Modele AI · 5 min czytania · 7 października 2026

OpenAI znakuje tekst w ChatGPT i Codex, na razie tylko w UE

Przejdź do treści i przykładów
OpenAI znakuje tekst w ChatGPT i Codex, na razie tylko w UE

Źródło: Link

OpenAI zaczyna dodawać niewidzialny, odczytywalny maszynowo znak wodny do tekstów z ChatGPT i Codex. Firma ogłosiła to 5 października 2026. W ciągu najbliższych tygodni funkcja ma trafić do kwalifikujących się użytkowników wszystkich planów, ale wyłącznie w Unii Europejskiej. Firma twierdzi, że jej rozwiązanie o nazwie textGrain dorównuje innym podejściom lub je przewyższa. To deklaracja producenta, niezależnego testu w materiale źródłowym nie ma.

Kto dostaje znak wodny i od kiedy

Zacznijmy od tego, czym ten znak wodny jest. To nie napis na marginesie, tylko sygnał ukryty w samym tekście. Dla Ciebie jest niewidoczny, ale narzędzie potrafi go odczytać i sprawdzić, czy tekst wyszedł z modelu OpenAI.

Zakres wygląda tak:

  • ChatGPT i Codex w UE: znakowanie pojawi się u kwalifikujących się użytkowników we wszystkich planach, w ciągu najbliższych tygodni. Kryteria kwalifikowania: brak danych.
  • Poza UE: OpenAI zaznacza, że nie robi z tego globalnego ustawienia domyślnego. Uzasadnienie firmy: regionalne podejście daje pole do nauki na podstawie realnego użycia i opinii.
  • Cena funkcji: brak danych. Źródło nie wspomina o dodatkowej opłacie.

Jeśli korzystasz z ChatGPT w Polsce, jesteś w tej strefie, bo Polska należy do UE. Start w UE ma powód regulacyjny: według źródła zarówno OpenAI, jak i Anthropic wprowadzają znakowanie, żeby spełnić wymogi unijnego AI Act.

Znak wodny w tekście jest niewidoczny dla człowieka, ale czytelny dla maszyny.

Deklaracja producenta kontra dowód

Rozbierzmy to na czynniki pierwsze. OpenAI mówi, że textGrain „matched or exceeded” podobne podejścia, na przykład SynthID od Google DeepMind. SynthID jest też podstawą znakowania tekstu, które Anthropic ogłosił w sierpniu. Porównanie pochodzi jednak od samej firmy, a źródło nie podaje żadnych liczb ani metodologii.

Jedyne dane, które się pojawiają, to benchmarki dołączone przez OpenAI do ogłoszenia. Według firmy tekst ze znakiem wodnym i bez niego daje podobną wydajność, czyli znakowanie ma nie psuć jakości odpowiedzi. Wyników liczbowych w źródle brak. Na razie jest to więc obietnica poparta benchmarkami od producenta, a nie wynik z zewnątrz.

Czego znak wodny nie udowodni

Tu OpenAI jest zaskakująco szczere. Firma zastrzega, że textGrain nie gwarantuje niezawodnego wykrywania. Dodaje też, że znaki wodne w tekście:

  • nie weryfikują poprawności treści,
  • nie określają, kto jest właścicielem tekstu,
  • nie mierzą, ile wniósł człowiek,
  • nie dowodzą ludzkiego autorstwa.

Ostatni punkt jest najważniejszy dla osób, które boją się „oskarżenia o AI”. Brak znaku nie znaczy, że napisał człowiek. Obecność znaku mówi tylko tyle, że fragment prawdopodobnie wyszedł z modelu OpenAI, a nawet to nie jest gwarantowane. Jeśli ktoś w Twojej firmie czy szkole będzie machał „wykrywaczem” jak wyrokiem, masz w ręku wypowiedź samego producenta, że to tak nie działa.

