OpenAI pod lupą prokuratorów stanowych. Pytają o wszystko
Źródło: Link
Źródło: Link
118 lekcji bez kodowania. ChatGPT, Claude, Gemini, automatyzacje. Notatnik AI i AI Coach w cenie.
OpenAI dostało nakaz sądowy od prokuratora generalnego stanu Nowy Jork. Śledztwo prowadzi koalicja stanów, a zakres pytań obejmuje wszystko - od polityki reklamowej po sposób, w jaki ChatGPT obsługuje dane zdrowotne użytkowników.
Wall Street Journal podał w piątek, że firma otrzymała wezwanie do przedstawienia dokumentów dotyczących szerokiego spektrum działań. Na liście: reklamy, zaangażowanie i retencja użytkowników, zjawisko "sycophancy" modeli (czyli skłonność AI do przytakiwania użytkownikowi), obsługa danych konsumenckich i zdrowotnych, oraz traktowanie nieletnich i seniorów.
OpenAI nie ujawniło, które stany poza Nowym Jorkiem są w koalicji. Firma potwierdziła Wall Street Journal, że współpracuje ze śledztwem. Szczegóły pozostają niejasne.
"AI to nowa i potężna technologia, i pracujemy każdego dnia, aby bezpiecznie dostarczać jej korzyści ludziom w odpowiedzialny sposób" - brzmi oficjalne oświadczenie rzecznika OpenAI. "Traktujemy poważnie obawy podniesione przez prokuratorów generalnych stanów i zamierzamy konstruktywnie współpracować z ich biurami."
Bloomberg dodał, że firma zaznaczyła wprowadzenie "bardziej ochronnego doświadczenia dla nieletnich i osób przeżywających trudne sytuacje, z zabezpieczeniami kierującymi ich do zasobów w świecie rzeczywistym i zaufanych kontaktów ludzkich." Konkretów jednak brak - ani które stany pytają, ani jakie dokładnie informacje zostały zażądane.
To nie pierwsza batalia prawna OpenAI. Firma niedawno wygrała proces z Elonem Muskiem, który oskarżył ją o złamanie założycielskiej umowy (główny prawnik Muska zapowiedział apelację). Na horyzoncie wciąż czekają pozwy o naruszenie praw autorskich i sprawa związana z rzekomą rolą ChatGPT w samobójstwie.
Śledztwo prokuratorów stanowych to inna kategoria problemów. Jeden pozew cywilny to jedno. Skoordynowane działanie organów państwowych to coś więcej - mogą nałożyć sankcje, wymóc zmiany w polityce firmy lub zablokować określone praktyki.
Lista tematów w nakazie sądowym pokazuje, że prokuratorzy nie ograniczają się do jednego wątku. Pytają o:
Każdy z tych punktów to potencjalnie osobna sprawa. Dane zdrowotne podlegają HIPAA w USA (odpowiednik europejskiego RODO dla sektora medycznego). Traktowanie nieletnich to COPPA - ustawa wymagająca zgody rodziców na zbieranie danych dzieci poniżej 13. roku życia. Manipulacyjne wzorce retencji mogą naruszać przepisy konsumenckie.
OpenAI to najbardziej rozpoznawalna marka w AI - ChatGPT ma setki milionów użytkowników. Kiedy technologia wchodzi do mainstreamu, przychodzą regulatorzy. Skala wymaga weryfikacji.
Prokuratorzy stanowi w USA mają tradycję wyprzedzania federalnych regulacji. Kiedy Kongres nie działa (a w przypadku AI - nie działa), stany biorą sprawy w swoje ręce. Kalifornia, Nowy Jork, Massachusetts - to zwykle pionierzy w regulacjach technologicznych.
Dodatkowo: OpenAI zmienia model biznesowy. Firma podpisuje kontrakty korporacyjne, wchodzi w sektory regulowane (finanse, zdrowie), rozwija płatne subskrypcje. Im więcej pieniędzy w grze, tym większa presja na transparentność.
Bezpośrednio - nic. Śledztwo dotyczy praktyk w USA, pod kątem amerykańskich przepisów stanowych. Pośrednio - każda zmiana polityki OpenAI wobec danych zdrowotnych, nieletnich czy manipulacyjnych wzorców prawdopodobnie trafi też do wersji europejskiej. Firmy rzadko utrzymują dwa całkowicie osobne systemy compliance.
Jeśli prokuratorzy wymuszą na OpenAI dodatkowe zabezpieczenia dla seniorów (np. ostrzeżenia przed zbyt dużym zaufaniem do AI w sprawach medycznych), możesz się spodziewać, że te same ostrzeżenia zobaczysz w polskiej wersji ChatGPT. RODO i tak wymaga wyższych standardów niż większość stanów USA.
Realny wpływ: jeśli śledztwo wykaże problemy z obsługą danych zdrowotnych, może to opóźnić lub zablokować plany OpenAI na wejście w sektor medyczny w Europie. To już bezpośrednio dotyka polskich użytkowników i firm rozważających integrację AI w wrażliwych branżach.
Nie. Śledztwo prokuratorów stanowych może skutkować karami finansowymi, nakazem zmiany praktyk lub ugodą. Zamknięcie firmy takiej jak OpenAI wymagałoby ekstremalnych naruszeń i jest skrajnie mało prawdopodobne. Najczęstszy scenariusz to negocjacje i dostosowanie polityki.
OpenAI nie ujawniło tej informacji. Wall Street Journal i Bloomberg potwierdzają tylko, że to koalicja stanów, ale konkretna lista nie jest publiczna. Typowo w takich koalicjach uczestniczą stany z silnymi biurami prokuratorów generalnych - Kalifornia, Massachusetts, Illinois.
Prawdopodobnie tak, ale pośrednio. Jeśli prokuratorzy wymuszą zmiany w obsłudze danych zdrowotnych lub zabezpieczeniach dla nieletnich, OpenAI zazwyczaj wdraża je globalnie. RODO i tak wymaga od firmy wysokich standardów w Europie, więc część zmian może być już spełniona.
Na podstawie: TechCrunch, Wall Street Journal, Bloomberg
Podoba Ci się ten artykuł?
Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!
90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.
Zapisz sie na webinar