George Osborne dyrektorem OpenAI w Londynie
Źródło: Link
Źródło: Link
118 lekcji bez kodowania. ChatGPT, Claude, Gemini, automatyzacje. Notatnik AI i AI Coach w cenie.
George Osborne – człowiek, który przez 6 lat zarządzał brytyjskimi finansami – właśnie dostał nową pracę. Tym razem nie w rządzie, ale w OpenAI. Firmie, która stworzyła ChatGPT.
Osborne zostaje dyrektorem zarządzającym w nowo utworzonym biurze w Londynie. To pierwsza tego typu struktura OpenAI poza Stanami Zjednoczonymi.
To przypomina ciekawostka ze świata technologii? Problem w tym, że to coś znacznie więcej.
OpenAI przez lata działało jak typowy startup z Doliny Krzemowej. Inżynierowie, badacze AI, programiści. Ludzie, którzy rozumieją, jak działa GPT-5 (czyli "mózg" ChatGPT) na poziomie matematyki i kodu.
Teraz zatrudniają byłego ministra finansów Wielkiej Brytanii.
Osborne nie napisał ani linijki kodu w życiu. Ale zna coś innego – jak rozmawiać z rządami. Jak negocjować regulacje. Jak przekonać polityków, że AI to nie zagrożenie, tylko szansa.
I właśnie tego OpenAI teraz potrzebuje.
Unia Europejska wprowadza AI Act – pierwsze na świecie kompleksowe prawo regulujące sztuczną inteligencję. Wielka Brytania buduje własne ramy prawne. Francja, Niemcy, Polska – każdy kraj zastanawia się, jak kontrolować technologię, która rozwija się szybciej niż przepisy.
Dla OpenAI to pole minowe.
Z jednej strony chcą rozwijać ChatGPT w Europie. Z drugiej – każdy kraj ma inne wymagania. Inne obawy. Inne priorytety polityczne.
Osborne ma być mostem. Kimś, kto rozumie język urzędników i potrafi przetłumaczyć go na język technologii.
OpenAI otwiera biuro w Londynie nie bez powodu. Wielka Brytania po Brexicie stara się pozycjonować jako "technologiczny hub" Europy. Mniej restrykcyjne przepisy niż w UE, ale wciąż dostęp do europejskiego rynku.
Dla użytkowników ChatGPT w Polsce, Niemczech czy Francji to może oznaczać kilka rzeczy:
Szybsze wdrożenia. Jeśli OpenAI ma na miejscu kogoś, kto rozumie europejskie regulacje, nowe funkcje mogą trafiać do nas szybciej. Dotychczas wiele nowości (jak zaawansowane funkcje głosowe) było opóźnianych właśnie przez kwestie prawne.
Lokalne partnerstwa. Biuro w Londynie to baza do rozmów z europejskimi firmami, uniwersytetami, rządami. OpenAI może zacząć budować rozwiązania szyte na miarę lokalnych potrzeb.
Większy wpływ na regulacje. Osborne będzie lobbował. To naturalna część biznesu. Pytanie brzmi: czy regulacje będą chroniły użytkowników, czy ułatwiały życie OpenAI? To się dopiero okaże.
George Osborne to postać kontrowersyjna w Wielkiej Brytanii. Jako minister finansów (Chancellor of the Exchequer) w latach 2010-2016 przeprowadził serię cięć budżetowych, które jedni chwalą za stabilizację gospodarki, inni krytykują za pogłębienie nierówności.
Po odejściu z polityki został redaktorem naczelnym "Evening Standard", potem prezesem British Museum. Teraz – dyrektorem w firmie AI wartej ponad 80 miliardów dolarów.
Sam Osborne mówi, że to "przywilej". Że AI to technologia, która zmieni świat bardziej niż internet.
I pewnie ma rację. Pytanie tylko, kto będzie kontrolował kierunek tej zmiany.
OpenAI nie zatrudnia Osborne'a dla PR-u. To ruch strategiczny. Firma widzi, że przyszłość AI rozstrzygnie się nie tylko w laboratoriach, ale w gabinetach rządowych.
Europa ma 450 milionów mieszkańców i jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów technologicznych na świecie. Kto tu wygra – Google, OpenAI, Anthropic, a może europejski startup – zależy w dużej mierze od tego, kto lepiej zagra w polityczną grę.
Osborne ma doświadczenie. Ma kontakty. Ma dostęp.
Zobaczymy, czy to wystarczy.
Przeczytaj też:
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar