Modele AI
Modele AI · 4 min czytania · 12 stycznia 2026

Google chce, żebyś kupował przez Gemini. Sklepy się boją

Google chce, żebyś kupował przez Gemini. Sklepy się boją

Źródło: Link

Kurs AI Evolution

118 lekcji od zera do eksperta. Bez kodowania.

Sprawdź kurs →

Powiązane tematy

Na targach NRF 2026 w Nowym Jorku Google pokazał coś, co przypomina science fiction. Gemini – ich asystent AI – nauczył się finalizować zakupy. Bez przechodzenia na stronę sklepu. Bez otwierania przeglądarki. Bez Ciebie.

Dla Ciebie wygoda. Dla właścicieli sklepów? Alarm.

Mówisz, Gemini kupuje

"Kup mi buty do biegania, rozmiar 42, budżet 400 złotych". Gemini przeszukuje oferty. Porównuje ceny. Sprawdza dostępność.

I finalizuje transakcję.

Nie klikasz linków. Nie wypełniasz formularzy. Strony sklepu w ogóle nie widzisz. Google nazwał to "protokołem zakupowym dla agentów AI" – zestaw technicznych zasad, które pozwalają AI komunikować się bezpośrednio z systemami sklepów. Sprawdzać magazyn, składać zamówienia, przetwarzać płatności.

Wszystko w tle. Ty widzisz tylko: "Zamówienie złożone".

Koniec z przeglądaniem ofert

Sklepy internetowe żyją z ruchu. Liczą, że wejdziesz, zobaczysz polecane produkty, dorzucisz coś do koszyka. Średnia wartość zamówienia rośnie, gdy klient "rozgląda się".

Gemini to kończy.

Transakcja bez wizyty na stronie oznacza utratę kontroli nad doświadczeniem klienta. Nie pokażesz mu nowości. Remarketing nie zadziała. Rozpoznawalność marki? Zapomnij.

Zostajesz dostawcą w tle. Decyzję podejmuje algorytm Google. Pytanie tylko – według jakich kryteriów? Cena? Dostępność? A może pozycja w Google Shopping? Nikt jeszcze tego głośno nie mówi.

Google obiecuje nowy kanał sprzedaży

Na NRF 2026 Google prezentował to jako szansę. Sklepy, które wdrożą protokół, dostaną dostęp do setek milionów użytkowników Gemini. To potencjalni klienci, którzy kupują szybciej – bez rozpraszaczy, bez "wrócę do tego później".

Mniej porzuconych koszyków. AI finalizuje transakcję zanim człowiek zdąży się rozmyślić.

Google podkreśla też transparentność. Użytkownik zobaczy, dlaczego Gemini wybrał konkretny sklep. I będzie mógł zmienić decyzję.

Teoretycznie.

Unia może zablokować zabawę

Europa ma dwa akty prawne, które mogą tu namieszać: Digital Markets Act i AI Act.

DMA zakazuje gigantom faworyzowania własnych usług. Jeśli Gemini promuje sklepy płacące Google więcej – naruszenie. Komisja Europejska już wcześniej karała Google za manipulowanie wynikami w Google Shopping. Historia lubi się powtarzać.

AI Act wymaga przejrzystości systemów AI. Użytkownik musi wiedzieć, jak algorytm podejmuje decyzje. Czy Gemini powie wprost, że sklep X wygrał bo zapłacił za reklamę? Że sklep Y ma lepsze opinie, ale gorszy ranking?

Google będzie musiał odpowiedzieć na te pytania przed wejściem na rynek europejski. I pewnie nie będzie to przyjemna rozmowa.

Amazon już to robi

Google nie jest pionierem. Amazon od miesięcy testuje podobny system w Alexa. Mówisz "Alexa, zamów papier toaletowy" – robi to. Domyślnie wybiera produkty z oferty Amazon, często te z Prime.

Różnica? Amazon kontroluje cały łańcuch. Magazyny, dostawę, płatności. Google musi polegać na zewnętrznych sklepach. Trudniejsze technicznie. I politycznie.

Ale jeśli Google to rozegra dobrze, ma przewagę – Gemini jest zintegrowany z Gmailem, Kalendarzem, Mapami. Zna Twoje przyzwyczajenia lepiej niż Alexa. Może lepiej niż Ty sam.

Wygoda kontra kontrola

Jeśli jesteś konsumentem – oszczędzasz czas. Zakupy robisz głosem lub jednym zapytaniem. Szybko, wygodnie.

Ale tracisz kontrolę nad tym, kto zarabia na Twoich danych. I nad tym, które sklepy w ogóle dostaną szansę walczyć o Twoją uwagę.

Jeśli prowadzisz sklep internetowy – musisz podjąć decyzję. Wdrożyć protokół Google i oddać część kontroli? Czy zignorować i ryzykować, że klienci Cię nie znajdą?

To nie jest pytanie na przyszłość. Google planuje testy w USA już w pierwszym kwartale 2026. Za kilka miesięcy.

Kto na tym zarobi?

Google sprzedaje to jako ewolucję e-commerce. Dla wielu marek przypomina początek końca bezpośredniego kontaktu z klientem.

Pytanie nie brzmi "czy to się przyjmie". Pytanie brzmi: kto na tym zarobi. I kto straci.

Odpowiedź poznamy szybciej, niż myślisz.

Źródła

Informacje o artykule

Podoba Ci się ten artykuł?

Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.