Detektor dla badaczy, nie dla szefa

Narzędzie do wykrywania znaku nie będzie publiczne przy starcie. OpenAI wskazuje ryzyko niewykrycia znaków i fałszywych alarmów. Zatwierdzeni badacze i organizacje eksperckie mogą składać wnioski od 5 października. Dostęp będzie przyznawany początkowo indywidualnie, zgodnie z Code of Practice. Detektor ma tylko raportować, czy znalazł znak OpenAI, bez identyfikowania użytkownika i bez ujawniania jego promptów czy rozmów.

Efekt jest taki, że nie wkleisz podejrzanego akapitu w publiczne okienko i nie dostaniesz werdyktu. Przynajmniej na razie.

Detektor trafia najpierw do zatwierdzonych badaczy, nie do publiczności.

API, chmura i opt-in: tu decydują klienci

Od dnia ogłoszenia klienci API na całym świecie mogą włączyć znakowane wyniki tekstowe dla wybranych modeli. Które to modele: brak danych. OpenAI tłumaczy, że klienci sami decydują, jak znakowanie wpisuje się w ich obowiązki przejrzystości i w doświadczenia, które oferują użytkownikom. Firma pracuje też z partnerami chmurowymi, żeby w ciągu najbliższych tygodni udostępnić znakowanie dla wyników modeli OpenAI dostępnych przez ich usługi.

Dla polskiej firmy, która buduje na API własnego chatbota albo generator opisów, to sygnał, że temat przejrzystości trafi także do jej projektów. Sama funkcja jest dobrowolna, ale obowiązki z AI Act pozostają Twoje. Sprawdź je u prawnika, bo źródło nie rozstrzyga, co dokładnie dotyczy którego wdrożenia. OpenAI w ostatnich tygodniach rozbudowuje też ofertę modeli, na przykład o GPT-6.1 Sol, a ceny API przy rodzinie GPT-6 omawialiśmy w tekście o cięciu cen Sol i Luna. Źródło nie mówi, które z nich obejmuje znakowanie.

Konkurencja idzie tą samą drogą. Anthropic ogłosił swoje znakowanie w sierpniu, a według źródła nie wszyscy byli z tego zadowoleni. Jeśli korzystasz z Claude, sprawdź też nasz tekst o Claude Opus 5.5. A jeśli interesuje Cię europejska strona rynku, zajrzyj do artykułu o Mistral Large 4. Czy i jak znakują tekst europejskie modele, źródło nie mówi.

Werdykt na dziś: to regulacyjny pierwszy krok, nie narzędzie do rozpoznawania, kto napisał tekst. Producent sam przyznaje, że wykrywanie bywa zawodne, a detektor zostaje zamknięty. Traktuj znak wodny jako jedną z poszlak o pochodzeniu tekstu, nie jako dowód.

Najczęstsze pytania

Czy znakowanie tekstu w ChatGPT obejmie użytkowników w Polsce?

Tak, jeśli korzystasz z ChatGPT lub Codex w UE i kwalifikujesz się do funkcji. OpenAI wprowadza znakowanie w ciągu najbliższych tygodni we wszystkich planach, ale tylko w Unii Europejskiej.

Czy mogę sprawdzić, czy tekst ma znak wodny OpenAI?

Nie publicznie. Detektor nie jest dostępny dla wszystkich ze względu na ryzyko niewykrycia znaków i fałszywych alarmów. Wnioski mogą składać zatwierdzeni badacze i organizacje eksperckie, a dostęp będzie przyznawany indywidualnie.

Czy znak wodny dowodzi, że tekst napisała AI?

Nie. OpenAI zastrzega, że textGrain nie gwarantuje niezawodnego wykrywania, a znaki wodne w tekście nie dowodzą ludzkiego autorstwa ani nie mierzą wkładu człowieka.

Na podstawie: The Verge AI

Informacje o artykule

Darmowy AI Starter Kit

10 gotowych promptów do codziennej pracy + 5 narzędzi + plan na pierwszy tydzień. PDF, 4 strony konkretu.

Udostępnij:
Nie przegap nowych artykułów - dodaj SukcesAI do swoich źródeł w wyszukiwarce Google.
Dodaj do preferowanych źródeł
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od 18 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego - tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.