Chińska firma stawia roboty w modułach. 1000 sztuk w 3 lata
Źródło: Link
Źródło: Link
118 lekcji od zera do eksperta. Bez kodowania.
AI² Robotics właśnie pokazała coś, czego jeszcze nie było. ZhiCube to modułowa kabina z robotem humanoidalnym w środku, która ma obsługiwać ludzi jak punkt informacyjny, kelner czy konsultant. Firma chce postawić 1000 takich jednostek w Chinach w ciągu najbliższych trzech lat.
Może trochę. Ale plan jest konkretny.
kontener wielkości małego kiosku. W środku robot humanoidalny – taki, który wygląda i porusza się jak człowiek. Całość zaprojektowano tak, żeby można było ją szybko postawić dosłownie wszędzie: na lotnisku, w centrum handlowym, przy biurowcu.
Robot w środku obsługuje klientów. Odpowiada na pytania, przyjmuje zamówienia, doradza. AI² Robotics nazywa to "embodied AI service space" – czyli przestrzenią usługową z wcielonym AI. Trochę marketingowego bełkotu, jasne. Idea jest jednak prosta: robot + kabina = punkt obsługi bez ludzi.
Modułowość oznacza, że taką kabinę składasz, przewozisz i stawiasz gdzie indziej bez przebudowy wnętrza czy instalacji specjalnej infrastruktury. Plug and play, tylko w wersji dla robotów.
Chiny od lat inwestują w robotykę — to żadna nowość. Dopiero teraz technologia doszła jednak do punktu, w którym roboty humanoidalne są na tyle sprawne, żeby mogły pracować z ludźmi bez ciągłego nadzoru.
AI² Robotics to nie pierwsza firma stawiająca na takie rozwiązania. ZhiCube to za to pierwsza próba stworzenia gotowego produktu "pod klucz". Nie sprzedają tylko robota – sprzedają całą kabinę gotową do pracy od razu po dostawie.
I tu pojawia się strategia. Firma nie chce sprzedawać jednostek pojedynczo. Chce budować sieć – 1000 takich modułów w ciągu trzech lat. Ma to być część "inteligentnej infrastruktury miejskiej", jak to nazywają. Innymi słowy: roboty jako element krajobrazu miasta. Tak jak bankomaty czy stacje ładowania.
Lotniska to oczywisty cel. Punkty informacyjne, odprawy, pomoc pasażerom. Robot nie męczy się po 8 godzinach pracy, nie idzie na przerwę, nie choruje.
Centra handlowe – drugi naturalny kierunek. Zamiast pracownika w punkcie informacyjnym robot, który potrafi odpowiedzieć na pytania w kilku językach, pokazać drogę, polecić sklep.
Biurowce, hotele, szpitale – wszędzie tam, gdzie potrzebna jest podstawowa obsługa klienta, ale nie wymaga się skomplikowanych decyzji. Robot nie zastąpi lekarza, jasne. Może za to pokierować pacjenta do właściwego gabinetu.
Dla firm to oszczędność. Jeden robot zamiast kilku zmian pracowników. Dla klientów? To zależy. Jeśli robot działa sprawnie – wygoda. Jeśli nie – frustracja.
Roboty humanoidalne to wciąż młoda technologia. Poruszanie się w zmiennym otoczeniu, rozpoznawanie intencji klienta, reagowanie na nieoczekiwane sytuacje – to wszystko wciąż stanowi wyzwanie.
ZhiCube działa w kontrolowanym środowisku – w kabinie. To ułatwia sprawę. Co jednak, jeśli klient ma nietypowe pytanie? Albo jest zdenerwowany? Albo po prostu woli rozmawiać z człowiekiem?
Drugi problem: akceptacja społeczna. W Chinach stosunek do automatyzacji różni się od zachodniego. Tam roboty w przestrzeni publicznej to coś normalnego. Nawet tam znajdą się jednak ludzie, którzy nie będą chcieli "rozmawiać z maszyną".
I wreszcie ekonomia. 1000 jednostek w trzy lata to ambitny plan. Wymaga ogromnych inwestycji, logistyki, serwisu. Jeśli popyt nie nadąży za podażą, firma może mieć kłopoty.
Jeśli AI² Robotics zrealizuje swój plan, będzie to pierwszy na świecie przykład masowego wdrożenia robotów humanoidalnych w przestrzeni publicznej. Nie jako eksperyment — jako regularny biznes.
Dla innych firm to sygnał. Jeśli to zadziała w Chinach, inne rynki pójdą tym tropem. Europa, USA, Azja Południowo-Wschodnia – wszędzie tam, gdzie koszty pracy rosną, a technologia staje się tańsza.
Dla pracowników? To trudniejsza rozmowa. Część stanowisk zniknie. Nie od razu, nie wszędzie — trend jest jednak jasny. Pytanie, czy powstaną nowe miejsca w serwisie robotów, w ich programowaniu, w zarządzaniu sieciami takich modułów.
Dla zwykłych ludzi to zmiana krajobrazu. Za kilka lat robot w punkcie informacyjnym może być tak normalny jak automat z kawą. Albo – jeśli technologia zawiedzie – tak irytujący jak automatyczna infolinia, z której nie można się dodzwonić do człowieka.
Szczerze? Nie wiem. Plan jest ambitny. Technologia istnieje. Pieniądze pewnie też. Diabeł tkwi jednak w szczegółach.
Jeśli ZhiCube będzie działał płynnie, jeśli klienci go zaakceptują, jeśli firma znajdzie wystarczająco dużo chętnych do wynajmu lub kupna – może być przełom. Pierwszy krok do świata, w którym roboty są częścią codziennej infrastruktury.
Jeśli nie – będzie to kolejny głośny projekt, który utknie w fazie pilotażowej. Zobaczymy za trzy lata.
Jedno jest pewne: ktoś musiał być pierwszy. AI² Robotics postanowiło, że to będą oni.
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar