Officer — to osoba odpowiedzialna za wszystko, co generuje przychody. Sprzedaż, partnerstwa biznesowe, strategia cenowa, relacje z klientami.
W OpenAI oznacza to decyzje typu: ile kosztuje dostęp do API (interfejs, przez który inne firmy mogą korzystać z technologii OpenAI), jak sprzedawać ChatGPT Enterprise (wersja dla firm), kto jest kluczowym klientem.
Dresser będzie odpowiadać za to, żeby OpenAI nie tylko tworzyło imponującą technologię, ale też zarabiało na niej wystarczająco dużo, by utrzymać tempo rozwoju.
Bo trenowanie modeli AI kosztuje. Naprawdę kosztuje. Mówimy o setkach milionów dolarów rocznie tylko na serwery i energię elektryczną.
OpenAI zaczęło jako organizacja non-profit nastawiona na badania. Potem stało się hybrydą — częściowo komercyjną firmą, częściowo projektem badawczym. Ta dwoistość tworzy napięcie.
Z jednej strony masz badaczy, którzy chcą budować najlepszą możliwą sztuczną inteligencję. Z drugiej — inwestorów (w tym Microsoft), którzy chcą zwrotu z miliardów zainwestowanych dolarów.
Dresser ma pogodzić te światy. Ma znaleźć sposób, żeby OpenAI mogło jednocześnie rozwijać technologię i generować przychody, które pozwolą na dalsze inwestycje.
I tu jej doświadczenie ze Slacka jest kluczowe. Slack również balansował między prostotą dla małych zespołów a zaawansowanymi funkcjami dla Enterprise. Podobne wyzwanie czeka ją w OpenAI — jak sprzedawać ChatGPT zarówno indywidualnym użytkownikom za 20 dolarów miesięcznie, jak i korporacjom za setki tysięcy.
Przyjście Dresser może zmienić kilka rzeczy w tym, jak korzystasz z produktów OpenAI.
Po pierwsze: prawdopodobnie zobaczymy więcej planów cenowych. Nie tylko "darmowy" i "Plus za 20 dolarów", ale coś pomiędzy. Może opcje dla freelancerów, małych firm, edukacji. Salesforce (gdzie Dresser pracowała) ma dziesiątki różnych wariantów cenowych dopasowanych do różnych klientów.
Po drugie: OpenAI może zacząć agresywniej sprzedawać swoje API firmom. To oznacza, że więcej aplikacji, których używasz na co dzień, będzie miało funkcje AI "pod maską". Może nie będziesz wiedział, że korzystasz z technologii OpenAI, bo będzie ona wbudowana w inne narzędzia.
Po trzecie: możliwe, że OpenAI skupi się bardziej na stabilności i wsparciu dla biznesu niż na wypuszczaniu nowych eksperymentalnych funkcji co tydzień. Firmy płacące duże pieniądze chcą przewidywalności. Nie fajerwerków.
Transfer Dresser to również sygnał, że rynek AI dojrzewa. Przestaje być placem zabaw dla entuzjastów technologii, a staje się polem bitwy o kontrakty z dużymi firmami.
Google ma Gemini i całą infrastrukturę Google Cloud. Microsoft ma Copilota wbudowanego w Office. Anthropic (twórcy Claude) agresywnie pozyskuje klientów Enterprise. Amazon rozwija własne modele przez AWS.
OpenAI, mimo że było pierwsze i najbardziej rozpoznawalne, nie może spocząć na laurach. Potrzebuje kogoś, kto wie, jak wygrywać przetargi, negocjować z dyrektorami IT, budować długoterminowe relacje z klientami.
Dresser to właśnie taka osoba. Jej zadanie: sprawić, żeby OpenAI nie było tylko "tym od ChatGPT", ale partnerem, na którym firmy będą chciały oprzeć swoją strategię AI na lata.
Zmiana na stanowisku CRO to nie jest coś, co natychmiast zobaczysz w aplikacji. Ale w ciągu najbliższych miesięcy możesz spodziewać się ogłoszeń o nowych partnerstwach, zmianach w cennikach, może nawet o nowych produktach skierowanych specjalnie do firm.
Dla przeciętnego użytkownika ChatGPT? Prawdopodobnie niewiele się zmieni w codziennym użytkowaniu. Ale dla przyszłości OpenAI jako firmy — to może być jeden z ważniejszych ruchów personalnych tego roku.
Bo w końcu najlepsza technologia świata nie ma znaczenia, jeśli firma nie potrafi za nią dostać zapłaty.
Przeczytaj też:
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar