DeepSeek zbiera 7 miliardów dolarów. Wycena: 59 miliardów
Źródło: Link
Źródło: Link
Audyty, wdrożenia, szkolenia sprzedażowe i AI. Dopasowane do zespołu i procesów.
DeepSeek przez lata powtarzał jedno: nie potrzebujemy waszych pieniędzy. Finansowanie? Dzięki, damy sobie radę sami. I dawali - dzięki funduszowi hedgingowemu założyciela Liang Wenfeng, High-Flyer. Teraz nagle zmiana planów. Firma planuje rundę finansowania, która może przynieść do 7 miliardów dolarów i wycenić startup na 52-59 miliardów.
Co się stało? Albo skala operacji przekroczyła możliwości jednego funduszu, albo DeepSeek uznał, że samotna walka z OpenAI i Anthropic to kiepski pomysł. A może po prostu rynek AI wymaga teraz takiego kapitału, że nawet najbogatsi założyciele muszą dzielić się tortem.

Największym inwestorem pozostaje sam Liang Wenfeng - założyciel wpłaca około 3 miliardy dolarów z własnej kieszeni. To połowa całej rundy. Reszta? Tencent daje 1,5 miliarda, producent akumulatorów CATL kolejne 750 milionów.
Reuters donosi, że w grze są też inne firmy: państwowy fundusz AI Chin, deweloper gier Netease i gigant e-commerce JD.com. DeepSeek chce ograniczyć liczbę inwestorów do maksymalnie dziesięciu. Nie będzie tu tłoku jak na rundzie seed przeciętnego startapu.
Tencent - firma znana z WeChata i inwestycji w gaming - stawia na AI tak mocno, że wyciąga 1,5 miliarda. To nie drobne. CATL z kolei produkuje baterie do elektrycznych samochodów. Dlaczego firma od akumulatorów inwestuje w AI? Bo AI optymalizuje produkcję, zarządza łańcuchami dostaw, przewiduje awarie. Firmy produkcyjne już wdrażają AI na masową skalę - CATL pewnie chce mieć własny dostęp do technologii.
Wycena DeepSeek na poziomie 52-59 miliardów dolarów to sporo. Dla porównania: OpenAI w marcu 2026 zebrało 122 miliardy, Anthropic w maju - 65 miliardów. DeepSeek jest mniejszy, ale wciąż gra w tej samej lidze.

Różnica? DeepSeek ma związane ręce, jeśli chodzi o zachodni rynek i zachodnie pieniądze. Sankcje, regulacje, geopolityka - wszystko to ogranicza dostęp do inwestorów z USA czy Europy. Stąd mniejsza runda i mniejsza wycena. W Chinach? Tam DeepSeek ma wolną rękę.
7 miliardów dolarów to i tak więcej, niż większość startupów AI zobaczy przez całe życie. Na co DeepSeek wyda te pieniądze? Prawdopodobnie na infrastrukturę - serwery, chipy (jeśli uda się ominąć sankcje na Nvidię), zespoły inżynierów. Startupy AI pompują ARR, żeby wyglądać dobrze przed inwestorami. DeepSeek nie musi - ma realny produkt i realnych użytkowników.
DeepSeek to jeden z niewielu graczy AI spoza USA, który ma szansę konkurować z OpenAI czy Anthropic. Chiny od lat próbują dogonić Zachód w AI - i powoli im się udaje. DeepSeek, Alibaba z Qwen, Baidu z Ernie - to nie są już eksperymenty. To firmy z budżetami, zespołami i ambicjami.
Dla Polski i Europy? Niewiele się zmienia bezpośrednio. DeepSeek nie ma tu oficjalnej obecności, a unijne regulacje (AI Act) utrudniają wejście chińskim firmom. Pośrednio? Konkurencja rośnie. Im więcej graczy w AI, tym więcej innowacji, niższe ceny, lepsze modele. Małe firmy korzystają, bo mogą wybierać spośród kilku dostawców zamiast jednego monopolisty.

Z drugiej strony - geopolityka AI to pole minowe. USA już teraz blokują eksport chipów do Chin. Europa próbuje budować własne modele (z mizernym skutkiem). Chiny pompują miliardy w lokalne startupy. Efekt? Świat AI dzieli się na bloki, a transparentność AI schodzi na dalszy plan.
Przez lata Liang Wenfeng finansował DeepSeek z własnego funduszu. Teraz nagle otwiera firmę na inwestorów. Dlaczego?
Pierwsza teoria: skala. AI to biznes, który pożera kasę. Trening modeli, infrastruktura, zespoły - to wszystko kosztuje. Im większy model, tym większy rachunek. OpenAI spala miliardy rocznie. Anthropic podobnie. DeepSeek pewnie doszedł do punktu, w którym jeden fundusz hedgingowy to za mało.
Druga teoria: strategia. Wejście Tencenta, CATL i państwowego funduszu AI to nie tylko pieniądze. To dostęp do sieci kontaktów, klientów, infrastruktury. Tencent ma WeChata - platformę z ponad miliardem użytkowników. CATL ma fabryki i łańcuchy dostaw. Państwowy fundusz ma uszy rządu. DeepSeek kupuje sobie nie tylko kapitał, ale i wpływy.
Trzecia teoria: presja. Meta zwolniła 8 tysięcy ludzi, żeby pompować AI. Google, Microsoft, Amazon - wszyscy wydają dziesiątki miliardów. Jeśli DeepSeek chce grać w tej lidze, musi mieć porównywalne zasoby. Samotny wilk nie przetrwa.
Nie oficjalnie. DeepSeek nie ma europejskiej wersji swojej platformy, a unijne regulacje (AI Act) utrudniają wejście chińskim firmom AI na rynek UE. Teoretycznie możesz spróbować przez VPN, ale bez gwarancji.
Ma ograniczony dostęp do zachodnich inwestorów i zachodniego rynku. Sankcje, regulacje i geopolityka blokują DeepSeek przed USA i Europą. Stąd mniejsza runda - 7 miliardów vs 122 miliardy OpenAI.
Liang Wenfeng, zarządzający funduszem hedgingowym High-Flyer. Przez lata finansował DeepSeek z własnej kieszeni, teraz wpłaca 3 miliardy dolarów jako największy inwestor w rundzie.
Rośnie konkurencja. Im więcej graczy w AI, tym więcej innowacji i niższe ceny. Jednocześnie większy podział geopolityczny - świat AI dzieli się na bloki (USA, Chiny, Europa), co utrudnia współpracę i dostęp do technologii.
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar