Modele AI
Modele AI · 3 min czytania · 31 grudnia 2025

OpenAI szykuje sprzęt. Projektant iPhone'a wchodzi do gry

OpenAI szykuje sprzęt. Projektant iPhone'a wchodzi do gry

Źródło: Link

AI dla Twojej firmy

Audyty, wdrożenia, szkolenia sprzedażowe i AI. Dopasowane do zespołu i procesów.

Sprawdź ofertę →

OpenAI właśnie potwierdziło współpracę z Jony Ive'em — człowiekiem, który zaprojektował iPhone'a, iPada i MacBooka. Po raz pierwszy firma stojąca za ChatGPT wchodzi w świat fizycznych produktów.

I nie, nie będzie to kolejny głośnik z asystentem.

Kto to jest Jony Ive i czemu to ważne

Przez dekady Ive był twarzą designu w Apple. Minimalistyczna estetyka iPhone'a? Zaokrąglone krawędzie, aluminiowa obudowa, interfejs bez zbędnych elementów — to jego robota. Kiedy widzisz nowoczesny smartfon, widzisz efekt jego myślenia.

W 2019 roku odszedł z Apple i założył studio projektowe LoveFrom. Teraz wraca — tym razem u boku OpenAI.

Branża AI w 2025 roku? Absolutna transformacja. Firmy zainwestowały ponad bilion dolarów. Giganci tech prześcigali się w przejmowaniu najlepszych inżynierów. Ale to pierwszy raz, kiedy do AI wchodzi projektant takiego kalibru.

Co OpenAI zamierza zbudować

Szczegóły są skąpe. Wiadomo tyle: ma to być urządzenie, które "zmienia sposób interakcji z AI".

Nie tablet. Nie laptop. Coś nowego.

Sam Altman, szef OpenAI, mówił wcześniej o "urządzeniu, które znika w tle". Coś, co nie wymaga ekranu ani klawiatury — po prostu działa. Jeszcze rok temu ChatGPT nie miał głosu, a dziś rozmawiasz z nim jak z człowiekiem.

Dlaczego może to być przełom

Smartfony zmieniły świat, bo Apple zrozumiało jedno — technologia musi być piękna i prosta. Bez instrukcji obsługi.

AI ma dziś problem z interfejsem. ChatGPT to okienko do wpisywania tekstu. Gemini to aplikacja w telefonie. Claude to kolejna zakładka w przeglądarce.

Wszystko wymaga świadomego działania. Otwórz, wpisz, czekaj, czytaj.

Jony Ive projektował produkty, które znikają. iPhone nie wygląda jak komputer — wygląda jak przedmiot, który po prostu ma być w Twojej kieszeni. Nie myślisz o nim. Używasz go.

Jeśli OpenAI i Ive stworzą urządzenie, które działa podobnie, AI przestanie być narzędziem. Stanie się środowiskiem.

Co to dla Ciebie oznacza

Może nic. A może wszystko.

Jesteś przedsiębiorcą? asystenta, który nie siedzi w aplikacji — słucha, analizuje, podpowiada, bez dotykania telefonu. Wie, kiedy potrzebujesz danych i po prostu je pokazuje.

Pracujesz z tekstem? urządzenie, które pisze za Ciebie, ale nie jak automat. Jak współpracownik, który rozumie Twój styl.

Uczysz się? nauczyciela, który jest zawsze dostępny — nie ocenia, tylko tłumaczy. Dostosowuje tempo do Ciebie.

To nie są obietnice. To kierunek, w którym idzie cała branża.

Kiedy to zobaczymy

Nikt nie podał daty premiery. Jony Ive znany jest z perfekcjonizmu — nad pierwszym iPhone'm pracował latami.

OpenAI ma zasoby. Ma technologię. Teraz ma też projektanta, który wie, jak zamienić technologię w produkt.

Rynek czeka. Konkurencja patrzy. Google ma swoje urządzenia, Meta eksperymentuje z okularami, Apple podobno pracuje nad czymś własnym.

OpenAI ma jednak przewagę: najlepszy model językowy na świecie i człowieka, który wie, jak sprawić, by technologia była niewidoczna.

To nie będzie kolejny gadżet. To może być moment, kiedy AI przestanie być aplikacją, a stanie się częścią codzienności.

Źródła

Informacje o artykule

Podoba Ci się ten artykuł?

Co piątek wysyłam podsumowanie najlepszych artykułów tygodnia. Zapisz się!

Ten temat omawiam szerzej na webinarze

90 minut praktycznej wiedzy o AI. Pokaze Ci krok po kroku, jak zaczac oszczedzac 10 godzin tygodniowo dzieki sztucznej inteligencji.

Zapisz sie na webinar
Udostępnij:
Jan Gajos

Ekspert AI & Founder, AI Evolution

Pasjonat sztucznej inteligencji, który od ponad 15 lat działa z sukcesem biznesowo i szkoleniowo. Wprowadzam AI do swoich firm oraz codziennego życia. Fascynują mnie nowe technologie, gry wideo i składanie klocków Lego – tam też widzę logikę i kreatywność, które AI potrafi wzmacniać. Wierzę, że dobrze użyta sztuczna inteligencja to nie ogłupiające ułatwienie, lecz prawdziwy przełom w sposobie, w jaki myślimy, tworzymy i pracujemy.