DeepSeek szykuje IPO w Szanghaju przy wycenie 74 mld USD
Przejdź do treści i przykładów
Źródło: Link
Źródło: Link
Audyty, wdrożenia, szkolenia sprzedażowe i AI. Dopasowane do zespołu i procesów.
Firma, która pół roku temu wstrząsnęła rynkiem AI tanim modelem konkurującym z gigantami z Doliny Krzemowej, szykuje się teraz na coś zupełnie innego: wejście na giełdę. DeepSeek zatrudnił underwriterów do krajowego IPO w Szanghaju. Jeśli myślisz, że to formalność bez znaczenia, zerknij na liczby, które temu towarzyszą.
Według dwóch osób zaznajomionych ze sprawą, chiński startup z Hangzhou podpisał umowę z bankami inwestycyjnymi, w tym z Citic Securities, i planuje rozpocząć proces IPO jeszcze w tym roku. Celem jest listing na Star Market - giełdowej platformie Shanghai Stock Exchange dla spółek technologicznych, coś w rodzaju chińskiego odpowiednika Nasdaq, choć z lokalną specyfiką regulacyjną.
Tu robi się ciekawie. Osoby zaznajomione ze sprawą twierdzą, że DeepSeek pracuje równolegle nad rundą finansowania pre-IPO, która może wycenić firmę na około 500 miliardów juanów, czyli mniej więcej 74 miliardy dolarów - i to jeszcze przed wpływem nowej inwestycji. Dla porównania: wcześniej pisano o wycenie zbliżającej się do 45 miliardów dolarów. Różnica w kilka miesięcy to prawie 30 miliardów dolarów w górę.
Jeśli śledzisz historię DeepSeek, wiesz, że spółka miała ostatnio dość burzliwy okres z fundraisingiem. W pewnym momencie runda finansowania na 50 miliardów juanów została wstrzymana po wirusowych postach, które wywołały niepewność wśród inwestorów. Teraz temat wrócił z nawiązką - i to od razu w formie przygotowań do giełdowego debiutu, a nie tylko kolejnej rundy prywatnego kapitału.
To nie jest przypadek. Star Market powstał z myślą o spółkach technologicznych, które chcą pozyskać kapitał na krajowym rynku bez konieczności przechodzenia przez skomplikowane procedury notowań zagranicznych. Dla chińskiego rządu to też sposób na zatrzymanie najbardziej wartościowych firm technologicznych w kraju, zamiast patrzeć, jak kolejny gigant AI ląduje na Wall Street. Geopolityczne napięcia wokół eksportu chipów i technologii AI sprawiają, że wybór lokalnego parkietu ma sens strategiczny, nie tylko finansowy.
Ruch DeepSeek zbiega się w czasie z inną wiadomością z chińskiego rynku AI: Moonshot AI, deweloper serii modeli Kimi (w tym Kimi K3, które agresywnie konkuruje cenowo z zachodnimi modelami premium), złożył poufny wniosek o IPO w Hongkongu, planowany na początek przyszłego roku. Dwie największe chińskie firmy AI szykują się do wejścia na giełdę mniej więcej w tym samym czasie - to nie zbieg okoliczności, tylko sygnał, że chiński sektor AI wchodzi w fazę, w której inwestorzy chcą realnego zwrotu z kapitału, a nie tylko obietnic.
Zestawmy to z tym, co dzieje się globalnie. Chińskie modele open-weights, takie jak te od DeepSeek, zdobyły reputację dzięki agresywnej polityce cenowej i konkurencyjnej jakości w zadaniach kodowania i matematyki. Jeśli interesuje Cię, jak to przekłada się na realne zyski w biznesie, a gdzie to tylko szum, IPO jest właśnie takim testem: rynek kapitałowy zweryfikuje, czy techniczny sukces przekłada się na wartość, którą inwestorzy są gotowi wycenić w miliardach dolarów.
Możesz zapytać: co mnie to obchodzi, skoro nie inwestuję w chińskie akcje technologiczne? Odpowiedź jest prosta - IPO tej skali to sygnał dla całej branży. Jeśli DeepSeek faktycznie zbierze kapitał przy wycenie 74 miliardów dolarów, potwierdzi to, że model biznesowy oparty na tanich, otwartych modelach AI, a nie na zamkniętych, drogich subskrypcjach, ma realną wartość rynkową, nie tylko marketingową. To pośrednio wpływa na tempo, w jakim konkurenci, także ci zachodni, będą musieli obniżać ceny albo szukać innych przewag.
Dla polskich firm i freelancerów korzystających z modeli DeepSeek przez API oznacza to jedno: spółka stojąca za narzędziem, którego używasz, przechodzi z fazy startupu w fazę spółki giełdowej z obowiązkami raportowania i presją inwestorów. Zwykle wiąże się to z większą stabilnością operacyjną, ale też z presją na monetyzację - ceny mogą się zmieniać szybciej niż dotychczas.
Ostatecznie to wciąż plany, nie fakt dokonany. Underwriterzy są zatrudnieni, runda pre-IPO trwa, ale sam debiut giełdowy to proces, który w Chinach może potrwać miesiące, zanim faktycznie dojdzie do notowania. Jedno jest pewne: chiński rynek AI przestał być ciekawostką z zagranicznych newsów i wchodzi w fazę, w której miliardy dolarów zmieniają właścicieli na oczach całego świata.
Star Market to platforma giełdowa Shanghai Stock Exchange stworzona z myślą o spółkach technologicznych i naukowych, często porównywana do amerykańskiego Nasdaq. Umożliwia chińskim firmom technologicznym pozyskanie kapitału na krajowym rynku bez konieczności notowania się za granicą.
Według doniesień DeepSeek pracuje nad rundą pre-IPO, która może wycenić firmę na około 500 miliardów juanów, czyli 74 miliardy dolarów, jeszcze przed dokonaniem inwestycji. Wcześniej mówiono o wycenie zbliżającej się do 45 miliardów dolarów, co pokazuje bardzo szybki wzrost w krótkim czasie.
Firma zamierza rozpocząć proces IPO jeszcze w bieżącym roku, choć konkretna data debiutu na Star Market nie została jeszcze podana. Proces giełdowy w Chinach zwykle wymaga miesięcy przygotowań regulacyjnych.
Tak, Moonshot AI, twórca serii modeli Kimi, złożył poufny wniosek o IPO w Hongkongu planowany na początek przyszłego roku. To pokazuje, że chiński sektor AI wchodzi w fazę intensywnego pozyskiwania kapitału giełdowego.
Na podstawie: Tech in Asia