Pi 1.0: otwarty agent do kodowania od Earendil kontra Claude Code
Przejdź do treści i przykładów
Źródło: Link
Źródło: Link
Firma Earendil opublikowała 1 października 2026 pierwszą stabilną wersję Pi, otwartoźródłowego agenta AI, który działa głównie w terminalu. Wydanie 1.0 wyszło razem z Pi Durable, a projekt wzbudził entuzjazm na Hacker News. To deklaracje twórców i reakcja społeczności. Źródło nie podaje żadnych testów ani wyników benchmarków, więc na razie nie wiadomo, jak Pi wypada na tle Claude Code czy Codex.
Model językowy pozostawiony sam sobie tylko produkuje tekst. Żeby coś zrobił, potrzebuje otoczki, którą branża nazywa „agent harness”. Ta warstwa prowadzi rozmowę, daje modelowi dostęp do narzędzi i uruchamia polecenia na Twoim komputerze. Pi jest właśnie takim harnessem.
Używa się go głównie w terminalu do programowania, ale można go też modyfikować i wbudować we własne aplikacje. Jeśli nie kodujesz, ta wiadomość dotyczy Cię pośrednio. To, jak zbudowana jest taka warstwa, decyduje o tym, co agenci AI mogą zrobić na komputerze, także w narzędziach, z których korzystasz na co dzień.
Mario Zechner, austriacki programista, twórca libGDX i weteran branży gier, zapowiedział Pi w marcu na konferencji w Londynie. Zacytował wtedy swoje motto: „Nienawidziłem wszystkich agentów kodujących, więc stworzyłem własnego”. Według niego Claude Code najpierw go zachwycił, a potem zmęczył nadmiarem zbędnych funkcji.
Efekt to filozofia na opak. W pierwotnej wersji Pi dawało modelowi tylko cztery narzędzia:
Resztę dokłada użytkownik. Zespół mówi, że czeka, aż nowa funkcja się sprawdzi, zanim ją włączy, i przyznaje, że odrzucił znacznie więcej pomysłów, niż przyjął.
Wersja 1.0 dodaje między innymi obsługę MCP, czyli standardowego protokołu do podłączania zewnętrznych narzędzi do AI. Minimalizm nie zamyka więc drzwi na rozbudowę. Jeśli ciekawi Cię, jak to wygląda po drugiej stronie, zobacz rozszerzenia do Claude Code.
Pi wchodzi na rynek, na którym duże laboratoria mają już własne harnessy: Claude Code u Anthropic i Codex u OpenAI. Źródło zaznacza, że projektuje się je przede wszystkim pod modele własne. Kto kontroluje tę warstwę, ten decyduje, do jakich narzędzi AI ma dostęp, jak pracuje i do którego dostawcy ostatecznie trafia użytkownik.
Pi stawia na odwrotność. Działa z modelami wszystkich głównych dostawców, od Anthropic po OpenAI, a licencja MIT pozwala każdemu je przejąć i modyfikować, także komercyjnie. Dla polskiej firmy oznacza to, że można zbudować własne rozwiązanie na gotowej podstawie bez wiązania się z jednym dostawcą modeli. Harnessów przybywa zresztą z wielu stron. O jednym z nich pisaliśmy przy okazji DeepSeek Harness v0.2, a o pracy wielu agentów naraz w Claude Code Projects.
Nazwisko Zechnera możesz znać pośrednio. OpenClaw, osobisty asystent AI Petera Steinbergera, który stał się viralem pod koniec 2025 roku, zbudowano na Pi. Pozwala sterować AI z WhatsAppa, Telegrama czy Slacka: OpenClaw obsługuje rozmowy i interfejs, a Pi realnie zmusza model do pracy. Obaj Austriacy współpracowali od 2025 roku, a OpenClaw dziękuje Zechnerowi na stronie projektu „za wsparcie i za Pi”.
Drogi rozeszły się w lutym 2026 roku. Steinberger przeszedł do OpenAI w USA, a Zechner został w Austrii i powierzył Pi firmie Earendil, małej strukturze, której głównym argumentem jest niezależność od gigantów.
Zanim ktoś ogłosi zwycięzcę, trzeba przejrzeć luki w danych:
Moja ocena, nie fakt ze źródła: Pi nie musi pokonać Claude Code ani Codex, żeby było ważne. Wystarczy, że pokaże, iż warstwa między modelem a komputerem może być otwarta, prosta i niezależna od jednego dostawcy. Kontrapunkt jest taki, że prostota to przywilej kogoś, kto lubi sam składać narzędzia. Dla większości osób pracujących w biurze wygoda gotowych funkcji nadal będzie ważniejsza niż czystość filozofii.
Źródło nie podaje cennika, więc w tej sprawie mamy brak danych. Wiadomo, że Pi jest otwartoźródłowe, a licencja MIT pozwala każdemu je przejąć i modyfikować, także komercyjnie. Koszty korzystania z modeli innych dostawców to osobna sprawa.
Według źródła Pi działa z modelami wszystkich głównych dostawców, od Anthropic po OpenAI. Dokładna lista obsługiwanych modeli nie została w źródle podana.
Pi używa się głównie w terminalu do programowania. Można je też modyfikować i integrować z własnymi aplikacjami, tak jak zrobiono to w OpenClaw.
Na podstawie: Numerama
10 gotowych promptów do codziennej pracy + 5 narzędzi + plan na pierwszy tydzień. PDF, 4 strony konkretu.